Wyniki wyszukiwania dla hasła: spis ludności w Polsce

Trybunał w Strassburgu wg. mnie będzie szukał raczej kompromisowych rozwiązań.
Stanowczą deklaracje ok 200 tyś Śląskich dusz w EU raczej nie da się zignorować.
Chodz bywają przypadki :-)
Polakom tylko o ten 5% próg wyborczy chodzi,a reszta "argumentacji" to tylko
zasłona dymna.
Zresztą ja niewiem po co ta cała awantura z tymi wyborami,w Polsce jest tyle
mniejszości narodowych,a tylko jedna ma swoich reprezentantów w Sejmie.
Wychodzi na to ,że nawet omijając 5 % próg wyborczy dana mniejszość narodowa ma
kłopoty z dostaniem się w demokratycznym państwie do Sejmu.Musi niestety
startować z listy polskich partii.
No a wracając do Kaszubów wychodzi na to,że oni są tylko grupą regionalną z
nieco odmiennym językiem,kulturą,obyczajami-własnie poprzez to,że Oni czują się
Polakami.
Ślązacy wyrastają na naród,który kształtuje się już od stuleci.
Własnie teraz osiąga dojrzałość,a nie jak mówią w TVP ma swój początek własnie
teraz.
O tej sprawie byłoby głośnio już wcześniej,jakby spis ludności odbył się 10 lat
temu.Ale jestem optymistą :))
Górale podobnie jak Kaszubi to również Polacy.
Teraz wychodzi na to jak Ślązacy się różnią od reszty.


wolfenstein21 napisał:

> Spis ludnosci na Ukrainie wykazal tam jedynie 140 tys Polakow z tego co wiem
> Polakow tam jest ze 2 miliony w samym miescie Zytomierz mieszka 150 tys
> Polakow.Na Bialorusi doliczono sie jakies 300 tys Polakow a szacunkowo w
samym
> wojewodztwie grodzienskim liczba Polakow wynosi okolo 700 tysiecy podobnie
jest
>
> na Litwie gdzie jest oficjalnie 250 tys Polakow a mowi sie o conajmniej
> 500tys.W Niemczech oficjalnie policzyli ,ze jest 300 tys ludzi o polskim
> pochodzeniu ,a organizacje poslkie mowia ,ze Polakow jest conajmniej tyle co
> Turkow czyli grobo ponad 2 miliony

Czyli manipulujemy danymi tak jak inni i wszystko jest OK?

Podobne dane liczbowe co do mniejszości w Polsce, jak w artykule w gazecie
znalazłem w ostatnim numerze "Wprost" - powołują się na GUS.
Myślę, że dużo ludzi nie podało swojej narodowości w spisie. Znam osobiście
wielu ukraińców i białorusinów którzy informację o swojej narodowości trzymają
tylko dla swoich i "wtajemniczonych" Polaków. Nikt się tym nie chwali. Poczucie
zagrożenia lub obawa przed dyskryminacją?

Zrodlo strachu polakow przed autonomia Slaska ?
Chyba kazdy juz tu zauwazyl ze ta sprawa wywoluje niesamowite emocje,a
przedewszystkim jakis niezrozumialy lek i strach ludnosci Polskiej na slasku
jak i w calym kraju.Pierwsze co kazdemu przychodzi na jezyk to to ze chcemy
do Niemiec!!!?,no i w zwiazku z tym jest to niemozliwe,bo to jakby Polska
stracila niepodleglosc ,jakoby to mial byc zamach jakis na RP!,po kilku
chwilach rozmowy i wyjasnien Kowalski powoli zaczyna kapowac o co
chodzi.Zauwazylem juz niejednokrotnie ze przecietny Polak nie zna faktow z
histori tej ziemi ,nawet tej przedwojennej,nasiakniety durna propaganda nie
wierzy ze kiedys to juz Slask mial!!!,po wyjasnieniach ,sam przyznaje ze to
jest jednak do przyjecia,ale zachowanie wladz IIIRP wcale tego nie
ulatwia,wrecz przeciwnie,zachwuja sie jak za czasow PRL-u,wieszczac zamach na
IIIRP,utrate niepodleglosci i katastrofe dla Polski!!!?,argumenty te maja
posluch w srod reszty kraju,i zwyklych obywateli,bo przedewszystkim z braku
wiedzy o przeszlosci tej ziemi!,smiaslo morzna zec ze na 10 Polakow pytanych
o przeszlosc tej ziemi 7-miu mowi ze jestesmy Niemcami!!!!,dluga droga przed
nami,azeby dokonac tu jakichs zmian w stereotypie myslenia o Slazakach i
Slasku,ale spis powszechny zrobil pierwszy krok w tej sprawie,Slazacy to
najwieksza grupa narodowosciowa w Polsce!!i to jest fakt,pyrsk.

slezan napisał:

> Emocje po ogłoszeniu badania narodowości w spisie opadły, można już chyba
> pozwolić sobie na rozmowę na luzie. Spis ujawnił, że jedynie 3% społeczeństwa
> jest narodowości innej niż polska. Nawet, jeżeli uwzględnić wszelkie
> nieprawidłowości, to liczba ta mogłaby sięgnąć może 6, może 7%. I tu pytanie
> zasadnicze - czy tak niski odsetek nie-Polaków to w XXI w. plus czy minus? Z
> komentarzy daje się odczuć pewna satysfakcja większości elit,jednak są kraje,
> gdzie taki wynik wzbudziłby niesmak, bo ceni się tam odmienności. Tak więc -
> czy należy niepokoić się tym, że model państwa homogenicznego narodowo został
> w dużym stopniu urzeczywistniony, zy węcz przeciwnie - przyjąć to z ulgą.

Taaa jasne w Polsce innej narodowosci jak polska jest 7% ludnosci,a w Niemczech
5%

Skład etniczny: Niemcy (95,1%), Turcy (2,3%), Jugosłowianie (1,1%), Włosi
(0,7%), Grecy (0,4%), Polacy (0,4%).

wiem.onet.pl/wiem/00523a.html


Spis ludnosci przeprowadzony w 1917 roku (juz XX wiek,
kolonizacja byla juz od kilkudziesieciu lat!) wykazuje:

642,850 osob w calosci, z czego
515,000 muzulmanie
62,550 chrzescijanie
55,300 zydzi.

(www.pcbs.org/english/phc_97/phc_hist.htm)

biore teraz powierzchnie ladowa Izraela 20,770 km2
i Zachodniego Brzegu: 5,860 km2

(www.odci.gov/cia/publications/factbook/geos/is.html )
(www.odci.gov/cia/publications/factbook/geos/we.html )

co daje lacznie 26550 km2. Dzielac zaludnienie przez
powierzchnie otrzymuje 24 osoby na m2. Porownujac to
teraz do gestosci zaludnienia Polski, 124 os/m2,
dostaje, ze na tym terenie bylo w 1917 roku 5 razy mniej
ludzi niz dzis w Polsce, a porownujac do dzisiejszej
gestosci zaludnienia Izraela (6,116,533 ludzi -> 230 os/m2)
jest to 10-krotnie mniej.

och panie dzieju, pomylilem sie!
Pomylilem sie! W roku 1917 nazwa "Palestyna" to bylo nadal
terytorium lacznie Palestyny + Zachodniego brzegu + JORDANII!
Zatem 642 850 mieszkancow Palestyny rozlozylo sie lacznie na cale
to terytorium! Trzeba wiec do powierzchni 26550 km2 dodac 92300
km2, co daje 118850 km2. Dzielac ludnosc przez powierzchnie,
dostajemy wiec nie 24 osoby/m2 ale 5.5 osoby/m2 co jest juz
23 RAZY MNIEJ NIZ W DZISIEJSZEJ POLSCE!

Wiec wniosek koncowy: w 1917 roku bylo tam relatywnie pusto!

powierzchnia Jordanii:
www.odci.gov/cia/publications/factbook/geos/jo.html

> Spis ludnosci przeprowadzony w 1917 roku (juz XX wiek,
> kolonizacja byla juz od kilkudziesieciu lat!) wykazuje:
>
> 642,850 osob w calosci, z czego
> 515,000 muzulmanie
> 62,550 chrzescijanie
> 55,300 zydzi.
>
> (www.pcbs.org/english/phc_97/phc_hist.htm)
>
> biore teraz powierzchnie ladowa Izraela 20,770 km2
> i Zachodniego Brzegu: 5,860 km2
>
> (www.odci.gov/cia/publications/factbook/geos/is.html )
> (www.odci.gov/cia/publications/factbook/geos/we.html )
>
> co daje lacznie 26550 km2. Dzielac zaludnienie przez
> powierzchnie otrzymuje 24 osoby na m2. Porownujac to
> teraz do gestosci zaludnienia Polski, 124 os/m2,
> dostaje, ze na tym terenie bylo w 1917 roku 5 razy mniej
> ludzi niz dzis w Polsce, a porownujac do dzisiejszej
> gestosci zaludnienia Izraela (6,116,533 ludzi -> 230 os/m2)
> jest to 10-krotnie mniej.

"przy tym rzetelna wiedza o przeszłości regionu pozostaje w zasadzie nieznana
nie tylko w Polsce i Czechach, ale także mieszkańcom samego Zaolzia"

To wstep do wypowiedzi p. Cedivody i p. Krumnikel - a gdzie w tych wypowiedziach
rzetelna wiedza? Skad wzieli sie zolnierze czescy w Lazach? Czy czasami nie
ruszali na Polske, bo okazja byla po temu? Czy znowu nie podreslamy, my sami,
jacy to bylismy okrutni?
A gdzie spis ludnosci z tego okresu? Ile osob przyznawalo sie do narodowosci
czeskiej? Kto to tak oklaskiwal powstanie panstwa czeskiego?
Jezeli mamy doprowadzic do pojednania, to nie w ten sposob, ze bedziemy
przedstawiali czyjes spostrzezenia w oderwaniu od realiow.
Budujemy w ten sposob mur, a nie pomost.

Powszechny spis ludności i mieszkań z maja 2002 roku ujawnił 760 tysięcy
mieszkań niezamieszkałych, co stanowi ok. 6,1% ogółu mieszkań w Polsce. Budowa
w 2004 roku kolejnych 50 tysięcy mieszkań, powoduje, że prawie 50 tysięcy
kolejnych mieszkań będzie w ofercie do zamieszkania. Dotychczasowi najemcy
jako inwestorzy swoich mieszkań uwolnią mieszkania dotąd najmowane, czy to
komunalne, TBS-u, czy prywatne, a deweloperzy jak nie sprzedadzą nowych
lokali, będą zastanawiać się czy wynająć swoje "nowe pustostany"? Dlaczego
będą się zastanawiać? Ponieważ zastanawiają się właściciele dotąd nie
wynajętych pustostanów. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, ponieważ obowiązujące
prawo nadmiernie chroniące lokatorów nie służy podpisywaniu umów najmu.
Niestety bezpieczniej i taniej jest utrzymać pustostan i go nie wynajmować,
niż "utrzymywać" niepłacących lokatorów, nie tylko tych będących w ubóstwie,
ale tych którzy mają odpowiednie przychody, a obowiązująca ustawa o ochronie
praw lokatorów skoro nadmiernie chroni lokatorów, daje takim lokatorom prawo
bycia bezkarnymi lokatorami za ich nieprzestrzeganie prawa. Bycie prywatną
opieką społeczną z przymusu to nie jest realizacja celów najmu dla
wynajmującego. Może jak statystyki ukażą bardziej radykalne załamanie rynku
najmu mieszkań, posłowie działając poza kampanią przedwyborczą, pod wpływem
krytyki unijnej wobec Polski, w tym zakresie uzdrowią prawo najmu, tak jak
dokonała tego Pani Minister Blida w 1994 roku w zakresie lokali użytkowych, z
czego szczególnie lokatorzy są zadowoleni.

grba napisał:

> Anito,
>
> W Polsce, jak wiesz, miał miejsce spis powszechny. Jednym z parametrów była
> deklarowana narodowość. Wynik jest Ci znany: najliczniejszą mniejszościa jest
> naród śląski. Nie niemiecki, nie kreolski, nie polski, ale śląski. Jeżeli
> Niemcy były i są głównym celem emigracji mieszkańców Śląska, to powini w tym
> kraju mieszkać ludzie, którzy określają swoją narodowość jako śląską.
> W Polsce są, w Niemczech nie ma?
>
> grba
Witaj
W prawie niemieckim "mniejszosc narodowa" jest zarezerwowana tylko dla ludnosci
autochtonicznej. Jesli sie nie myle to sa to Luzyczanie, Dunczycy i chyba
Fryzowie. Jak sam zauwazyles, Slazacy emigrowali do Niemiec, a wiec nie sa
ludnoscia autochtoniczna, a wiec nie moga byc "mniejszoscia narodowa".
Analogicznie jest z Polakami, Hiszpanami itd.
Przypuszczam jednak, ze Tobie moze chodzic o statystyki, w ktorych to
uwzglednia sie jakis tam procent Turkow, Francuzow itd. mimo, ze nie
sa "mniejszoscia narodowa". Przyznam sie ze nie mam pojecia, skad biora takie
dane, bo nie wiem w jaki sposob przeprowadza sie spis w Niemczech, kiedy byl
ostatni raz przeprowadzany czy w ogole biora te informacje ze spisu itd.
pozdrawiam
Anita

nie u boku Hitlera, bo nie było porozumienia z Hitlerem, tylko wykorzystali
moment i dobrze. W 1900 roku Austriacy przeprowadzili spis powszechny i w
większości miejscowości poza bodajże dwoma najbardziej zachodnimi powiatami 90
% ludności określiła swą narodowość jako polską. W Ostrawie 60 %. Także
dzięki "zajęciu" Zaolzia przez wojsko polskie tamtejsza ludność, w większości
Polacy, mieli jeszcze rok spokoju. Zakłady przemysłowe, na których tak bardzo
zależało Czechosłowacji - właściwie to z ich powodu wywołała ona wojnę polsko-
czeską, przez rok zasilały budżet Polski, a nie Niemiec.
I bardzo dobrze. I gdyby Benesz nie jeździł na kolanach do Stalina to po wojnie
Zaolzie zapewne znalazłoby się w Polsce.
A o 68 to pytaj Jaruzelskiego.
www.zaolzie.org/

Dziynki.
Tak prawie żech se ło tych roztomajtych utropach wyborczych poczytoł.
Hehe, łostatni spis ludności wykozoł, co Ślonzoki som nojwiynszom myńszościom i
zaroski wysmarowali ustawa, kero im we Polsce łodmawio nawet ty etniczności.
To ci "falandyzacjo" - niychej mi dusza Falandysza wyboczy.

ciekawy cytat
ilosc mieszkanow Polski w 1939 = 35 mln
z tego 1/3 mniyjszosci narodowe(Ukraincy, Bialorusi, Litwini, Niemcy, Zydzi) =
11,6 mil

Polakow w przedwojennej Polsce 0 23,4 mln

Ilu mieszkancow powinna miec Polska na poczatku 1946 roku., kiedy to
przeprowadzono pierwszy spis ludnosci gdyby nikt nie zginal? = 23,4 mln

Plus przyrost naturalny, ktory w czasie wojny na pewno byl bardzo niski, lecz
liczmy iz byl wyzszy niz dzisiaj i wynosil ca. 14 promili, czyli przez 5 lat: =
1,6 mln

plus "autochtoni" z Opolszczyzny i Mazur: =1,1 mln
plus niemieccy "specjalisci" i ich rodziny, ktorych do poczatku 1946 r. jeszcze
nie wysiedlono: = 0,4 mln
plus inne mniejszosci: Ukraincy, Zydzi, Litwini, Bialorusi: = 0,1 mln
razem = 26,6 mln

minus Polacy, pozostali w ZSRR do konca 1945 roku, czesc z nich przesiedlila
sie do Polski w 1946 roku, a czesc pozostala na Ukrainie, Bialorusi, Litwie i
w "gulagach": = 1,4 mln

minus Polacy z Armi Andersa i rzadu emigracyjnego oraz ci z robot przymusowych,
oflagow i obozow koncentracyjnych ktorzy nie zdazyli do konca 1945 r. wrocic do
Polski lub zdecydowali sie pozostac na Zachodzie - skromnie liczac: = 0,4 mln

