Wyniki wyszukiwania dla hasła: spadek Dług spadkobiercy

Zakladajac, ze zaciagnieta "hipoteka" jest systematycznie splacana, to nie ma
zadnego niebezpieczenstwa.

Jest natomiast niebezpieczenstwo dlugow hipotecznych nie splacanych regularnie
jest w momencie kiedy koszt pozyczek (oprocentowanie) spada, to wowczas mamy
wyrzuty sumienia i portwelu, ze przeplacamy a byc moze moglibysmy sie obejsc
bez tej ozyczki.Jesli natomiast koszt pozyczki rosnie to wowczas cieszymy sie z
zaciagnietych wczesniej dlugow. Rozumowanie zyskow lub strat na zaciagnietych
pozyczkach lezy zawsze w strefie spekulacji i dalekowzrocznego przewidywania.

Nastepnym niebezpieczenstwem dlugu hipotecznego jest rozczarowanie
spadkobiercow otrzymujacych niby "spadek" po tatusiu czy mamusi ale bez tak
zadluzony, ze nie ma nic lub prawie nic dla spadkobiercow.

Zycie na kredyt zawsze sie oplaca, jesli chcemy urzadzic spadkobiercow i mozemy
sie posmiac za zycia lub z za grobu.


Możliwości są trzy:
1. przyjęcie proste (spadkobiercy wchodzą we wszystkie prawa i obowiązki
zmarłego)
2. odrzucenie spadku,
3. przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza (czyli tylko nadwyżkę ponad długi
spadkowe).
W opisanej sytuacji wybierz 2 lub 3 (za mało danych, by jednoznacznie wskazać
któreś z nich, pewnie prędzej 3). Oświadczenie złożysz na rozprawie sądowej o
stwierdzenie nabycia spadku (a może wogóle nie składać o nią wniosku?)

Przede wszystkim proponuję (wiem, że to banał) dokładnie przeczytać umowę
kredytową, a w szczególności warunki kredytu. Coś tam powinno być na ten temat.
W przypadku przyjmowania spadku "bez dobrodziejstwa inwentarza" (co oznacza, że
jeżeli zobowiązania przewyższają wartość majątku spadkowego, to nie trzeba ich
spłacać) trzeba jedynie pamiętać, żeby zrobili to wsztscy spadkobiercy, a nie
tylko żona zmarłego. A tak w ogóle to jednak proponuję po pierwsze - przejrzeć
co kodeks cywilny mówi o spadkach, po drugie - skorzystać z pomocy prawnika. W
przypadku postępowania spadkowego po moim ojcu, który zostawił całkiem spory
majątek, ale i sporo długów, prawnik bardzo pomógł chciażby tym, że pisma do
banków, uzrędu skarbowego itp. były formułowane precyzyjnie, z powołaniem się
na odpowiednie przepisy itp. i dlatego nie miałem żadnych problemów z bankami -
tzn. grzecznie zawiesiły spłaty kredytów a do zakończenia postępowania.

a co ze zstępnymi babci i dziadka ? chyba dziadkowie mają jakieś dzieci czy
wnuki, skoro piszesz o nich per "dziadkowie". zachodzi obawa, że ci zstępni też
mogą być powołani do spadku i pewnie będa musieli spłacić te długi. zacznijcie
od sprawdzenia kręgu spadkobierców ustawowych - o ile dziadek nie zostawił
testamentu. M


System nie jest zły. Nie narzekajcie na prawo, bo to ludzie czynią z niego coś
złego.
Co do ogłoszeń, to faktycznie nie trzeba ich publikować, bo byłyby i tak
bezskuteczne (to tak jak z tymi śmiesznymi ogłoszeniami typu - nie odpowiadam
za długi męża).

Co do spadkobierców - to postawcie się w sytuacji dzieci, które nie wiedzą, ze
są powołane do spadku. System ogłoszeń ma temu przeciwdziałać.

Pozdrawiam
Gall

Tak czy siak bank musi sie jakos zabezpieczyc na wypadek, gdyby pozyczkobiorca
nie mögl dlugu splacic. Bo jesli zostawia spadek i go spadkobiercy przyjmuje (z
tzw. dobrodziejstwem inwentarza, a wiec i z dlugami), to OK. Jesli jednak
spadku nie ma? W takim wypadku jest na pewno jakas mozliwosc zapewnienia bankowi
w przyszlosci splacenie dlugu.