Lacznie: = 24,8 mln

Tyle powinno byc ludnosci w Polsce na poczatku 1946 roku, a bylo troche ponizej
24,0 mln

Roznica ca. 800 000 to hipotetyczne ofiary wojny

???????????????????????????

smutne ale prawdziwe
oni ani swoich ofiar sie doliczyc przeca niy poradzom:

"ilosc mieszkanow Polski w 1939 = 35 mln
z tego 1/3 mniyjszosci narodowe(Ukraincy, Bialorusi, Litwini, Niemcy, Zydzi) =
11,6 mil

Polakow w przedwojennej Polsce 0 23,4 mln

Ilu mieszkancow powinna miec Polska na poczatku 1946 roku., kiedy to
przeprowadzono pierwszy spis ludnosci gdyby nikt nie zginal? = 23,4 mln

Plus przyrost naturalny, ktory w czasie wojny na pewno byl bardzo niski, lecz
liczmy iz byl wyzszy niz dzisiaj i wynosil ca. 14 promili, czyli przez 5 lat: =
1,6 mln

plus "autochtoni" z Opolszczyzny i Mazur: =1,1 mln
plus niemieccy "specjalisci" i ich rodziny, ktorych do poczatku 1946 r. jeszcze
nie wysiedlono: = 0,4 mln
plus inne mniejszosci: Ukraincy, Zydzi, Litwini, Bialorusi: = 0,1 mln
razem = 26,6 mln

minus Polacy, pozostali w ZSRR do konca 1945 roku, czesc z nich przesiedlila
sie do Polski w 1946 roku, a czesc pozostala na Ukrainie, Bialorusi, Litwie i
w "gulagach": = 1,4 mln

minus Polacy z Armi Andersa i rzadu emigracyjnego oraz ci z robot przymusowych,
oflagow i obozow koncentracyjnych ktorzy nie zdazyli do konca 1945 r. wrocic do
Polski lub zdecydowali sie pozostac na Zachodzie - skromnie liczac: = 0,4 mln

Lacznie: = 24,8 mln

Tyle powinno byc ludnosci w Polsce na poczatku 1946 roku, a bylo troche ponizej
24,0 mln

Roznica ca. 800 000 to hipotetyczne ofiary wojny"

???????????????????????????

Skad wziales te 12,7% wyznawcow judaizmu?
Jako Zydow liczysz takze tych polskich obywateli ,ktorzy Zydami byli jedynie
wedlug ustaw norynberskich ,a z religia zydowska nie mieli nic wspolnego?
Z tego co mi wiadomo Zydzi w latach 20 i 30 nie stanowili wiecej niz 10,5% -
10,9% ludnosci Polski,a pod koniec lat 30 to ich liczba spadla do 10%.

www.izrael.badacz.org/zydzi_w_polsce/dzieje_rzeczypospolita.html
Pierwszy spis ludności z 1921 roku wykazał 2.831.168 Żydów mieszkających w
Polsce (Bronsztejn, 1963), co stanowiło 10,5% ogółu mieszkańców kraju. Do
wyznania mojżeszowego przyznawało się wówczas około 8% ogółu mieszkańców kraju.
Żydzi koncentrowali się w miastach byłej Kongresówki, Galicji i kresów
wschodnich. Odznaczali się oni wyraźną odrębnością społeczno-zawodową. Na 100
osób czynnych zawodowo w Polsce, Żydów było 6,8 - z tego w handlu i
ubezpieczeniach 62, w przemyśle i rzemiośle 23, w komunikacji 10, w wolnych
zawodach i służbie publicznej 12, w rolnictwie 1. Pozycja ludności żydowskiej
była różna w poszczególnych regionach kraju. Na kresach wschodnich zdobyli
wyraźną przewagę gospodarczą, w byłej Kongresówce i Galicji utrzymywali silną
pozycję w handlu, przemyśle i drobnym rzemiośle, natomiast na Pomorzu,
Wielkopolsce i Śląsku byli słabi. Zamożność ludności żydowskiej, mimo
głębokiego zróżnicowania, była wyższa w porównaniu z zamożnością ludności
polskiej.

Migracja jest caly czas, i dlatego uwazam, ze spis ludnosci
nie moze byc wiarygodny,
bo tak rzeczywiscie to wladze nie moga wiedziec, kto mieszka w
Polsce, a kto nie ...
Chyba ze wydano bardzo wiele pozwolen na osiedlenia sie w Polsce
ludziom ze wschodu,
to wtedy te 20 00 osob mogloby byc realne ...

Patrzac jednak na statystyki wypadkow na drogach ze smiertelnym
zejsciem,
to juz tam mamy "minus" na 5 000 osob.
Nie mowiac o tych, ktorzy potopili sie w rzekach, jeziorach,
dzieciach maltretowanych
na smierc przez swoich rodzicow, wyrzucanych na smietnik, osobach
pozabijanych
w roznych bojkach - to znajdzie sie chyba nastepne 5 000
na "minus" ...
A dzieci nie rodzi sie chyba wiecej niz kiedys...

Tak sobie pofantazjowalam, ale sposob w jaki sie robi spis ludnosci
chyba takze
pozostawia duzo do zyczenia!

Gość portalu: jestemmniejszoscią napisał(a):

> Białostoczanka: "Wcale nie zgadzam sie z tymi opracowaniami i opinia, ze w
> tamtych okolicach (Hajnówki i Bielska P.) jest duzo Bialorusinow"
> Zaraz, zaraz, momencik - jakie opracowania? jakie opinie? A wiesz co to jest
> Spis powszechny? To właśnie w/g ostatniego spisu powszechnego w tamtych
> okolicach jest dużo Białorusinów. w całej Polsce ok. 50-ciu tysięcy.

Oooooo! A spisek (przy okazji wyjśnij czyj?) już nieaktualny???

Cytat: „Według powszechnego spisu ludności z 2002 roku narodowość tę
zadeklarowało prawie 50 tys. osób. Jest to jednak liczba daleko niepełna,
bowiem większość w obawie przed reakcją polskiego otoczenia wolała ukryć swoje
etniczne pochodzenie”.

kamunikat.net.iig.pl/niva_zajava.htm

Znajdź mieszkanie komunalne w swoim mieście
W Polsce jest ponad 760 tys. pustych mieszkań czyli 6,1% wszystkich
mieszkań, podaje Narodowy Spis Ludności i Mieszkań z maja 2002 roku.
Pytanie dlaczego są one puste i niezamieszkałe? To nie jest najem na czarno,
to są mieszkania puste i nie używane. Po pierwsze w Polsce jest złe prawo
najmu, szkodząc niby właścicielom - szkodzi głównie lokatorom, po drugie
władza państwowa i samorządowa nie chce zrozumieć, że mieszkanie jest
towarem. Polscy parlamentarzyści to już w ogóle zapomnieli czy żyją na
Kamczatce, czy w Korei Północnej.
Mieszkanie jest towarem który kosztuje. Gminy widząc niekiedy potrzeby
mieszkaniowe wolą sprzedać mieszkania komunalne za 10% ich księgowej
wartości lub taniej i pozbyć się problemów z naprawą tego co same sobie
zniszczyły. A tak to oprócz kasy ze sprzedaży dostaną podatek od
nieruchomości i spadnie z gmin obowiązek napraw i modernizacji mieszkań, a
zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na urzędnicze pensje.
Dlatego mieszkań komunalnych nie będę szukał, bo one za chwilę pewnie nie
będą komunalnymi, kwestia czasu.
A że mieszkanie jest towarem, to zobacz też: www.czynsze.republika.pl
.
Pozdrawiam

Czynszówki za pieniądze z funduszy strukturalnych
Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2002:

"Spis 2002 wykazał, że spośród 12,5 mln wszystkich mieszkań w kraju 760 tys.
było niezamieszkanych, co stanowi 6,1%. W miastach odnotowano 410 tys.
mieszkań niezamieszkanych (4,9% ogółu mieszkań w miastach), zaś na wsi 350
tys. (8,4% ogółu mieszkań na wsi). ..."

Cytat z:
www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/nsp/mieszkania_niezam/miesz_niezam_index.htm

Dla kogo rząd chce budować kolejne mieszkania, skoru ponad 6 % mieszkań stoi
puste i nie ma chętnych na ich wynajęcie lub sprzedaż?

Niektórzy deweloperzy nie mogąc sprzedać nowych mieszkań usiłują je wynająć
z miernym skutkiem.
W Polsce nie ma problemu braku mieszkań, jest problem braku środków
finansowych na wynajęcie lub zakup istniejących mieszkań, nie wspominając
już o nadmiernej ochronie ustawowej lokatorów, co hamuje wolę wynajmu
pustostanów, co w sumie zamiast chronić lokatora - szkodzi lokatorom.
Pozdrawiam

Blisko i coraz blizej..do wolnosci Slaska
oczywiscie popieram Pana Gorzelika, spis ludnosci byl tak samo sfalszowany jak
wybory na Ukrainie, ale wtedy zabraklo w Polsce glosow obuzonych dymokratow.
Odrebnosci Slaska nie da sie przekreslic, za duzo tradycji, za duzo zacietosci w
obronie wlasnego slaskiego charakteru. Slazacy to nie spolsczeni Ukraincy, czy
Litini, ktorzy zasiedlili majatki niemieckie, ale calkowicie wyodrebniona grupa
o swoim poczuciu, jezyku, obyczajach. Slaskowi nalezy sie autonomia z wlasnym
niezaleznym Sejmem Slaskim, wtedy region odzyska blaski i potege gospodarcza.
Wystarczy wejsc na strone Urzedu Wojewodzkiego w Katowicach i przeczytac
zyciorysy wojedodow, czy dyrektorow departamentow. Sami postsowieci z SLD i UP,
ludzie obcy regionowi slaskiemu, nie znajacych obyczajow, czy chocby gwary
slaskiej. Gorole tak jak za Gierka rzadza na Slasku, baczac pilnie i duszac w
zarodku, kazdy przejaw slaskiej gospodarnosci i samastanowienia.
Panu Gorzelikowi zycze osiagniecia celu jakim jest wolny i niezalezny od
Warszawy polski Slonsk.

"ilosc mieszkanow Polski w 1939 = 35 mln
z tego 1/3 mniyjszosci narodowe(Ukraincy, Bialorusi, Litwini, Niemcy, Zydzi) =
11,6 mil

Polakow w przedwojennej Polsce 0 23,4 mln

Ilu mieszkancow powinna miec Polska na poczatku 1946 roku., kiedy to
przeprowadzono pierwszy spis ludnosci gdyby nikt nie zginal? = 23,4 mln

Plus przyrost naturalny, ktory w czasie wojny na pewno byl bardzo niski, lecz
liczmy iz byl wyzszy niz dzisiaj i wynosil ca. 14 promili, czyli przez 5 lat: =
1,6 mln

plus "autochtoni" z Opolszczyzny i Mazur: =1,1 mln
plus niemieccy "specjalisci" i ich rodziny, ktorych do poczatku 1946 r. jeszcze
nie wysiedlono: = 0,4 mln
plus inne mniejszosci: Ukraincy, Zydzi, Litwini, Bialorusi: = 0,1 mln
razem = 26,6 mln

minus Polacy, pozostali w ZSRR do konca 1945 roku, czesc z nich przesiedlila
sie do Polski w 1946 roku, a czesc pozostala na Ukrainie, Bialorusi, Litwie i
w "gulagach": = 1,4 mln

minus Polacy z Armi Andersa i rzadu emigracyjnego oraz ci z robot przymusowych,
oflagow i obozow koncentracyjnych ktorzy nie zdazyli do konca 1945 r. wrocic do
Polski lub zdecydowali sie pozostac na Zachodzie - skromnie liczac: = 0,4 mln

Lacznie: = 24,8 mln

Tyle powinno byc ludnosci w Polsce na poczatku 1946 roku, a bylo troche ponizej
24,0 mln

Roznica ca. 800 000 to hipotetyczne ofiary wojny"

Spis przeprowadzony w roku 1931 wykazal,ze Polske zamieszkuje 3113900 Zydow co
stanowilo 9,8% ludnosci.Jezyk zydowski z hebrajskim jako ojczysty podalo ponad
2,73 mln mieszkancow Polski.Mozna przypuszczac ,ze do roku 39 liczba wyznawcow
judaizmu zwiekszyla sie o kilkaset tysiecy ,bo przyrost naturalny w tym okresie
wynosil w Polsce okolo 1,5% rocznie.

Widać,że kolejne pokolenie Niemców., zaczyna zapominać kto doprowadził do
największego konfliktu w dziejach cywilizacji. To Pragnę przypomnieć kilka faktów.
1. Poparcie w 1933r. partii NSDAP kanclerz A. Hitler (3/4 Niemców z 69700 ludności)
2. 1935r. złamanie traktatu Wersalskiego rozbudowa Wehrmachtu
3. Wypowiedzenie przez Niemcy Paktu o nieagresji 28.04.39.
4. Pakt Ribentrop-Mołotow 23.08.39 (IV Rozbiór Polski)
5. Wybuch wojny 1.09.39
6. Ludobójstwo na ludności cywilnej(luftwaffe,wehrmachtoraz, SS-Eisatzkommando-
oddz. likwidacyjne wg.list osobowych).
7. Morodowanie jeńców wojennych wrześień 1939, 1940 itd.. (konwencje Haska 1907
i Genewska 1927)
8. Ludobóstwo podczas okupacji (Palmiry 1939. Aktion Krakau A-B 1939, łapanki
wywózki na roboty przymusowe itd...
9 Obozy koncentracyjne (Kl Auschwitz, Majdanek, Stutchow, Gross-Rosen, Dachau,
Sachsenhausen itd. itd...
10. TO NIEMCY PRZEGRAłY WOJNĘ chyba, żę wszyscy się MYlĄ !!!
11. Ze wszystkich państw koalicji antyhitlerowskiej poniosła Polska w stosunku
do obywateli największe straty z 34,849 ludności w 1939. Spis z 1946 23,930
ludności . Więc prawie 11 mil. obywateli odliczając ok. 3,5 mln w ZSRS i 1,5 mln
na emigracji (ze względu na okupację sowiecką i system komunistyczny w Polsce).
Nie wspominając o stratach materialnych do dzisiejszego dnia nie do końca
obliczonych.
Utrata dzięki wojnie ponad 47 pow. terytorium na Kresach wschodnich.
Więc nie mowy o żadnych wypędzeniach Niemców. To była tylko konsekwencja ich
dokonań podczas 6 lat najokrutniejszej z wojen.
Niemcy Nie są ofiarą, tylko Agresorem i Katami. Nie nigdy o tym nie Zapominają.

KRYSTIANKU, REDAKTOR MIDRASZU NAZYWA SIE PIOTR PAZINSKI I KONSTANTY GEBERT (NIE
GELBERG)JEST CZLONKIEM REDAKCJI. KIEDYS SAM BYL REDAKTOREM. JAK MI WIADOMO,
DAWID WARSZAWSKI NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TYM PISMEM.

"Z UPOREM MANIAKA?..." NA TYM SAMYM FORUM BYLA KIEDYS ZYWA DYSKUSJA O ILOSCI
ZYDOW W POLSCE. W DYSKUSJI BRALI UDZIAL SZCZEGOLNIE POLACY. WIESZ DLACZEGO? BO
NIE JEDNEMU POLAKOWI NIE WCHODZI DO GLOWY, ZE W POLSCE, W KTOREJ ZYLO KIEDYS
3,5 MILINA ZYDOW ZOSTALA TAKA MALA GARSTKA. I NIE DZIWIE SIE. TYLE SIE MOWI O
POLSKICH ZYDACH (TEZ NA FS) ZE TO SIE NIE KOJARZY W GLOWIE, ZE PRAWDZIWE CYFRY
SA PO PROSTU SMIESZNE. GINI, GDY CZESCIEJ PISALA NA FS, CYTOWALA SPIS LUDNOSCI
ZYDOWSKIEJ (TYCH CO SIE DEKLARUJA JAKO ZYDZI) I WIESZ CO TAM BYLO? O WIELE
MNIEJ NIZ 2500. MALO KTO WIERZYL I KTO NAS CZYTA W TEJ CHWILI TEZ NAPEWNO NIE
WIERZY. MOZE ONI TEZ POMNAZALI, TAK JAK TY OBECNIE, TYSIACAMI NA JEDNEGO. NIE
ZNAM NA TYLE MICHNIKA ZEBY WIEDZIEC CZY ON STARCZY "NA TYSIECY INNYCH"... ON
ZOSTAL WYBRANY PRZEZ ZYDOWSKICH AMERYKANOW ZA "ZYDA ROKU"? CIEKAWE CZY ONI COS
SLYSZELI O TYM JEGO WYPOWIEDZENIU, ZE NIE CIERPI (NIE BIERZ MNIE ZA SLOWO, BO
TO Z PAMIECI) TO CO NOSI MIEDZY NOGAMI... STAD DO TWOJEJ ALUZJI W STOSUNKU DO
KWASNIEWSKIEGO. CZY SA JUZ NIE WAZNE WALORY CZLOWIEKA, TYLKO JEGO KORZENIE?...
CZY CHCIALBYS TEZ POMNOZYC TERAZNIEJSZEGO SZEFA MSZ? JAK JUZ POWIEDZIALEM, JA
LUBIE ZAWSZE SIE UCZYC OD KAZDEGO, KTORY MOZE MNIE OSWIETLIC...

PONAD WSZELKA DYSKUSJE - JA DOPRAWDY UBOLEWAM, ZE TAK MALO ZOSTALO Z POLSKIEGO
ZYDOWSTWA. CZY W TYM BOLU MAM JAKICHS POLSKICH WSPOLNIKOW?

???
A na jakiej podstawie Ty, mieszkajac od lat pare ladnych tysiecy kilometrow od
Polski, za oceanem, mozesz AUTORYTATYWNIE wypowiadac sie na ten temat?
Wiesz kiedy byl ostatni spis powszechny ludnosci w Polsce?
Znasz jego wyniki?
Zaznajom sie najpierw, a potem wypowiadaj. To apropos struktury
wyznaniowo-narodowosciowej.
Natomiast co do nastrojow spolecznych, panujacych wsrod zwyklych ludzi, aby miec
jakiekolwiek o tym pojecie, musialabys tutaj przyjechac i dluzszy czas pomieszkac.
Niestety wiekszosc Twoich osadow na tym forum jest wyssana z palca, ewentualnie
z mlekiem matki.

Te dane sa jednak troszke przeklamane. Otoz najwiekszy spadek mieszkancow
Bydgoszcz zanotowala bodaj w roku 2002, kiedy pzeprowadzono spis powszechny. Po
prostu przeszacowano liczbe mieszkancow. Okazalo sie, ze bylo bodaj o 8 tys.
ludzi mniej niz sadzono. Zatem nalezy rowniez sadzic, ze i w 2000 roku bylo nas
mniej, stad i rzeczywisty spadek jest duzo mniejszy.

Ale jest. Do powiatu na pewno nie uciekli wszyscy, ale bardzo wielu bydgoszczan
wlasnie tam sie wyprowadza. Przyklad? Z internetowej strony Bialych Blot mozna
wywnioskowac, ze w ciagu roku (od sierpnia 2005 do sierpnia tego roku) przybylo
ponad tys. mieszkancow. Polecam tez strone Osielska - tam rowniez sa czeste
aktualizacje liczby mieszkancow - wynika z nich, ze gmina przybiera ponad 500
mieszkancow rocznie. A to tylko dwie gminy, reszty danych nie znam.

A odplyw bedzie wciaz postepowal. I przyczyn jest wiele, podstawowym chyba
emigracja. Naprawde, wielu znajomych, ostatnio i czesc mojej rodziny,
wyemigrowala do Anglii i o powrocie w ogole nie mysla. Wielu mlodych ludzi
wyjezdza tez na studia. A z powortami bywa bardzo roznie.

Nie mam pojecia, w jaki sposob powstrzymac odplyw ludnosci. Bez watpienia mozna
go jednak jedynie troche wyhamowac, calkowicie zastopowac sie nie da. Chocby z
tego powodu, ze jest to zjawisko powszechne, chyba tylko dwa duze miasta w
Polsce sie zwiekszaja - Wroclaw i Warszawa. Warszawa ma szczescie, bo jest
stolica, a Wrocek to po prostu inna liga...

Dobre..1 mln Polakow..?Jak to policzyles?2,5 mln Turkow tez nie ma swojego przedstawiciela w Bundestagu.Sa wprawdzie Turcy w Bundestagu,ale to sa zniemczeni Turcy.Niemcy chca teraz przeprowadzic spis ludnosci,zobaczymy ile to tych Polakow tam mieszka.Bo cos mi sie wydaje,ze polski rzad za Polakow uwaza takze Slazakow w Niemczech z 2 paszportami...tych Slazakow,co wypieli du..Polsce pod koniec lat 80 tych...

Drugim celem akcji po likwidacji OUN-UPA była asymilacja Ukraińców w Polsce
poprzez "rozpuszczenie " ich w polskim otoczeniu co się w większości
udało.Przesiedlono na Ziemie Odzyskane ponad 140 tysięcy(część zwłaszcza na
lubelszczyznie i w miastach została na miejscu )zaś spis ludności z 2002
wykazał w polsce 27 tysięcy Ukraińców.
Zaś co do Łemków nie była to sprawa tak prosta-była i "Łemkowska " sotnia UPA
zaś część Łemków uważała się za Ukraińców.Po 1989 powstały 2 stowarzyszenia
Łemków-jedno uważa ich za Ukraińców drugie za odrębną grupę etniczną.

Oj, gorby - ty sie lepiej za historie kultury nie
zabieraj. To pamiatka po rytualach zimowego przesilenia, znanych chyba we
wszelkich kulturach neolitycznych (cykl solarny, por roku, mial znaczenie dla
rolnictwa), na Slowianszczyznie pod nazwa Godow. I powszechnosc tego
swietowania Kosciol wykorzystal do wyznaczenia (arbitralnego, data narodzin
Chrystusa nie jest znana, w 100% nawet co do roku, bo Herodowy spis ludnosci
trwal wiecej nizli rok)swieta Narodzin Panskich. Wigilia nie jest obchodzona we
wszystkich krajach chrzescijanskich, nie ma podstaw ani liturgicznych, ani
zadnych innych - w Polsce to najwyrazniej schrystianizowana pozostalosc
rytualow ku czci zmarlych przodkow, o czym swiadczy sklad potraw -
postne, "zaduszkowe? (np. mak, orzechy, grzyby...). Lamanie sie oplatkiem i sam
oplatek to zwyczaj piekny, choc wylacznie Polski.
Z kradzieza swiat opisywane tu zjawisko nie ma nic wspolnego - to tzw.
synkretyzm religijny, laczenie sie i przenikanie roznych kultow. Nb. nastapil
on dosc naturalnie i raczej bezkrwawo (wiecej polalo sie krwi o wybor
kalendarza - gregorianski czy julianski).

> Gość portalu: Jaro napisał(a):
>
> > Przeciez pan Petru to Bank Swiatowy. A Bank Swiatowy to wolny rynek, takz
> e
> > rynek pracy. I slusznie autor zauwaza, bo jesli tylko ludzie postepuja
> > racjonalnie, zgodnie z aksjomatem ekonomistow, to wkrotce wszyscy z PL
> wyjada,
> > tyle ze niezaleznie od tego kto akurat rzadzi.
>
> Tyle ze z zadnego kraju europejskiego nie wyjechal na stale po WWII wiecej
niz
> mniej wiecej jednocyfrowy procent populacji. Widac to rowniez po dynamice
> wyjazdow z nowych krajow Unii. Kilka krajow osiaga juz pik wyjazdowy i poziom
> wyjazdwo ustabilizuje sie do wielkosci corocznej nadwyzki nowej sily roboczej
> wchodzacej na rynek pracy. Polska jest nieco specyficznym przypadkiem ze
> wzgledu na to ze 30% ludzi mieszka na wsi podczas gdy w innych krajach 5%,
> pomimo tego statystyki nie wskazuj na jakis nadmiernie wysoki wskaznik
wyjazdow
> w porownaniu do innych krajow

No wlasnie :)
Innymi slowy - "nie ma sie co obawiac,z kazdego kraju wyjezdza wyraznie mniej
niz 10% populacji, wiec i Polsce to nie grozi, przy czym Polska jest
specyficznym przykladem, dlatego z niej moze wyjechac wiecej".

No wlasnie o te specyfike chodzi.

Qvint, powtorzy p oraz n-ty - ja Poslce zycze dobrze.
Mam nadzieje, ze to ty masz racje.
Ale nadzieja matka glupich, i wszystko wskazuje na to, ze wyjedzie wiecej.

Jak jest i jak bedzie na przelomie dekad - okaze sie za 5-7 lat. Wtedy powinna
byc jasnosc co do poziomu emigracji przy uwzglednieniu powrotow itp (spis
ludnosci powinien byc zdaje sie w 2012).

Tylko ciekawe, kto tam byl...
Turecki spis ludnosci z 1822 r. wskazuje, ze bylo tam 141000 muzulmanow.
Na powierzchnie 25000km2 to daje 5 os/km2 (dla porownania, w Polsce jest
dzis 100 os/km2).

www.conscience-politique.org/international/chevalierpalestine.htm

Polocaust Industry?
Dla Zjednoczenia Polskiego, polskosc nie jest narodowoscia, tylko
zawodem.
Jego czlonkowie utrwalaja stereotyp Polaka-ofiary, zeby mieli o tym
marudzic w brytyjskiej prasie. W glupich wypowiedziach o Polakach
widza wszechobecny antypolonizm zamiast glupote wypowiadajacego.
Zadajac przprosin za blache sprawy moga swoje pompatyczne geby
pokazywac w tv, a w pupie maja to, ze takie akcje robia pzuja
wizerunek normalnych Polakow.

Ich najnowsze zadania, m.in.:

> przedstawienia niezależnych i rzetelnych statystyk na temat liczby
Polaków i imigrantów z innych nowych krajów UE mieszkających w Wlk.
Brytanii

OK, nic w tym zlego, ale jak? I po co, skoro spis ludnosci juz za 2
lata?

> lepszej dostępności darmowych kursów języka angielskiego dla
imigrantów

A kiedy ci wielcy polscy patrioci byli ostatni raz w Polsce, jesli
mysla, ze w liceach tam tylko ruski i brak szkol jezykowych?

> oraz zachęcania służb publicznych, w tym policji, do zatrudniania
osób mówiących po polsku.

Czyli Polakow.

wyborcza.pl/1,76842,6144268,Brytyjska_Polonia_walczy_z_antypolonizmem.html

ggigus napisała:

> jednoznacznych danych
> odsylam do ksiazek, ktore ten temat szerzej omawiaja
> natomiast pytam o twoje zrodla, bo wiem, kiedy przeprowadzono w latach 1918-193
> 9
> spis powszechny
>
Ggigus, spis powszechny przeprowadza sie normalnie raz na 10 lat. Czy myslisz ze
przez te 10 lat nie aktualizuje sie w zaden sposob danych dotyczacych liczby
ludnosci?
Ostatni spis ludnosci byl przeprowadzony w Polsce w 2002 roku. A ostatnie dane
GUS pochodza z ubieglego roku.

Hahaha. Nastepny nawiedzony. Probuje porownac spis ludnosci, robiony
raz na 10 lat z faszystowskim systemem ewidencji ludnosci jaki jest
w Polsce.
Spis ludnosci wymagany przez ONZ, robi sie poto aby planowac w
ekonomi i innych dziedzinach zycia. Czysto staystyczna rzecz.
Ludzie! Przestanscie sie juz osmieszac. Jak jest w Polsce kazdy wie
i niczym tego nie przykryjecie. Szkoda waszych wysilkow.

Raport GUS - Spis Powszechny w 2002 roku
"Na podstawie przeprowadzonego badania stwierdzono, że w ogólnej liczbie
ludności województwa 1135,3 tys. osób, czyli 93,9% zadeklarowało swoją
narodowość jako polską, natomiast z inną narodowością identyfikowało się 55,2
tys. osób (4,6%). W odniesieniu do 18,1 tys. osób (1,5%) nie zdołano ustalić
przynależności narodowościowej, głównie z powodu braku odpowiedzi.
Wśród narodowości (poza polską), jakie były wymieniane w odpowiedziach osób
spisywanych, najczęściej pojawiała się narodowość białoruska – 46,4 tys.
osób, a następnie litewska – 5,2 tys. oraz ukraińska – 1,4 tys. W grupie
innych społeczności, które wyróżniały się pod względem liczebności, należy
wymienić: Rosjan – 0,6 tys. oraz Romów – 0,4 tys. osób."

Mniejszości z województwa podlaskiego stanowią 11,7% wszystkich mniejszości
narodowych w Polsce.

www.stat.gov.pl/urzedy/bialystok/publikacje/nsp/raport/index.htm

Nie tak.
W tej sprawie zadzilalo inne prawo - demograficze. Spoleczenstwa
bogacace sie, zwiekszajac konsumpcje ograniczaja ilosc dzieci. Tak
sie stalo w calej Europie. Znane przyklady to Francja i Niemcy. W
przypadku tych krajow sytuacja zawsze lagodzili imigranci. Ale
gdyby tak sprawdzic np. przyrost naturalny w Niemczech, bez nowych
obywateli, byla by tragedia. W Polsce zachdzi podobne zjawisko,
dodatkowo poglebione emigracja mlodych ludzi oraz spowodowana przez
wojny struktura wiekowa naszego spoleczenstwa.
Powszecha opinia, ze dzieci nie ma, bo zlobki, przedszkola itp jest
calkowicie bledna. Bieda = wysoki przyrost naturalny, wychodzenie z
biedy = klopoty demograficzne. Przedszkole okok domu nie zacheci
mlodego malzenstwa do rezygnacji z kariery zawodowej, wycieczek
samochodu itp. Jest to zjawisko przejsciowe, bo np. Francja juz
wyszla z kryzysu. Jak juz pisalem wczesniej, dzis juz nie ma o czym
dyskutowac, bo nie ma zadnych realnych mozliwosci na zmiane
sytuacji. Przyczyna - malo kobiet w wieku rozrodczym + nadal chec
do konsumpcji. Co do danych z GUS. To szacunki, tez wydaje mi sie
ze z ksiezyca. W malutkiej Irlandii Polakow jest 200 - 300 tys. w
wiekszosci mlodych. Ale jak np. liczyc emigranow? Maja zameldowania
w Polsce, oni w statyscyce nadal mieszkaja nad Wisla. Trzeba by np.
zbadac ilosc wyjazdow i przyjazdow. Takie dane sa - moze jakis
zapalony naukowiec napisze doktorat?
Prawde ujawnil by wylacznie spis ludnosci.

ja mam konto na klasie ponad rok czasu, podałam imię nazwisko (które się
powtarza w Polsce 63 razy wg danych na moim dowodzie osobistym) oraz zdjęcia o
tym co u mnie słychac i nic wiecej. Nr GG tylko dla osób s klasy, tel nie
ujawniałam bo na razie nie ma takiej potrzeby, umawiamy sie mailowo.
Nie jestem ścigana przez prawo, nie mam długów, żyję z czystym sumieniem, i nic
przykrego mnie nie spotkało przez NK. Nawet jeśli tak się stanie, to pretensje
będę mogła miec tylko do siebie, że sie w ogóle tam umieściłam.
To nie jest narodowy spis ludności, że trzeba się tam zgłaszac, twórcy NK
stworzyli narzędzie do odnajdywania starych przyjaźni i znajomych ale każdy ma
własny rozsądek.
Gdy bierzesz udział w np "Familiadzie" to też ujawniasz nazwisko i miejscowośc i
to nie tylko swoje, wystawiasz cała rodzinę, pokazujesz również twarz oprócz
tego widac ile wygrywasz pieniędzy ale co do tego sposobu ujawniania danych nikt
nie ma obiekcji.
Każdy działa na własny rachunek a zgłaszanie na policji bo ktos mnie wyzwał na
NK jest dziecinadą.
Może trzeba pomyślec nad sobą czy się komuś na odcisk nie nastąpiło?
I to publiczne piętnowanie na forum tych, którzy sie tam zalogowali też moim
zdaniem bezcelowe. marnowanie prądu, bo ja np i tak się nie posłucham i dalej
tam zostanę. A jak padną jakieś obraźliwe słowa pod moim adresem to w takim
razie ci, którzy piętnują NK sami będą upodabniac forum do tego czym tak bardzo
gardzą.