Bank powinien dochodzić spłaty kredytu od spadkobierców, gdyż ten dług wchodzi
w skład spadku. Jeżeli spadkobiercy będą uchylać się od spłaty, bank zwróci się
do Pani. Obowiązkiem banku jest jednak wcześniejsze powiadomienie Pani o
powstałych zaległościach.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk

Jeżeli spadku nie ma, najpewniejszą metodą będzie odrzucenie spadku u notariusza. Nie złożenie takiego oświadczenia w ciągu 6 miesięcy jest równoznaczne z przyjęciem spadku wraz z ewentualnymi długami. Niektóre np banki są takie sprytne że zgłaszają się po upływie tego terminu aby ściągac długi ze spadkobierców.
prawo.money.pl/aktualnosci/okiem-eksperta/artykul/spadek%3Bi%3Bkonsekwencje%3Bprawne%3Bjego%3Bprzyjecia%3Blub%3Bodrzucenia,100,0,219236.html

Śmierć kredytobiorcy, spadek, ubezp. na życie
Niektóre banki nie wymagają ubezpieczenia na życie. Jaka jest procedura na
wypadek śmierci jedynego kredytobiorcy, czy mieszkanie podlega normalnej
procedurze spadkowej? Czy bank przystępuje do egzekucji długu z hipoteki? Czy
spadkobierca dostaje mieszkanie i musi spłacać dalej kredyt?

Dzień dobry.
W opisywanej sytuacji, śmierci jedynego kredytobiorcy i zarazem jedynego
właściciela nieruchomości, przy braku dodatkowego zabezpieczenia kredytu w
postaci ubezpieczenia kredytobiorcy na życie, spadkobierca przejmuje
nieruchomość wraz z długiem, bank przygotowuje dla niego umowę przejęcia długu.
Dopiero, gdy wszyscy ze spadkobierców odmówią przyjęcia spadku (odrzucenie),
bank może przystąpić do egzekucji nieruchomości.

Z poważaniem,
Paweł Usielski

Generalną zasadą jest, iż następcy prawni podatnika odpowiadają swoim majątkiem
za zaległości podatkowe. Spadkobiercy podatnika,przejmują prejmują majątkowe
prawa i obowiązki spadkodawcy. Do odpowiedzialności spadkobierców podatnika
stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku oraz
o odpowiedzialności za długi spadkowe.
Jeżeli zatem przeprowadzone zostało postępowanie spadkowe (postanowienie o
stwierdzeniu nabycia spadku) i Pani jest jedyną spadkobierczynią, wówczas
przejmuje Pani wszelkie obowiązki spadkodawcy ( w tym przypadku także te
wynikające z rozliczenia podatku), z wyjątkiem sytuacji gdy spadek zostanie
odrzucony.

Spadkobierca może bądź przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za
długi (przyjęcie proste), bądź przyjąć spadek z ograniczeniem tej
odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza), bądź też spadek
odrzucić.

W razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza spadkobierca ponosi
odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wartości ustalonego w inwentarzu
stanu czynnego spadku. Powyższe ograniczenie odpowiedzialności odpada, jeżeli
spadkobierca podstępnie nie podał do inwentarza przedmiotów należących do
spadku albo podał do inwentarza nie istniejące długi.

Poczytaj:
www.ms.gov.pl/przewodnik/przew07.pdf
www.infor.pl/dane/?right=spadki&tresc=osoby_fizyczne
co do długów męża - obecnie, jeżeli jeden ze współmałżonków zaciąga dług bez
zgody drugiego współmałżonka, wierzyciel nie może egzekwować swoich należności
z majątku wspólnego. Nowe przepisy nie dotyczą długów powstałych przed 20
stycznia 2005 roku. Trochę inna sytuacja jest w przypadku zobowiązań wobec
skarbu państwa, urząd skarbowy na własne przepisy.