Ja kiedys pytałam czy byłeś w Sozopolu i nie odpowiedziałeś.
Kiedyś chodziła pani robić spis ludności i pytala o narodowość prosilam żeby
wpisala Sląska nie Polska. To że miszkam w Polsce i mowię (różnież nawet naszą
wspaniałą gwarą)to nie znaczy że jestem Polką.Nie wiem czy to zrozumiesz bo nie
mieszkasz tu od pradziada,zrozumią to tylko nasi. A wracając do Bługarii ile
razy byłeś w tym pięknym kraju?

Oprocz Polakow i Zydow majacych polskie obywatelstwo, gineli tez
Ukraincy,Bialorusini Niemcy i inne narody zamieszkujace przedwojenna Polske
W Polsce przed wojna mieszkali nie tylko Polacy i Zydzi ,ale takze inne
narody ,samych Ukraincow bylo okolo 6 mln ,a wszystkie mniejszosci stanowily
razem okolo 35% ludnosci.
Co do Zydow to spis ludnosci z 1921 roku wykazal ,ze Polske zamieszkuje 27,2
mln ludzi,judaizm w tym czasie wyznawalo 10,9%,czyli 3mln ludzi,a jak wiadomo
nie wszyscy Zydzi byli wyznania mojzeszowego,bo czesc wyznawala
chrzescijanstwo ,a jeszcze inni byli ateistami.Szacuje sie ,ze do 1939 roku
ludnosc Polski wzrosla do ponad 35 mln .Ludnosc wyznania mojzeszowego pod
koniec lat trzydziestych liczyla 3,4mln do 3,8mln,czyli 9%-11%.
A trzeba wiedziec ,ze w czasie okupacji za Zydow uwazano nie tylko wyznawcow
judaizmu ,Zydami wedlug ustaw norymberskich byly osoby ,ktore mialy tylko
czesciowo zydowskie pochodzenie,a takich tez bylo sporo.
Zaraz po wojnie na ziemiach Polskich znajdowalo sie okolo 0,2-0,3mln Zydow.Czy
pan Historyk jest w stanie wyjasnic co sie stalo z ponad 3 mln Zydow?

1939 rok ludnosc zydowska liczyla 3,5mln

1946 -0,3mln

Brakuje 3,2mln ludzi

Dziś wielkie liczenie wiernych w polskich kości..
Ciekawe. Taki kościelny "spis ludności praktykującej wiarę" bardzo by się
przydał. Może wreszcie by się skończyły te brednie, że żyjemy w kraju
katolickim, że 99% to katolicy, że Wartości, że to, że siamto...

Swoją drogą ciekawe ile spis kościelny by wykazał prawdziwych wierzących. Nagle
by się okazało, że w Polsce mamy 30% wierzących i 60% pozorujących wiarę
(korzystających z niektórych sakramentów dla świętego spokoju "bo co ludzie
powiedzą?").

rico-chorzow napisał:

> skoro nie jest miarodajny i nie respektowany,przez Polskę.

Rico, chyba nie rozumiesz, czym jest spis powszechny. Glownym celem spisu
sa dane statystyczne i TYLKO dane statystyczne. Narodowy spis powszechny
w Polsce przeprowadza Glowny Urzad Statystyczny a jego wynik jest informacja
statystyczna min. o ludnosci (wyksztalcenie, wiek, zawod). Dane ze spisu sa
informacja, a nie prawem.
Idac tropem twojego pytania mozna wyodrebnic ze spisu osoby o tym samym
nazwisku (np; Roczniok) i podajacych (deklarujacych) te same wyksztalcenie
(opcje podstawowe, srednie, wyzsze, czyli podobnie, jak z opcjami narodowymi),
a potem zadac respektowania jego wynikow:) Tylko czego? Narodowosci
Roczniokowskiej wyksztalcenia wyzszego?:)
Oszacowanie, oto cel spisu powszechnego, nic wiecej.

Rico, chyba nie rozumiesz, czym jest spis powszechny. Glownym celem spisu
> sa dane statystyczne i TYLKO dane statystyczne. Narodowy spis powszechny
> w Polsce przeprowadza Glowny Urzad Statystyczny a jego wynik jest informacja
> statystyczna min. o ludnosci (wyksztalcenie, wiek, zawod). Dane ze spisu sa

Właśnie,czytałem inne pańskie wpisy,więc robicie spisy/wpisy itd.,deklaracje i
temu podobne,ale niczego nie respektujecie,"polska prawda",jest,przecież,jedyną
na świecie,więc po co TO robicie Polacy?:)

Można panu Szymonowi Szurmiejowi uwierzyć

> Czy spis ludności ujawni ile Żydów mieszka w Polsce? Szymon Szurmiej powiedział
> w Telewizji Warszawskiej w 1996 roku, że zamieszkałych w Polsce Żydów jest 4
> miliony i oni są członkami Światowej Federacji Żydów. Ilu więc jeszcze, według
> niego, może być tych, którzy nie są członkami?

Czy można panu Szymonowi Szurmiejowi uwierzyć?
Chyba tak, biorąc pod uwagę obecną pozycję Zydów w Polsce i nieproporcjonalną
wobec innych mniejszosci obecnosc w mediach i publikacjach.

Pytam sie o zydowskie organizacjie i nietylko zydowskie ktore
mialy jakis tam spis ludnosci w okresie przed wojennym -
wiec jak to bylo mozliwe ze niedoliczono sie przez okres
45 lat ze te ofiary zyja w Polsce lub innych krajach
lub poumierali lub zostawili rodziny.3 miliony to masa ludzi
i bylo ludzka niemozliwoscia azeby przeoczyc tylu
ludzi.Ciekawy jestem ile jeszcze znajdziemy przekretow historii

narodowy spis powszechny
Przedstawiciele mniejszości narodowych w Polsce wyrażają obawy z powodu
planowanego spisu ludności oraz zawartego w ankietach pytania o przynależność
narodową. Zdaniem mniejszości, wpisanie prawdziwej narodowości do ankiety
mogłoby spowodować negatywne reakcje ze strony polskiej społeczności.

czy czujesz sie niemcem, a jesli tak przyznasz sie do tego?

Ktos oddaje nerke dla kasy,inny wyjezdza za granice "za chlebem, za mezem"
itd. a pan Jacek Hugo-Bader pisze przesadne i klamliwe reportaze o Moldawii.
-W Kiszyniowie jest co najmniej 5 Domow Towarowych.szkoda,ze autor tekstu
zdazyl zwiedzic tylko jeden, ostatni spis ludnosci wcale nie odbyl sie 16 lat
temu,a chyba w 2000 roku.
niech Pan zmieni okulary panie Jacku i popatrzy, co sie dzieje w Polsce! po co
Pan napisal ten artykul? Dlaczego Pan przesadza? czy sensacja jest wazniejsza
od prawdy? Zapraszam serdecznie Pana do Moldawii,aby Pan poznal prawdziwie ten
kraj.

Po pierwsze przegrali nie Ślązacy tylko jedno stowarzyszenie.
Po drugie sprawę narodowości śląskiej rozstrzygnie spis ludności. Jeżeli
wszyscy w Polsce i na świecie zobaczą, że jest to sprawa tysięcy ludzi, a nie
małej grupy polityków, to stanie się jasne, że nie chodzi tu o prywatny interes
i "darmowe" miejsca w Sejmie.
Jeżeli stanie się inaczej to...

prognozy dla Polski
Głębokość zmian w przyroście naturalnym jest o wiele większa, niż można się
było tego spodziewać, patrząc na to, co dzieje się w krajach Europy
Zachodniej.
Spadek płodności i dzietności kobiet w Polsce jest o wiele głębszy, niż
przypuszczano jeszcze kilka lat temu. Spis ludności pokazuje, że jesteśmy
krajem o jednym z najmniejszych wskaźników przyrostu liczby ludności w
Europie, a dotychczasowe prognozy dla Polski, w tym sporządzone przez ONZ,
przewidują dalszy spadek dzietności i w konsekwencji zmniejszanie się liczby
ludności. To powoduje zmianę struktury wieku, a w konsekwencji przyspieszenie
procesu starzenia się ludności. W wyniku tego zaburzona będzie relacja
pomiędzy tymi, którzy tworzą środki na zabezpieczenie społeczne, a tymi,
którzy z nich korzystają. Efektem takich zachwianych proporcji są obecne
wystąpienia we Francji i Niemczech. Jeżeli w Polsce zjawisko spadku
dzietności będzie się pogłębiać, to za kilka lat grozi nam to, co obecnie
dzieje się na Zachodzie, czyli protesty społeczne na skutek reformy
ubezpieczeń społecznych.


"Przez osiem lat liczba mieszkańców Białołęki podskoczyła z 32 tys. do 48 tys.

- Nabywcami mieszkań byli głównie ludzie w małym stopniu związani z Warszawą. Z
reguły tutaj kupowali swoje pierwsze mieszkanie w stolicy - szacuje Kazimierz
Kirejczyk."

Białołeka wysiada jednak przy Mokotowie czy Ursynowie..

P.B dziecko nie kopiuj czegoś na czym sie nie znasz bo sie kompromitujesz,
migracja dotyczy osób zmieniających zameldowanie a tylko w firmie w której ja
pracuje jest 8 osób niezameldowanych w Warszawie mimo że mieszkają tu od kilku
lat i zostają na stałe, liczba osób migrujących do Warszawy co roku to
kilkanaście tysięcy i bije na głowe pozostałe kilka miast razem, wspominasz o
Łodzi, a nie wiesz gdzie oni do pracy wyjeżdżają ??? te słynne pociągi Łódź -
Warszawa, zobacz sobie na WP w dziale Nasze Miasto Warszawe i dane dot.
ludności, jest tam że liczba wynosi 1 700 000 i jest zanizona do stanu
prawdziwego, właśnie dlatego że rożnica między liczbą osób zameldowanych a
mieszkających i niezameldowanych jest bardzo duża, wspomina to gość
odpowiedzialny za spis powszechny w Polsce, więc nie podniecaj sie liczbami
które nijak sie mają do rzeczywistości

nędza i etc.
Pół roku temu myślałem, że jakoś sobie poradzę jako absolwent jedynej uczelni w
Polsce jakoś się odnajdę na rynku. Jednak mineło pół roku i niestety nie
odnalazłem się a co więcej kilka zdarzeń utwierdziło mnie w przekonaniu o
konieczności emigracji i rozpoczęcia budowy wszystkiego od początku. I jeśli
ktoś to będzie czytał i pomyśli sobie heh mi się uda to niech zapamięta ten
tekst. Wszyscy piszą o językach obcych[znam 3obce], doświadczeniu[6lat],
znajomości softu i hard'u[duża] i co z tego skoro wszystko jest załatwiane na
drodze pleców.
Niedługo odbędzie się spis ludności gdzie pierszeństwo w zatrudnieniu mają
bezrobotni, ale w rubryce miejsce pracy wszyscy wpisują kreskę i nagle wszyscy
są bezrobotni i mają członków rodziny w urzędach miasta :(((. A przecież
wystarczy sprawdzić dochody delikwenta w urzędzie skarbowym [nip też się
wpisuję w formularzach], ale... odwieczne ale.

Mam duży sentyment do tego typu inicjatyw i z ciekawością odwiedziłem Wasze
strony. Ciekaw jestem tylko, co na to organizacje białoruskie, bo, jak mi się
wydaje, chodzi o tę sama grupę ludnosci "tutejszej", którą w zależności od
sympatii lokalnych działaczy, osobistych kontaktów itp. traktuje się albo jako
białoruską, albo ukraińską (wiem, wiem, językowo - tak twierdzą przynajmniej
naukowcy z UMCS w Lublinie tworzący ideologiczne podstawy ukraińskiego ruchu
narodowego na Podlasiu, należy zaliczać tę ludność do grupy ukraińskiej, ale
chciałbym poznać argumenty drugiej strony).
Zamieszczone dane z oficjalnego spisu dowodzące, że pod koniec XIX wieku w
rejonie Brześcia mieszkali głównie Ukraińcy, traktowałbym ostrożnie - to było
tuż po kasacie Unii na Podlasiu, po krwawej rozprawie ze sprzeciwiającymi się
terrorowi mieszkańcami Podlasia i Chełmszczyzny, masowych zsyłkach, w gorączce
brutalnej rusyfikacji i propagandy - nie wiem, jaki wpływ same te wydarzenia
mogły mieć na statystyki, ale ostatnią rzeczą, jakiej bym się po władzach
carskich spodziewał, byłby uczciwy i wiarygodny spis ludności (możliwość
zafałszowania w kazdym kierunku - być może na niekorzyśc Ukraińców, a już na
pewno - Polaków, nie wiem, nie znam się, warto by było zapytac kogoś
bezstronnego, kto siedzi w tych zagadnieniach). Podawanie tych wyników bez
jakiegokolwiek komentarza nie podnosi wiarygodności periodyku, który je
publikuje (na podobnej zasadzie można opublikować statystyki z lat 50-tych, w
których Ukraińców w Polsce pewnie nie było wcale).
Mimo tych zastrzeżeń pozdrawiam i życzę powodzenia.

ANTY NARODOWY SPIS POWSZECHNY
Jak wszystkim wiadomo niedługo w Polsce ma się rozpocząć narodowy spis
powszechny ludności , wykonanie go w tym roku jest jednym z warunków jakie
musimy spełnić aby przyjęto nas do #ujni europejskiej . Po domach zaczną
chodzić przedstawiciele uwielbianych przez cały naród urzędów i męczyć nas 60
pytaniami na nasz temat nawet będą pytanka na temat naszego życia intymnego.A
naszym obowiązkiem jak przystało na ciemiężonych jest udzielenie odpowiedzi.
Zatem po niżej prezentuję kilka dowcipnych pomysłów na uniknięcie tego
przymusowego badania:

SPOSÓB 1 - Puk puk – otwieramy – Jestem ®achmistrzem i mam parę pytań .-
Papiery mistrzowskie z cechu rzemieślniczego proszę mi tu pokazać, bo ja jestem
kuchmistrzem i na swój tytuł musiałem pracować wiele lat a nie szkolić się
tylko przez miesiąc. To ty zwykły racharz jesteś a nie ®achmistrz !!!. Proszę
pokazać mi, chociaż swoje świadectwa szkolne muszę zobaczyć pańskie oceny z
matematyki. Niestety z przykrością stwierdzam, że pańskie kompetencje są zbyt
niskie, aby zadawać mi te pytania. Dziękuje panu bardzo, ale proszę iść się
jeszcze trochę poduczyć abym mógł pana przyjąć następnym razem lub przysłać mi
kogoś takiego, kto swoją niekompetencją i nieuctwem nie będzie urągał mojemu
genjuszowi

SPOSÓB 2- Puk puk – otwieramy – Jestem ®achmistrzem i mam parę pytań.-
Zapomniał pan wypowiedzieć formułki. -Jakiej formułki?? – MASZ PRAWO ZACHOWAĆ
MILCZENIE I PRAWO DO ADWOKATA, BOWIEM WSZYSTKO, CO OD TEJ CHWILI POWIESZ MORZE
ZOSTAĆ UŻYTE PRZECIWKO TOBIE.

SPOSÓB 3- Przedstawia się – A my wołamy do żony : Kochanie przyszedł ®achmistrz
to już drugi w tym tygodniu , sprawdź proszę czy mamy jeszcze wolne miejsce w
zamrażarce i naszykuj co trzeba.

SPOSÓB 4 – Gestykulując udajemy głuchoniemego

SPOSÓB 5 – ( z odpowiednim akcentem) – A wy kto? Ja nie znaju nie nie magu wam
skazat’ . Pryjditie parzausta posle woskresenja kak budiet mój znakomy tak wam
wsio skażu a ja prosta nie znaju.

SPOSÓB 6 Znajomym i rodzinie zapowiedzieć wedle jakiego kodu mają pukać lub
dzwonić , ogólnie w mieszkaniu zachowywać się cicho a gdy rozlegnie się inne
pukanie lub dzwonienie to nie podchodzić do drzwi

SPOSÓB 7 Podejść i przez zamknięte drzwi oświadczyć z rozbrajającą
szczerością – Tak jestem ale nie mogę otworzyć bo mi się klucz w zamku ułamał i
właśnie czekam na ślusarza.

SPOSÓB 8

Arni co o tym sadzisz?
Odezwa w sprawie spisu ludnosci
Zwracamy sie do czlonkow niemieckiej mniejszosci oraz do wszystkich Niemcow i
osob pochodzenia niemieckiego na Slasku i w Polsce, by potraktowali z cala
powaga majacy sie odbyc spis ludnosci.

Jego wyniki beda stanowily podwaliny naszej przyszlosci.

Deklarujcie bez obaw wasza narodowosc niemiecka!

Zyjemy od 1989 roku w demokratycznym panstwie i jestesmy grupa ludnosci
chroniona ustaleniami miedzynarodowymi. Nikt nie musi obawiac sie represji za
przyznanie sie do swojej narodowosci. Nie poddawajcie sie zadnym naciskom.

Liczebnie silna grupa narodowosci niemieckiej bedie miala wieksze szanse
decydowania o swojej przyszlosci.

Myslcie o swoich dzieciach. Ruch Niemcow w Polsce w 1989 roku rozpoczal sie
zadaniem : nasze dzieci maja znac jezyk niemiecki! Nie pozbawiajcie swych
dzieci szansy jezyka i uczestniczenia w kulturze naszych przodkow.

Rownoczesnie zwracamy sie do naszych slaskich siostr i braci, ktorzy
zamierzaja deklarowac narodowosc slaska.

Zastanowcie sie: kazdy Slazak ma procz slaskich takze niemieckie korzenie.
Przez przymusowa asymilacje zostaly przeciete zwiazki Slazakow z niemieckim
jezykiem i z kultura niemiecka. Kto deklaruje narodowosc slaska naraza sie na
to, ze zostanie to odczytane jako narodowosc polska. Przyznajcie sie wiec
smialo do narodowosci niemieckiej, takze wtedy kiedy nie znacie juz jezyka
waszych przodkow.

Jestesmy jednym slaskim narodem i tylko razem stanowimy sile.

Przyszlosc Slaska lezy w Europie, a droga do Europy wiedzie przez Niemcy.

www.slonsk.com/infos/02b/020520if_Aufruf.htm

Gość portalu: Arnold napisał(a):

ARNOLD: "Nie wszyscy Niemcy w Polsce sa Slazakami. Moim
zdaniem kazdy Niemiec moze byc czlonkiem RAS, nie
przestajac byc Niemcem."

masz racje, ze sa Niemcy bedacy w pierwszej kolejnosci
Prusakami wsch. lub zach. , Poznaniakami, gdanszczanami
etc. Ale wszyscy Niemcy na Slasku sa Slazakami!

I teraz powiedz mi ja mozna zachowac swoja niemieckosc,
bedac czlonkiem RAS? najlepszym tego przykladem byl
ostatni spis ludnosci: jezeli zadeklaruje bycie slazakiem
przestaje byc statystycznym Niemcem w Polsce. Kazdy
Niemiec, ktory sie kiedykolwiek zadeklaruje byciem
slazakiem przestaje w obecnej sytuacji politycznej
niestety byc Niemcem.

ARNOLD: "W Unii jest tendencja do decentralizacji. Slask
jako region autonomiczny mialby duzo lepsze mozliwosci
rozwoju, niz jako wewnetrza kolonia Polski zarzadzana
przez nasylanych przez Warsiawe gorolskich urzedasow. Pyrsk!"

czy sie to tymi srodkami powiedzie?... szanse nie sa za
duze, a na drodze pozostanie wszystko to, co mielismy.
warto sie nad tym powaznie zastanowic.
w tym miejscu musze powiedziec, ze nie mam nic przeciwko
normalnym czlonkom RAS. tylko zastanawiam sie nad
zagrozeniem, ktore moze wszystkich slazakow postawic
przed faktem dokonanym opisanym trafnie polskim
stwierdzeniem: "miales chamie zloty rog..." (w filozofii
nazywa sie to wylaniem dziecka z kapiela, wzglednie jak
juz napisal schlageter: grozi nam zostanie slaskimi
lemmingami)

jakie szanse maja ci zwollenicy RAS, ktorzy spalili za
soba wszystkie mosty, w przypadku, jezeli RAS okaze sie
niewypalem - tak jak niewypalem i wykorzystaniem slazakow
(takze odciagnieciem od niemieckosci) byla tzw.
"autonomia" lat miedzywojennych, ktora stawiala na
ewolucje (a nie na rewolucje ze znanych wzgledow
politycznych) ze zrozumialych (przynajmniej niektorym
czlonkom RAS - was ich stark hoffe) wzgledow.

zastanowcie sie nad tym tekstem - moim zamiarem nie jest
dokuczenie wzgl. dyskwalifikowanie kogokolwiek.

Glück Auf!

Gość portalu: SREDNI napisał(a):

>
> Poniżej cytat z artykułu "Czy Ślązacy są narodowością"
> Aleksandra Klich 01-07-2003,
>
> "Do mniejszości narodowych należy 3,26 proc. obywateli Polski. Według wyników
> spisu najbardziej liczną (173 tys.) grupę stanowią Ślązacy. Poza tym w Polsce
> żyje 153 tys. Niemców, 49 tys. Białorusinów, 31 tys. Ukraińców i 13 tys.
> Romów"
>
> Z tego, co wiem to Ukraińców jest około 350 tys.!!!,Białorusinów też coś koło
> tego. Wyparowali?!!! może nie wpisali narodowości w spisie
> Nie mam dokładnych danych co do ilości Niemców, ale można to zweryfikować w
> Związku Mniejszości Niemieckiej.

Spis ludnosci na Ukrainie wykazal tam jedynie 140 tys Polakow z tego co wiem
Polakow tam jest ze 2 miliony w samym miescie Zytomierz mieszka 150 tys
Polakow.Na Bialorusi doliczono sie jakies 300 tys Polakow a szacunkowo w samym
wojewodztwie grodzienskim liczba Polakow wynosi okolo 700 tysiecy podobnie jest
na Litwie gdzie jest oficjalnie 250 tys Polakow a mowi sie o conajmniej
500tys.W Niemczech oficjalnie policzyli ,ze jest 300 tys ludzi o polskim
pochodzeniu ,a organizacje poslkie mowia ,ze Polakow jest conajmniej tyle co
Turkow czyli grobo ponad 2 miliony
>
> Co do wymagania aby naród posiadał jakieś państwo narodowe - to jest absurd.
> Według takich kryteriów w okresie rozbiorów byliśmy tylko mniejszością
> etniczną? a Żydzi? Też nie byli narodem w okresie diaspory?
> A jeżeli ktoś powie, że trzeba wziąć pod uwagę państwa historyczne, nawet
> odległe, to były przecież księstwa śląskie, a nawet dynastie książęce (Bolko
> von Pless żyje do dziś?)
>
> Jeżeli ktoś czuje się Ślązakiem i uważa się za członka narodu, to nie pomoże
> tu żadna definicja władz. Wystarczy poczytać historię XIX i XX wieczną.
>
> Pozdrawiam,
>
> G.Ś
>
>

NULLSUMMENSPIEL - noch einmal
Niemcy w Polsce sa w pierwszej kolejnosci Slazakami,
Prusakami wsch. lub zach. , Poznaniakami, gdanszczanami
etc. Ale wszyscy Niemcy na Slasku sa Slazakami!

PYTANIE: Jak mozna zachowac swoja niemieckosc, bedac
czlonkiem RAS? najlepszym tego przykladem byl ostatni
spis ludnosci: jezeli zadeklaruje bycie slazakiem
przestaje byc statystycznym Niemcem w Polsce. Kazdy
Niemiec, ktory sie kiedykolwiek zadeklaruje byciem
slazakiem przestaje w obecnej sytuacji politycznej
niestety byc Niemcem.

AUTONOMIA: czy sie przy wykorzystaniu obecynch (RAS)
srodkow da osiagnac?... szanse nie sa za duze, a na
drodze pozostanie wszystko to, co mielismy. warto sie
nad tym powaznie zastanowic.

w tym miejscu musze powiedziec, ze nie mam nic
przeciwko normalnym czlonkom RAS. tylko zastanawiam sie
nad zagrozeniem, ktore moze wszystkich slazakow
postawic przed faktem dokonanym opisanym trafnie
polskim stwierdzeniem: "miales chamie zloty rog..." (w
filozofii nazywa sie to wylaniem dziecka z kapiela,
wzglednie jak juz napisal schlageter: grozi nam
zostanie slaskimi lemmingami)

jakie szanse maja ci zwollenicy RAS, ktorzy spalili za
soba wszystkie mosty, w przypadku, jezeli RAS okaze sie
niewypalem - tak jak niewypalem i wykorzystaniem
slazakow (takze odciagnieciem od niemieckosci) byla
tzw. "autonomia" lat miedzywojennych, ktora stawiala na
ewolucje (a nie na rewolucje ze znanych wzgledow
politycznych) ze zrozumialych (przynajmniej niektorym
czlonkom RAS - was ich stark hoffe) wzgledow.

zastanowcie sie nad tym tekstem - moim zamiarem nie
jest dokuczenie wzgl. dyskwalifikowanie kogokolwiek.
chodzi tylko o to, zeby kazdy na trzezwo (=bez
zaslepienia, jak to z pierwsza miloscia czasami jest
tj. bez podejscia ograniczajacego racjonalne
postrzeganie swiata) zrobil sobie swoj prywatny bilans
zyskow i strat.

Glück Auf!

Gość portalu: 0PPELN napisał(a):

> Niemcy w Polsce sa w pierwszej kolejnosci Slazakami,
> Prusakami wsch. lub zach. , Poznaniakami, gdanszczanami
> etc. Ale wszyscy Niemcy na Slasku sa Slazakami!
>
> PYTANIE: Jak mozna zachowac swoja niemieckosc, bedac
> czlonkiem RAS? najlepszym tego przykladem byl ostatni
> spis ludnosci: jezeli zadeklaruje bycie slazakiem
> przestaje byc statystycznym Niemcem w Polsce. Kazdy
> Niemiec, ktory sie kiedykolwiek zadeklaruje byciem
> slazakiem przestaje w obecnej sytuacji politycznej
> niestety byc Niemcem.
>
> AUTONOMIA: czy sie przy wykorzystaniu obecynch (RAS)
> srodkow da osiagnac?... szanse nie sa za duze, a na
> drodze pozostanie wszystko to, co mielismy. warto sie
> nad tym powaznie zastanowic.
>
> w tym miejscu musze powiedziec, ze nie mam nic
> przeciwko normalnym czlonkom RAS. tylko zastanawiam sie
> nad zagrozeniem, ktore moze wszystkich slazakow
> postawic przed faktem dokonanym opisanym trafnie
> polskim stwierdzeniem: "miales chamie zloty rog..." (w
> filozofii nazywa sie to wylaniem dziecka z kapiela,
> wzglednie jak juz napisal schlageter: grozi nam
> zostanie slaskimi lemmingami)
>
> jakie szanse maja ci zwollenicy RAS, ktorzy spalili za
> soba wszystkie mosty, w przypadku, jezeli RAS okaze sie
> niewypalem - tak jak niewypalem i wykorzystaniem
> slazakow (takze odciagnieciem od niemieckosci) byla
> tzw. "autonomia" lat miedzywojennych, ktora stawiala na
> ewolucje (a nie na rewolucje ze znanych wzgledow
> politycznych) ze zrozumialych (przynajmniej niektorym
> czlonkom RAS - was ich stark hoffe) wzgledow.
>
> zastanowcie sie nad tym tekstem - moim zamiarem nie
> jest dokuczenie wzgl. dyskwalifikowanie kogokolwiek.
> chodzi tylko o to, zeby kazdy na trzezwo (=bez
> zaslepienia, jak to z pierwsza miloscia czasami jest
> tj. bez podejscia ograniczajacego racjonalne
> postrzeganie swiata) zrobil sobie swoj prywatny bilans
> zyskow i strat.
>
> Glück Auf!
>
> Masz racje Oppeln najpierw zrobią z nas "Ślazaków" a potem Polaków. Ja myślę
że jak sobie ktoś chce budowac naród śląski to powinien sobie pozyskiwać ich
ze śląskich Polaków jacy mieszkają na wschodzie województwa katowickiego. Ale
na zachodzie katowickiego w Raciborzu,Toszku,Sośnicowicach i w opolskim
mieszkają sląscy Niemcy i jeżeli ktoś chce z nich na siłę robic naród sląski
to jest to zwykłe rozbijanie mniejszości niemieckiej. A w ogóle RAŚ jest dla
mnie podejrzany bo na jego czele stoi Gorzelik wnuk polskiego powstańca.
>

GINI******Ale osadzanie calego narodu za zbrodnie jednostek to juz jest w
porzadku?To nie jest szatanski pomysl?

ja NIGDY nie słyszałam o oskarżeniu CAŁEGO NARODU POLSKIEGO o zbrodnię
ludobójstwa na Narodzie Żydowskim.
nie wiem kto preparuje podobne oskarżenia

a twoje europejskie liczby strat żydowskich?
co one mają do twojego pomnika wdzięczności?
bądź choć raz konsekwentna w swoich oskarżycielskich tezach
przed wojną w Polsce mieszkało 6 mln Żydów
ostatni spis powszechny ludności Polski z 2002r mówi o 1100 tych co przyznali
się do bycia Żydami
czy nie uważasz, że koszty postawienia takiego pomnika przekraczają wszelkie
możliwości tych 1100 Żydów?
i po raz drugi ci przypominam o istnieniu żywego pomnika pamięci tych co
ratowali Żydów, który jest w Jerozolimie
chyba, że zależy tobie na pomniku z podziękowaniem, że nie każda polska wioska,
miasto i miasteczko było kolejnym Jedwabnym lub Kielcami z 46r.
taki wniosek ewentualnie mogę z tobą podyskutować.
i daruj sobie obszerne cytaty ze swojej biblioteki, bo ja nawet tego nie czytam.
szkoda twojej pracy przy ich przepisywaniu
i nawet już ciebie nie zapytam po co to wszystko robisz, bo doskonale wiem
a odpisuję ci tylko z nudów
nie jesteś w stanie już niczym wpłynąć na moje jakiekolwiek emocje
jestem z nich kompletnie już wyprana
uszły wraz z moimi jękami forumowymi z poprzedniej mojej działalności
a jak tak bardzo pragniesz zobaczyć pomnik wdzięczności żydowskiej, to sobie go
postaw w swoim ogródku, albo nawet i gdziekolwiek chcesz. może nawet sponsorów
znajdziesz.
powinnaś już od dawna wiedzieć, że Żydzi to niewdzięczny naród i pomników swoim
wybawicielom nie stawiają . nawet Mojżesz , co ich wybawił z niewoli egipskiej
i przeprowadził przez morze, nie doczekał się pomnika do tej pory.
tacy niewdzięcznicy ci Żydzi, nawet dla swoich a co dopiero dla obcych.
chyba jasno wyraziłam niewdzięczność Żydów?
do której należy dołączyć najnowszą, czyli moją niewdzięczność dla czołowego
filosemity forum snajpera
to masz już cały obraz żydowskiej niewdzięczności
d_nutka

SŁOWACY
SŁOWACY
Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA

SŁOWACY, naród słow., zamieszkujący gł. Słowację (4,5 mln, 1993), także Czechy,
Węgry, USA, Kanadę, Rumunię, Polskę; mówią językiem słowac.; wyznaniem
większości Słowaków jest katolicyzm, mniejszość stanowią protestanci
(luteranie) i grekokatolicy (unici). Słowacka grupa etniczna ukształtowała się
ok. VI w., w wyniku zmieszania napływowych plemion słow. z zamieszkującą te
tereny ludnością pochodzenia celt., germ., awarskiego. Nazwa Słowacy pojawiła
się w piśmiennictwie eur. w XV w. Przejawem świadomości narodowej Słowaków było
powstanie słowac. języka lit. (poł. XIX w.), przedtem Słowacy posługiwali się
językiem czes. W 1863 w m. Turčianský Svätý Martin (ob. Martin) powstało
słowac. stowarzyszenie kult.-nauk. p.n. Matica slovenská. W kulturze ludowej
Słowaków wydzielić można 2 zasadnicze regiony: kulturę mieszkańców nizinnych
terenów roln. (uprawa zbóż, winnej latorośli) oraz kulturę mieszkańców górskich
terenów hodowlanych. Zachowały się tradycje dawnych rzemiosł: obróbka skór i
wyrób skórzanych przedmiotów, wyroby z drewna, tkactwo, haft, koronkarstwo,
także garncarstwo. Szczególnie jest rozwinięty folklor lit. ustny — bajki i
podania opiewające życie i czyny lud. bohaterów (J. Janosik).
Słowacy w Polsce. Spis ludności 1931 nie wyodrębnił Słowaków; orientacyjny
szacunek pozwala przypuszczać, że w II RP było ich ok. 800; na pograniczu pol.-
słowac. żyły także grupy ludności o niesprecyzowanej pol.-słowac. świadomości
nar.; Słowacy mieszkali i nadal mieszkają w przygranicznych wioskach woj.
małopol., zajmują się rolnictwem; niewielkie grupy w Krakowie i Warszawie;
obecnie jest ich ok. 20–25 tys. (1994); dzieci słowac. mniejszości nar. uczą
się w 2 szkołach podstawowych ze słowac. językiem wykładowym, 13 szkołach
podstawowych i 1 liceum ogólnokształcącym ze słowac. jako językiem dodatkowym.
Słowacy wspólnie z Czechami tworzą Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Czechów i
Słowaków w Polsce.

WIĘCEJ:
encyklopedia.pwn.pl/68552_1.html

Stosunki polsko-czeskie
Ramię w ramię z hitlerowską rzeszą

65 lat temu polskie wojska wkroczyły do Czechosłowacji. Aneksja Zaolzia w tym
momencie była politycznym samobójstwem.

Polska wraz z III Rzeszą dokonała 2 października 1938 roku rozbioru
zdradzonej przez sojuszników w Monachium Czechosłowacji. Dla Czechów było to
wbicie noża w plecy. Także wolny świat uznał polskie działania na Zaolziu za
haniebne. Wydawać by się mogło, że dla tego oczywistego aktu agresji tak
wówczas, jak i dzisiaj nie może być wytłumaczenia. A jednak 65 lat później
pojawiają się u nas głosy próbujące go usprawiedliwić.
W minionym dziesięcioleciu zebrałem wycinki z artykułami kilkudziesięciu
polskich gazet, których autorzy twierdzą, że jeśli nawet historia w tym
sporze przyznaje rację Czechom, to jednocześnie słuszność należy się Polsce.
Czy można mieć rację, nie mając słuszności?
Polska opowieść o tym, dlaczego i co rzeczywiście wydarzyło się w
październiku 1938 roku na Zaolziu, nieodmiennie rozpoczyna się w pierwszych
dniach polskiej i czeskiej niepodległości w październiku 1918 roku. Powołane
w tych dniach Rada Narodowa Śląska Cieszyńskiego i Cesky Narodni Vybor pro
Slezsko (Czeski Komitet Narodowy dla Śląska) na wniosek czeski już 5
listopada zdecydowały w Ostrawie o tymczasowym podziale spornych terenów
między dwa powstające państwa. Przyjęto zasadę najprostszą - etniczną. Te
powiaty, gdzie przeważał żywioł polski, przypadły Polsce, gdzie żywioł
czeski - Czechom.
Polska dostała więc powiaty bielski, cieszyński i większą część frysztackiego
z Karwiną, a także węzeł kolejowy w Boguminie. Czechosłowacja objęła
większość powiatu frydeckiego. Jej też przypadła większość z 18 kopalń
zagłębia węglowego. Dla podpisujących umowę ostrawską podział ten wydawał się
tym uczciwszy, że ostatni, jeszcze austro-węgierski powszechny spis ludności,
przeprowadzony na Śląsku Cieszyńskim w 1910 roku, wykazał, że mieszka tam
blisko 55 proc. ludności polskiej i 27 proc. czeskiej.
Pierwszy konflikt o Zaolzie rozpocząć się miał kilka tygodni później, gdy
praski rząd Karela Kramarza unieważnił umowę ostrawską, stwierdzając, że "my
bez wschodniego Śląska, bez jego węgla nie możemy istnieć, a drogę kolejową
bogumińsko-koszycką mieć musimy". W tym samym czasie Eduard Benesz,
reprezentujący Czechosłowację na konferencji pokojowej w Paryżu, zdobył
francuskie zobowiązanie popierania czeskich wysiłków na rzecz utworzenia
państwa w historycznych granicach, a więc z całym Śląskiem Cieszyńskim,
niegdyś wyłudzonym przez Jana Luksemburskiego szantażem i groźbą wspierania
Krzyżaków w sporze z Kazimierzem Wielkim.

lacietis napisał:

> Problem ze spisem polega na tym, że z jednej strony nie został on w kwestii
> narodowościowej przeprowadzony w pełni obiektywnie. Z drugiej zaś strony
> powszechnie znany jest niski stopień świadomości Bialorusinów Podlasia (i
nie
> tylko) w kwestii narodowej. pomijam tę część etnograficznych Białorusinów,
> którzy będąc czy to katolikami czy nawet prawosławnymi, zdecydowanie
przeszła
> już na pozycje polskie. Jest jednak spora część ludności prawosławnej, która
> nie podaje się za białoruską - czy wręcz podaje się za polska - bo nie
bardzo
> rozumie istotę pytania (pomijam problem obaw przed ujawnieniem swojej
> narodowosci - czy "świętego spokoju"). Różnica między kilkuset tysiącami
> Białorusinów podawanymi wcześniej, a 50tys. w spisie wynika częściowo
właśnie z
>
> tego braku swiadomości, a częściowo z galopujacej polonizacji. Zapewne w
> pewnych srodowiskach polonizację wspiera niemożliwość określenia się jako
> Białorusin, lub Ukrainiec - ludzie wybierają więc drogę oportunistyczną:
> prawosławny Polak.
> Pewnie Białorusinów jest jednak w Polase więcej, niż te 50tys. - ale nie o
tyle
>
> więcej, jak się nam wydawało (mażyło?) przed spisem - myślę że podobnie
rzecz
> się ma z większością mniejszości.
Nie zgadzam sie z tobą, ze spis nie został przeprowadzony obiektywnie.
Oczywiście zdarzały sie tu i ówdzie wypadki, że odmówiono komus wpisania
narodowosci innej niz polska ale myslę, że generalnie mogłoby to zwiększośc
liczebność mniejszości o najwyżej pare tysięcy osób. Inna sprawa to podany
przez ciebie niski stopień świadomości narodowej Białorusinów. Zgadzam się, że
część ludzi z oportunizmu podała narodowość polską, część starszych osób
pewnie pomyliła narodowość z obywatelstwem. Moim zdaniem te 50 tysięcy to
takie twarde jądro białoruskości w Polsce a kolejne 50 tysięcy? to osoby
również w mniejszy czy wiekszy sposób powiązane z białoruskością. Oczywiście
to tylko moje hipotezy.

A autonomia Slaska Polsce tysz wyrzadzila krziwda?

Tukej bych sie zastanowiou czamu manipulowany i fauszowany bou ostatni spis
ludnosci. Przeszkadzo komus ZLNS?

Szwager odpowiedz jakiej jestes narodowosci???????
Wir sind ein Volk und nur zusammen sind wir stark

Odezwa w sprawie spisu ludnosci

Zwracamy sie do czlonkow niemieckiej mniejszosci oraz do wszystkich Niemcow i
osob pochodzenia niemieckiego na Slasku i w Polsce, by potraktowali z cala
powaga majacy sie odbyc spis ludnosci.

Jego wyniki beda stanowily podwaliny naszej przyszlosci.

Deklarujcie bez obaw wasza narodowosc niemiecka!

Zyjemy od 1989 roku w demokratycznym panstwie i jestesmy grupa ludnosci
chroniona ustaleniami miedzynarodowymi. Nikt nie musi obawiac sie represji za
przyznanie sie do swojej narodowosci. Nie poddawajcie sie zadnym naciskom.

Liczebnie silna grupa narodowosci niemieckiej bedie miala wieksze szanse
decydowania o swojej przyszlosci.

Myslcie o swoich dzieciach. Ruch Niemcow w Polsce w 1989 roku rozpoczal sie
zadaniem : nasze dzieci maja znac jezyk niemiecki! Nie pozbawiajcie swych
dzieci szansy jezyka i uczestniczenia w kulturze naszych przodkow.

Rownoczesnie zwracamy sie do naszych slaskich siostr i braci, ktorzy
zamierzaja deklarowac narodowosc slaska.

Zastanowcie sie: kazdy Slazak ma procz slaskich takze niemieckie korzenie.
Przez przymusowa asymilacje zostaly przeciete zwiazki Slazakow z niemieckim
jezykiem i z kultura niemiecka. Kto deklaruje narodowosc slaska naraza sie na
to, ze zostanie to odczytane jako narodowosc polska. Przyznajcie sie wiec
smialo do narodowosci niemieckiej, takze wtedy kiedy nie znacie juz jezyka
waszych przodkow.

Jestesmy jednym slaskim narodem i tylko razem stanowimy sile.

Przyszlosc Slaska lezy w Europie, a droga do Europy wiedzie przez Niemcy.

www.slonsk.com/infos/02b/020520if_Aufruf.htm

ilu prawosławnych w Polsce i na Podlasiu?
pawlozsiul napisał:

> Sadowski przeprosił za przyjętą w tych badaniach metodologię.

Jak masz jakiś link lub cytat, to podaj. Nie chce mi się szukać. Tematyka ta aż
tak bardzo mnie nie pasjonuje. Znalazłem natomiast ciekawy artykuł z
pisma "Najwyższy Czas", przedrukowany przez "Czasopis". Spojrzenie na wyniki
spisu z nieco innej perspektywy, nie obarczonej chyba emocjami lokalnymi.

"Do czasów spisu dysponowano jedynie szacunkowymi danymi dotyczącymi
liczebności ludności białoruskiej w Polsce. Najczęściej ich liczbę określano na
200-300 tysięcy, gdyż na tyle szacowano liczebność prawosławnych mieszkańców
Białostocczyzny. W tych szacunkach tkwiły dwa błędy. Po pierwsze – liczba
prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny była zawyżona. Po drugie –
stereotypowe myślenie typu: „katolik to Polak, prawosławny to Białorusin”,
przysłaniało fakt, iż wielu prawosławnych z tego regionu przyjęło polską
świadomość narodową.
Szacunkowe, ale bardziej wiarygodne dane dotyczące prawosławnych w woj.
podlaskim opracował nie tak dawno Krzysztof Goss. W wyniku żmudnych badań w
parafiach prawosławnych i katolickich oszacował on liczbę prawosławnych w tym
regionie na 150 tys. Wyniki te były kwestionowane tak przez Kościół prawosławny
jak i działaczy białoruskich. Na podstawie stosunku ślubów prawosławnych do
ogółu ślubów wyznaniowych można szacować liczbę prawosławnych na ok. 100 tys.
(być może jest to liczba nieco zaniżona, gdyż przy małżeństwach mieszanych
większość ślubów odbywa się w Kościele katolickim). Nieco wcześniej Andrzej
Sadowski oszacował na podstawie badań socjologicznych, że jedynie ok. 30%
prawosławnych utożsamia się z narodowością białoruską. 50-60% miało optować za
polskością, a ok. 10% utożsamiało się przede wszystkim z przynależnością
religijną (prawosławny mieszkaniec Białostocczyzny). Przy uwzględnieniu badań
A. Sadowskiego oznaczałoby to ok. 50 tys. Białorusinów, a więc mniej więcej
tyle, ile wykazał spis."
www.slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=0406/2004_06_c17
Tak więc spis powszechny obalił także mity na temat liczebności mniejszości
białoruskiej w Polsce, szacowanej wcześniej na 200-300 tys.
Co do liczebności osób wyznania prawosławnego, podawane zwykle dane (600 tys.)
też wydają się być mocno zawyżone...

> Nieprawda, oba miasta budowaly podobnie,w, iec mniejszy tortun namieszkanca -
> wicej. Od wiuelu lat.

Manipulujesz. Pierwsze słowa mówiły większej ilości. A to jest faktem tylko w
2004 roku. Przyjdzie rozliczenie 2005 i się zdziwicie... Aha. Porównując powiaty
okazuje się, że w toruńskim oddano do użyku mniej mieszkań. Zdziwiona?

> A jezeli w Toruniu jest dodatni a w B-czy ujemny?

W przybliżeniu Toruńskie +10% to nasze +5%. Przyjdzie kolejny spis ludności -
kiedy już na dobre będzie działał BPP to dane się zmienią. Poza tym dużo ludzi
nie wyprowadza się z Bydgoszczy w kosmos. Przeprowadzaja się do osiennych gmin.

> Mowmy o Polsce. Tu B-cz jest drozsza.

Wole mieć lepsze miasto MINIMALNIE droższe w życiu, niż tak zabawne i MAŁE jak
Toruń. W Bydgoszczy jest znacznie więcej rzeczy "do robienia". To rekompensuje
mi te pieniądze;)

> Podobnie ilosciowo, wiec mniejsze miasto przyciaga ich wiecej.

Co nie zmienia faktu, że w Bydgoszczy jest więcej studentów i liczba ta rożnie
szybciej niz w Toruniu.

> to prawda. Torun ma ok. 1,5000 mlna turystow rocznie

1,2. Moim zdaniem mało zważwyszy potencjał miasta.

> to prawda, ale firm z czolowewk jest wiecej.

Bydgoska gospodarka jest znacznie prężniejsza.

> Wielu torunian ma podobne poglady na złosliwosci TVB, na rozne zagrywki itp.
> Upodmiotowienie Torunia na antenie TV Regionalnej (oplacanej w takim samym
> stopniu przez kazdego torunczytka) - to chore ambicje?
> A godzenie sie, by dyrektor TVB nazywal "kanalem miesjskim Bydgoszczy"

Przez przypadek odwiedziłem kiedyś forum TVP. Co drugi post (nie ważne w jakim
temacie, poście) dotyczył studia TVP w Toruniu. To było ŻENUJĄCE.

Poglądy to jedno. Drugie to kontakt z rzeczywistością. A wybitnym przykładem
jego BRAKU jest próba straszenia budową lotniska, ODDZIAŁU tvp. Z resztą do dziś
nie mgoę uwierzyć, że autostrada została poprowadzona po wschodniej stronie
Torunia. Bo to jest kolejny przykład CHORYCH ambicji które prowadzą do
wielomilionowych POMYŁEK na skalę kraju.

Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

> Ma to sens. Z tym, ze konieczne byloby zmienienie u nas prawa meldunkowego,
> bedacego fikcja niezwiazana z faktycznym zamieszkiwaniem, na podstawie ktorej
> sa opracowywane spisy wyborcow.

Nie mam w tym dobrej orientacji. Czy myslisz, ze niektorzy Polacy z podwojnym
obywatelstwem maja dwa miejsca STALEGO zamieszkania, np posiadacze
nieruchomosci w Polsce i gdzies jeszcze? Mimo, ze pracuja, sa ubezpieczeni i
placa podatki w innym panstwie. Jesli tak jest, to istotnie cos nie gra w
polskiej administracji.
Posiadanie mieszkan lub domow w roznych panstwach jest dosc popularnym
zjawiskiem w Unii. Zawsze w aktach panstwowych podaje sie jeden staly adres
zamieszkania. Inne nieruchomosci odnotowuje sie tylko w formularzu podatkowym :)
Jest np tak, ze emerytowany Holender moze na stale mieszkac w Hiszpanii,
zostaje to odnotowane w aktach, glosuje jako Holender tyle, ze w Hiszpanii.

> Jednoczesnie, mimo, ze jest to najsensowniejsza alternatywa, mozemy przez nia
> stracic jedno, czy dwa miejsca w europarlamencie, jesli faktycznie traktat
> Niceiski pojdzie do smieci i nie "bedziemy mieli prawie tyle glosow co
> niemcy".

Polacy, ktorzy glosuja lub nie glosuja w kraju + Polacy przebywajacy za granica
i tam glosujacy lub nie, stanowia ogolna liczbe Polakow uprawnionych do
glosowania. Dochodza czlonkowie ich rodzin i mamy pelna liczbe obywateli
polskich.
Wybory prezydenta i ostatnie referendum byly wyjatkowym wydarzeniem kiedy
zrobiono gest w kierunku polonii. Obywatele innych krajow mieszkajacy czasowo w
Polsce beda glosowli w Polsce, ale nie ma to wplywu na liczebnosc Polakow.
Podobnie obcokrajowcy, ktorym dano prawo do udzialu w lokalnych wyborach w
Polsce (jezeli tak bylo).
Mozesz wyjasnic dlaczego taka kalkulacja jest niekorzystna dla Polski?

> Na jakiej podstawie ma byc wyliczona ludnosc do okreslenia ilosci poslow z
> danego kraju? Spis powszechny z ubieglego, a niedlugo sprzed dwoch lat? Jakis
> inny sposob?

Chyba na podstawie wiarygodnego, ostatniego spisu ludnosci z ekstrapolacja na
dzien biezacy. Poniewaz jest to dosc wrazliwy punkt, bedzie raczej ustalona
metoda obliczania ilosci obywateli wspolna dla wszystkich krajow.

Witoj! Na podstawie ksiązki Henryka Josta pt.: "Zakopane czasu okupacji"
moge Ci powiedzieć, że w wykazie osób społeczności żydowskiej, które zginęły
w 1940 roku poza Zakopanem, są wyszczególnieni o tym nazwisku: Gutman Ozjasz,
Gutman Sabina, Gutman Aleksander, niestety nie podana jest data ich śmierci ,
ani okoliczności. Autor podkreśla, że niemożliwe jest ustalenie tych danych.
Zakopane nie było "oazą spokoju" w GG, w czasie okupacji przebywała tu
nieproporcjonalnie duża - w odniesieniu do wielkości miasta - liczba Niemców,
pomimo, że leżało ono na terytorium GG, stąd jego okupacyjna rola.
Samo Zakopane poniosło w czasie okupacji duże straty ludnościowe. Wg danych
statystycznych z 1931 roku, mieszkało tu 2 900 Żydów. Przed samym wybuchem
wojny liczba ta wynosiła 3000 Żydów. Przeżyło ok 5% czyli ok 150 osób.Zginęło
zatem 2 850 osób. Zastrzelonych i rozstrzelanych w Zakopanem i okolicy
przezestapo było ok.430 osób, Z tego rdzennych mieszkańców Zakopanego ok.400.
W obozach, więzieniach oraz na frontach wojny (to znaczy poza Zakopanem i
okolicą) zginęło 300 osób ( wykaz ujmuje ponad 260 osób, jest on z pewnością
niekompletny. W sumie mamy 2850+400+300 czyli 3 550 osób, W następstwie
wysiedleń , tułaczki wojennej , wywozu na roboty itd.zmarło ok. 200 osób a
więc razem straciło życie 3 750 osób.

Ludnośc Zakopanego liczyła 19 000 mieszkańców, łącznie z Poroninem i
Kościeliskiem 21 000. Miejscowości te tworzyły zawsze jeden organizm. Straty
wojenne wyniosły prawie 20%. Spis ludności (26 czerwca 1940, 1 marca 1943.

W Zakopanem na 8 000 kart rozpoznawczych (kennkart) było 2700 "góralskich".
Większość przyjęła je wskutek nacisku i pogróżek " Komitetu Góralskiego"
( z Wacławem Krzeptowskim na czele) Historia, historia...nieciekawa.
Książka H. Josta dobrze to opisuje.

Jeżeli kiedyś będziesz w Polsce, sięgnij w bibliotece po nią. Wątpię , czy
ktoś z tych czasów żyje, może... Marzy Ci się przyjechać do Polski?
Trzeba to zrobić, wtedy sama może coś więcej sie znajdziesz.
Telo.Pozdr.
Źrodło: H. Jost. " Zakopane czasów okupacji"( wspomnienia) W-wa 1989

eres: Mylisz pojęcia i posługujesz się nonsensownymi danymi.
Odnośnie pojęcia HOLOCAUST: termin oznaczał pierwotnie ofiarę całopalną,
obecnie to określenie powszechnie używane jest w odniesieniu do hitlerowskiej
eksterminacji Żydów podczas II w. św..
Wielkość strat ludności, jakie Polska poniosła w II w. św. historycy polscy
określają zgodnie: ogółem straciło życie 6028000 obywateli polskich, w tej
liczbie ok. 3 mil. polskich obywateli narodowości żydowskiej.
Wg ustalonego na konferencji (20.I.1942 r.) w Berlinie-Wannsee planu zagłady
Żydów w Europie przewidziana przez hitlerowców do zagłady liczba Żydów wynosiła
11 milionów. Na terenie okupowanej Polski hitlerowcy wymordowali w obozach
zagłady i innych obozach oraz w egzekucjach ok. 6 mil. Żydów, w tym ok. 3 mil.
Żydów polskich.

marysia57: okolo 400 tysiecy Cyganow,
eres:Z liczby 75 do 85 tys. Cyganów, przebywających w Polsce w chwili wybuchu
wojny, zginęło w latach wojny 50 tys. (w samym KZ Auschwitz zamordowano ok. 21
tys. Cyganów).

marysia57: okolo 100 tysiecy oponentow politycznych,Swiadkow Jehowy i
Homosexualistow reszte stanowili Sowietcy POW. Jestesmy do tego przyzwyczajeni
ze Zydowskie zrodla staraja sie od lat przemilczac nie-zydowskie ofiary.Zreguly
okresla sie te ofiary jako "INNE",
eres: Wypisywanie takich bzdur jest wynikiem braku wiedzy, unikania kontaktu z
literaturą historiograficzną. Weź do ręki choćby takie książki żydowskich
autorów, jak Bernarda Marka "Walka i zagłada warszawskiego getta", Emanuela
Ringelbluma "Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej",
Bernarda Goldsteina "Gwiazdy są świadkami".

marysia57: kilka lat temu zgodzili sie na na wzmianke o Cyganach, reszta w tym
TRZY MILIONY POLSKICH KATOLIKOW w dalszym ciagu nie jest nazywana po imieniu.
eres: Niemcy mordowali Polaków, a ściślej - obywateli polskich, natomiast
konfesja ofiar nie miała dla nich żadnego znaczenia. W sposób odrębny
traktowani byli przez Niemców Żydzi i Cyganie, czego chyba nie muszę
komentować. Tak więc w liczbie 3 mil. zamordowanych obywateli polskich,
określonych przez Ciebie jako "TRZY MILIONY POLSKICH KATOLIKOW", byli także
Ukraińcy, Białorusini, Litwini, Ormianie; były więc osoby wyznań
protestanckich, prawosławnego i greckokatolickiego. Uogólnienie, iż okupant
niemiecki mordował tylko katolików jest co najmniej niepoważne, choćby w
świetle następujących przedwojennych danych dot. obywateli polskich: spis
ludności z roku 1921 wykazał, iż Polacy stanowili w całym państwie 69% ogółu
ludności, a do wyznania rzymsko-katolickiego w obrządku łacińskim należało
niespełna 64% ogółu ludności

Luzaki
"Na spotkaniu zorganizowanym przez Ruch Stu w Krakowie Jan M. Rokita powiedział,
że "jeżeli działania biskupów są sprzeczne z racją stanu państwa, powinno się
zmienić biskupów" (Życie 16.XII.96).
*******************

Masoneria a przestępczość

W wielu krajach masoneria przeżywa kłopoty z tytułu jej związków z działalnością
kryminalną. Swego czasu głośna była we Włoszech sprawa Loży P-2, uplątanej w
afery bankowe, pranie brudnych pieniędzy itd.. Szef loży P-2 Licio Gelli wrócił
na szpalty gazet z okazji informacji o praniu brudnych pieniędzy Organizacji
Wyzwolenia Palestyny (OWP). Ponoć Gelli wraz z kolegami z loży P-2 i synem
Maurizio zdołali "zalegalizować" milionowe kwoty (Przegląd Tygodniowy 12.VI.96).

Dzisiaj policja włoska ma kłopoty z mafią kalabryjską pod nazwą Ndranghetta
(Dzielni Ludzie). W tej najbiedniejszej włoskiej prowincji działa najwięcej lóż,
najwięcej jest masonów i najwyższy procent masonów wśród ludności. Lokalni
mafiozi używają loże masońskie jako parawan dla swych poczynań (Polska Zbrojna
28.IX.95).

We Francji masoneria przeżywa ostry kryzys w związku z "przekrętami" finansowymi
(Forum 8.X.95). Wielki Wschód działa na prawach stowarzyszenia nie prowadząc
działalności gospodarczej, ma jednak budżet 48 mln. franków i zatrudnia 50 osób,
ale nie ma żadnej kontroli, ani wewnętrznej, ani tym bardziej zewnętrznej.
Pojawiły się zarzuty defraudacji, uprzywilejowanych wakacji, nepotyzmu.
Nastąpiło ostre przesilenie na dorocznej konwencji 6-8.IX.95 r., zmiana władz i
zaraz potem gwałtowne utajnienie wszelkich spraw związanych z tym kryzysem.

W Anglii premier John Major powołał komisję pod przewodnictwem lorda Nolan do
zbadania powiązań polityków z masonerią (Gazeta Opolska 23.V.95). Kandydaci na
radnych będą musieli deklarować czy są lub byli masonami (The Times 6.II.97 - za
Gazetą Polską 13.II.97) . W poprzednim numerze Opoki w Kraju pisałem już o
nowych zarządzeniach by zerwać powiązania policji z masonerią.

Żyjący polscy masoni

Tymczasem w Polsce masoneria rozwija się w zatrważającym tempie. Ludwik Hass w
nowym wydaniu swej książki "Masoneria polska XX wieku" (Wyd. Kopia, W-wa 1996)
podał uzupełniony spis biograficzny polskich wolnomularzy. W większości są to
ludzie już nieżyjący, znacznie jednak wzrosła liczba osób żyjących, których
przynależność do masonerii została z tych czy innych powodów ujawniona. W
większości już o nich w Opoce w Kraju pisałem, ale może warto podać ich zbiorczo
jako wypis z książki Hassa:"

www.ciemnogrod.net/owk/owk21.htm

Witam
Ze zmodyfikowanej strony Gminy Odrzywół wyciągnąłem dane odnośnie
wykształcenia mieszkańców naszej gminy i dodałem własne obliczenia.
Biorąc pod uwagę ludność od wieku objętego obowiązkiem nauczania na
terenie gminy - w tym kryterium mieściło się 3456 osób. Szczegółową
strukturę poziomu wykształcenia mieszkańców przedstawia poniższa
tabela
Wykształcenie
wyższe__________________161 osoby__4,7% z 3456
policealne______________54 _______1,6%
średnie_________________566 _______16,4%
zasadnicze zawodowe_____679 _______19,6%
podstawowe ukończone____1451_______42,0%
podstawowe nieukończone
i bez wykształcenia____545 _______15,8%

Dokładny obraz polskiego społeczeństwa dał przeprowadzony w 2002
roku spis powszechny. Według danych ze spisu na 32,4 mln osób
powyżej 13 roku życia.
Wykształcenie
wyższe__________________3,2 mln osób_____9,9% z 32,4 mln
policealne______________1,0mln___________3,1%
średnie_________________9,2mln___________28,4%
zasadnicze zawodowe_____7,5mln___________23,1%
podstawowe ukończone____9,6mln___________29,6%
podstawowe nieukończone
i bez wykształcenia____1,9mln___________5,9%

Biorąc pod uwagę, że przy standardowym toku edukacji wyższe
wykształcenie zdobywa się w Polsce w wieku 24-25 lat, warto dane te
odnieść do liczby ludności w wieku 25 lat i powyżej. Okaże się
wówczas, że w tej grupie wyższe wykształcenie miało około 13%
Polaków. Wskaźnik ten w ciągu ostatnich lat rośnie, bowiem coraz
większy odsetek młodych osób wybiera studia wyższe. Rośnie też
liczba szkół, gdzie można zdobyć wyższe wykształcenie.

Warto porównać te dane
Wykształcenie Gmina Odrzywół Polskie Społeczeństwo
wyższe __________________4,7%_____________9,9%
policealne_______________1,6%_____________3,1%
średnie_________________16,4%_____________28,4%
zasadnicze zawodowe_____19,6%_____________23,1%
podstawowe _____________42,0%_____________29,6%
podstawowe nieukończone
i bez wykształcenia_____15,8%_____________5,9%

W Polsce podobnie.Przykladowo spis ludnosci z 2002 wykazal ,ze bezrobocie jest
o kilka % wyzsze od rejestrowanego

j-k napisał:

>
> Problemem, ktorego zdaje sie niewielu polskich badaczy tych czasow
> dotknelo - jest to, ze Niemcy przypisuja polskim w koncu

> Gornoslazakom (gdyz tylko ci pozostali na G. Slasku po 1947...)

Jeszcze raz -deklaracje narodowosci polskiej po maju 1945r w bardzo
wielu przypadkach miały charakter koniunkturalny czy wręcz zostały
wymuszone siłą (Mazury) ,weryfikacja ludności w Polsce trwała aż do
1949 roku zaś wielu wolało zadeklarowac polskie pochodzenie niż
jechać najbliższym pociągiem towarowym do którejś ze stref
okupacyjnych Niemiec "po drodze" tracąc całe swoje mienie.
Te składane pisemnie deklaracje "autochtonów" były mniej więcej tyle
warte co niemiecki spis ludnosci przeprowadzony w grudniu 1939 roku
we wcielonym do Rzeszy przedwojennym województwie katowickim gdzie
90% Ślązaków zadeklarowało wówczas narodowość niemiecką(polską-10%).
Dla odmiany polski spis ludnosci z 1931r (takze przeprowadzony w
specyficznych warunkach-przy administracyjnym nacisku na ludność i
rozbijaniu organizacji niemieckich )wykazał tu niewiele ponad 3%
Niemców.W obu przypadkach przełożeni w Berlinie czy Warszawie byli
z wyników spisu ludności zadowoleni acz do dziś nie wyjaśniono
wielu frapujących zagadek-np jak te 3% Niemców na Śląsku (polskie
dane spisowe z 1931r)zdołało oddać 40% głosów na listy niemieckie w
wyborach 1930 czy tez dlaczego przeszło 20% rodziców wysyła dzieci
do szkół z niemieckim językiem nauczania.....
Ślązacy czy to w 1931,czy w grudniu 1939 czy też po maju 1945 po
prostu przystosowywali się do aktualnie panującej sytuacji.Kolejna
zmiana nastapiła gdy skończył się w Polsce stalinizm i w latach 1956-
1959 550 tysięcy osób wystąpiło o paszporty do RFN deklarując
narodowość niemiecką a poprzednie pisemne deklaracje -jako
nieszczere i wymuszone ówczesną sytuacją.
> dzialanosc w Werwolfie - jako pro-niemiecka, a tymczasem w wielu
> wypadkach byla to zwykla konspiracja ANTYKOMUNISTYCZNA...
Działalnosć w Werwolfie(czy innych organizacjach pohitlerowskich)z
definicji była proniemiecka gdyż nie wyobrazam sobie aby w
pohitlerowskim podziemiu działali ludzie uważający sie za Polaków

Qvintesencja: get real !
Dziekuje, z roznymi zarzutami sie spotkalem, ale prymitywizmu jeszcze mi nikt
nie zarzucil. Nie kwestionuje statystyk, tylko uwazam, ze wyniki sa straszne! A
jesli chodzi o wiarygodnosc polskich statystyk to przykro mi, ale biorac pod
uwage stan rzeczy w Polsce chyba mi sie nie dziwisz, ze jak burdel jest prawie
wszedzie to nie sadze, zeby akurat w statystykach panowal porzadek. Chyba nie
bedziesz tak mowic jak pogadamy o wykorzystaniu pieniedzy z Unii Europejskiej na
rozne projekty, z ktorych potem sie nie wywiazujemy lub tychze pieniedzy nie
potrafimy wykorzystac...

Liczba wydanych PPS to jedno a liczba ludznosci to drugie. Caly czas sporo osob
pracuje na czarno to po pierwsze. Po drugie - czesto rodziny jeszcze sa nie
zarejestrowane. Z roznych "powodow". Z drugiej strony nie wszyscy majacy numer
PPS sa jeszcze w Irlandii. niekoniecznie jednak wrocili oni do POlski, ale
rownie dobrze wyjezdzaja do innych krajow (najczesciej UK).

Jesli chodzi o spis ludnosci to niestety nie jest do konca wiarygodny. Ludzie
tutaj potrafia mieszkac na kupie w 7, 10 a nawet podobno wiecej osob w "two
bedroom house/apartment" ale podczas spisu, jesli myslisz, ze podali ile ich
jest to sie grupo myslisz. Podani byli tylko Ci, na ktorych mieszkanie bylo
wynajete czyli zazwyczaj 2 osoby. Slyszalem juz o kilkunastu osobach
mieszkajacych pokotem w duzych domach z wieloma sypialniami. Rowniez o tym, ze
bali sie podac ile ich jest ze wzgledu na to, ze ich wtedy przylapia na tym, ze
mieszkaja niezgodnie z umowa wg. ktorej moze tam mieszkac max 3-4 osoby, podczas
gdy zamieszkiwalo realnie 2 razy tyle.

Sporo oosb nie placi podatkow bo pracuje na czarno, a jeszcze wiecej nie ma
ubezpieczenia. Nawet sie nad tym nie zastanawiaja.

Widziales/as posta powyzej? Jesli przyjmiemy, ze w Irlandii jest okolo 180 tys
polakow, to nikt mi nie powie, ze w UK nie ma ich przynajmniej 4 x tyle... a
sumie to juz nam da ten pierwszy milion... minimum milion...

Do Irlandii teraz troche mniej osob juz przyjezdza, ale to dobrze. Z kolei widze
coraz wiecej polakow na roznych wyzszych stanowiskach. Juz sie wkrecilismy w
trybiki, na coraz to lepsze pozycje i tak latwo nie bedziemy rezygnowac, zeby za
procenty tych pieniedzy zapieprzac jak z motorkiem w tylku przez 6 dnia w
tygodniu (bo 7-go naszym obowizkiem powinno byc wybranie sie do Swiatyni
Opatrznosci, lub modlitwa w jej intencji..

pozdrawiam,
Prymityw

Polska bez Żydów? Za rozbiorów w Polsce Żydów nie było - byli zaborcy. Na
ziemiach pruskich w 1910 r przeprowadzono powszechny spis ludności i z 26422
Żydów, 26400 wpisało, narodowośc NIEMIEC, a 22 POLAK:)
A przeciez już wcześniej żydowski historyk Jacub Schall napisał, że Żydzi
poznańscy nie brali udziału w powstaniach, bo jak twierdzili Polakami nie są

Kto wydał przywódce powstania styczniowego Romulada Traugutta carskiej policji?
Żyd Artur Goldman
A Waryńskiego? Żyd Lej-zor Butler
A kto wydał na smierć najsłynniejszego polskiego emisariusza Szymona Konarskiego
? Nisel Rosenthal

Kto wymyślił Judeopolonie, nikczemny plan mający obrabować Polaków ich OJCOWIZNY?

Zdrada Polski na kresach 1939 -41

Kaźnie na Polakach urządzane przez Żydów
- Koniuchy (wymordowano cala wieś , włącznie ze zwierzętami,znęcano sie nad
maleńkim dzieckiem, które ni mogło uciekać, położono je obok ciała martwej matki
i poddawano torturom np. podpalano nóżki)
- Naliboki
- Brzostowica
- Baranowicze, Grodno gdzie 17.09 strzelano polskim zolnierzom w plecy
- wymordowanie dominikanów w Czortkowie przez zydowskch NKWDzistów
-

Trocki Żyd ile ma krwi na rekach?
Stalin prawdziwe nazwisko Jewgashvili co znaczy pogruzińsku Syn Zyda).
Wymordował do 50 do 60 milionów ludzi
Kganowicz - kolejny żydowski psychopata - wbijał własnoręcznie drewniane
krzyże w ciała umierajacych chrześcijan
Dzierżyński(Zyd o nazwisku Rufin kupił nazwisko i majątek po polskim
arystokracie zesłanym na Sybir)

Ile to daje milionów ofiar? Koło 100 mln!!!!

Dalej mamy Morela, komendanta obozu dla polaków, polskich dzieci i strców.
Twórcy tortury o nazwie piramida. Zwiał do Izraela, który odmówił ekstradycji,
podważając kwalifikację ludobójstwa!!!!!!!!!!!!(nie zginął Żyd, nie zginął człowiek)
Jacob Berman - odpowiedzialny za aparat terroru w Polsce. Zbrodniarz, kat Polaków
mordy na Akowcach, likwidacja podziemia
gruba kreska
nie starczy kilku dni i kilku nocy,zeby wpisać wszystkie żydowskie zbrodnie

Nastepny spis ludnosci wyjkaze ,ze w Polsce mieszka nie wiecej niz 20 -30 tys
Niemcow.

Okazja dla Polaków: niedobór facetów w Australii
Szansa dla facetów z Polski, Australijki już czekają:

Najnowszy spis ludności wykazał, że Australia cierpi na bezprecedensowy
niedobór mężczyzn, których jest już o około 100 tys. mniej niż kobiet -
powiadomił internetowy serwis BBC.
Dysproporcja między liczebnością płci uwidacznia się szczególnie w
miejscowościach nadmorskich, które przyciągają Australijki poszukujące
ciekawszego trybu życia i atrakcyjniejszej pracy.

wiadomosci.onet.pl/1816370,12,item.html
I komentarze:

Jeszcze 2 lata,i paszporcik brytyjski do reki,a wtedy mozna na prawach
emigranta osiedlic sie w Austaralii.Nie jak jakis nielegalny glupek polski ale
jak pelnoprawny brytyjczych.

~Bryton , 31.08.2008 09:14

Chłopy spadać do Australii
Będzie wiekszy luz w Polsce.I od razu zakaz powrotu.Nareszcie nasza gospodarka
sie ruszy

~To jo , 31.08.2008 08:38

Można by promować homoseksualizm
co w tym złego

~z , 31.08.2008 08:13

Znalezienie w Australii ladnej, nie spasionej i nie chodzacej w naciagnietym
dresie, kobiety jest niemal niemozliwe. Na szczescie swoja polowke przywiozlem
tutaj z Polski, haha.

~emigrant , 31.08.2008 07:48

Proszę mi odpowiedzieć-
czy ma szansę polecieć do Australii, znaleźć tam pracę i osiąść na
stałe,osoba która była karana 17 lat temu,ale teraz tego bardzo żałuje i
pragnie o tym zapomnieć.Pytam poważnie i proszę o poważne odpowiedzi.I ogólnie
jakie kryteria taka osoba musi na dzień dzisiejszy spełniać,aby o tym myśleć.

~Savo , 31.08.2008 09:14

ANTYNARODOWY SPIS POWSZECHNY
Jak wszystkim wiadomo niedługo w Polsce ma się rozpocząć narodowy spis
powszechny ludności , wykonanie go w tym roku jest jednym z warunków jakie
musimy spełnić aby przyjęto nas do #ujni europejskiej . Po domach zaczną
chodzić przedstawiciele uwielbianych przez cały naród urzędów i męczyć nas 60
pytaniami na nasz temat nawet będą pytanka na temat naszego życia intymnego.A
naszym obowiązkiem jak przystało na ciemiężonych jest udzielenie odpowiedzi.
Zatem po niżej prezentuję kilka dowcipnych pomysłów na uniknięcie tego
przymusowego badania:

SPOSÓB 1 - Puk puk – otwieramy – Jestem ®achmistrzem i mam parę pytań .-
Papiery mistrzowskie z cechu rzemieślniczego proszę mi tu pokazać, bo ja jestem
kuchmistrzem i na swój tytuł musiałem pracować wiele lat a nie szkolić się
tylko przez miesiąc. To ty zwykły racharz jesteś a nie ®achmistrz !!!. Proszę
pokazać mi, chociaż swoje świadectwa szkolne muszę zobaczyć pańskie oceny z
matematyki. Niestety z przykrością stwierdzam, że pańskie kompetencje są zbyt
niskie, aby zadawać mi te pytania. Dziękuje panu bardzo, ale proszę iść się
jeszcze trochę poduczyć abym mógł pana przyjąć następnym razem lub przysłać mi
kogoś takiego, kto swoją niekompetencją i nieuctwem nie będzie urągał mojemu
genjuszowi

SPOSÓB 2- Puk puk – otwieramy – Jestem ®achmistrzem i mam parę pytań.-
Zapomniał pan wypowiedzieć formułki. -Jakiej formułki?? – MASZ PRAWO ZACHOWAĆ
MILCZENIE I PRAWO DO ADWOKATA, BOWIEM WSZYSTKO, CO OD TEJ CHWILI POWIESZ MORZE
ZOSTAĆ UŻYTE PRZECIWKO TOBIE.

SPOSÓB 3- Przedstawia się – A my wołamy do żony : Kochanie przyszedł ®achmistrz
to już drugi w tym tygodniu , sprawdź proszę czy mamy jeszcze wolne miejsce w
zamrażarce i naszykuj co trzeba.

SPOSÓB 4 – Gestykulując udajemy głuchoniemego

SPOSÓB 5 – ( z odpowiednim akcentem) – A wy kto? Ja nie znaju nie nie magu wam
skazat’ . Pryjditie parzausta posle woskresenja kak budiet mój znakomy tak wam
wsio skażu a ja prosta nie znaju.

SPOSÓB 6 Znajomym i rodzinie zapowiedzieć wedle jakiego kodu mają pukać lub
dzwonić , ogólnie w mieszkaniu zachowywać się cicho a gdy rozlegnie się inne
pukanie lub dzwonienie to nie podchodzić do drzwi

SPOSÓB 7 Podejść i przez zamknięte drzwi oświadczyć z rozbrajającą
szczerością – Tak jestem ale nie mogę otworzyć bo mi się klucz w zamku ułamał i
właśnie czekam na ślusarza.

SPOSÓB 8

Gość portalu: stb napisał(a):

> Pół roku temu myślałem, że jakoś sobie poradzę jako absolwent jedynej uczelni w
> Polsce

O, to w Polsce jest jedna jedyna wyższa uczelnia? Może mój dyplom jest w takim
razie podrabiany?

>jakoś się odnajdę na rynku.

Coś robiłeś poza myśleniem i próbami odnajdywania?

> Jednak mineło pół roku i niestety nie
> odnalazłem się a co więcej kilka zdarzeń utwierdziło mnie w przekonaniu o
> konieczności emigracji i rozpoczęcia budowy wszystkiego od początku.

Sekretarka w biurze pośrednictwa pracy krzywo spojrzała?

>I jeśli
> ktoś to będzie czytał i pomyśli sobie heh mi się uda to niech zapamięta ten
> tekst. Wszyscy piszą o językach obcych[znam 3obce]

Trzech w mowie i w piśmie? Taa...

, doświadczeniu[6lat],

Pół roku po studiach i 6 lat doświadczenia? Wcześnie zaczynałeś.

> znajomości softu i hard'u[duża]

Taaaa...

>i co z tego skoro wszystko jest załatwiane na
> drodze pleców.

TTST. (Tak To Sobie Tłumaczysz?)

> Niedługo odbędzie się spis ludności gdzie pierszeństwo

Może nie wystarczy znać 3 języki, trzeba jeszcze umieć pisać poprawnie _po_
_polsku_?

>w zatrudnieniu mają
> bezrobotni, ale w rubryce miejsce pracy wszyscy wpisują kreskę

Też se wpisz, co Ci szkodzi.

> i nagle wszyscy
> są bezrobotni i mają członków rodziny w urzędach miasta :(((.

Rany, to ci urzędnicy muszą mieć liczne rodziny. Jak w Gurunduwaju. W dodatku
składające się z samym bezrobotnych.

>A przecież
> wystarczy sprawdzić dochody delikwenta w urzędzie skarbowym [nip też się
> wpisuję w formularzach], ale... odwieczne ale.

Sprawdzałeś ich wszystkich?

Ech, nie lubię frustratów. (Tak, jest ciężko. Bezrobocie w życiorysie też mi się
zdarzyło. Wszystkie prace mam z ogłoszenia.)

JoP