animatek.w.interia.pl/wspolmalzonek.html

Ja mam niestety podobne problemy. A w Twojej sprawie w razie smierci najlepiej
zrzec sie spadku, bo wtedy nie odpowiada się za długi(nic nie otrzymasz a nic
nie stracisz). Na zrzeczenie ma się 6 miesiecy w innym razie automatycznie
wszystko przechodzi na spadkobiercow. A banki to żeruja na takich biednych
ludziach jak my, bo inaczej nie dawali by tak chętnie tych piperzo...kredytów.
To powinno byc zakazane!!

nie wydziedziczenie
dlatego ze wydziedziczyc tylko moze spadkodawca. Moze zachodza przeslanki do
uznania za niegodnego z art. 928. - ale to raczej nie zachodzi. Pozatym wtedy by
dziedziczyli za B jego zstepni.
Wydaje sie ze koszty poniesione na rzecz C przez D mozna wliczyc do dlugow
spadkowych (art.1030 i n.) i wtedy za te dlugi spadkobiercy odpowiadaja
solidarnie wg. wielkosci swoich udzialow w spadku. Oczywiscie D nie odpowiada
sam w stosunku do siebie i zobowiazanie wygasa, natomiast B odpowiada w stosunku
do D, oraz B w stosunku do D. Oczywiscie D nie musli egzekwowac swojej
naleznosci w stosunku do B (jezeli nie chce)

> z tego co ja pamietam, to dlugi nie ulegaja przedawnieniu i sa sciagane przez
> niektore instytucje nawet po smierci delikwenta;

> oczywiscie ze dlugi, jak wszystkie naleznosci, kiedys ulegaja przedawnieniu, tyle ze ten okres wynosi od 3 do 10 lat. I podobnie jak wierzytelnosci wchodza do masy spadkowej. Wiec jesli ktos pozostawi w spadku dlugi, a sa one w miare swierze, spadkobierca moze spadek odrzucic 9bezpiecznie jesli jest podejrzenie, ze dlugi przekrocza wartosc in plus majatku, albo przyjac spadek z dobordziejstwem inwentarza (wtedy jesli jest duzo dlugow w najlepszym wypadku nie dostanie nic). jesli spadek przyjmie po prostu, a okarze sie ze dlugow jest wiecej niz zmarly mial, to spadkobierca musi dolozyc z wlasnej kieszeni. Poza tym Spadkobierca moze tez dochodzic zwrotu kasy naleznej zmarlemu, czyli wierzytelnosci.
ZTM jako firma ma max 3 lata na sciagniecie naleznosci. To moze byc gra warta swieczki.
Ciekawszym problemem jest WAPARK - zaroboli w zeszlym roku 2000 000 pln na czysto i gmina z tego dostala 10% albo mniej bo Prezydent podpisal umowe na korzysc WAPARKU. A kontrolezy WAPARKU dostaja prowizje za ilosc wypisanych manadatow. Co wy na to?

ann.k napisała:

Dziękuję bardzo :)

P.S. Żeby dokończyć wątek dodam jeszcze - zapomniałem o tym; wprawdzie nie
dotyczy to sytuacji opisanej, ale żeby była jasnośc w tym temacie - że istnieje
coś takiego jak sukcesja uniwersalna. Jeden podmiot wstępuje z całość praw i
obowiązków drugiego. Przykładem jest np. dziedziczenie. Tak więc jeżeli
spadkobierca nie odrzuci spadku albo nie przyjmie spadku z dobrodziejstwem
inwentarza, to całość długów, w tym np. zaległe zaliczek na koszty zarządu,
przejdą na niego.

Pzdr.

sdkfz1

Ostatni raz dorzucę jeszcze 2 grosze na ten temat.

Sytuacja niemalże analogiczna:Prawo spadkowe-jeśli wiesz,że nieruchomość, która
należala do zmarłego(spadkodawcy) jest zadłużona, możesz nie przyjąć
spadku.Nawet jesli jesteś jedynym spadkobiercą, możesz odmówić.Jeśli przyjmiesz
spadek ( w tym wypadku nieruchomość), to jednoznacznie bierzesz też na siebie
długi z nim związane, które musisz poźniej spłacić.

Biedronko. Sprawa jest banalnie prosta. Dziedziczą małżonek i dzieci.
Postępowanie spadkowe kosztuje całe 20,00 (dwadzieścia) złotych polskich.
Ciebie będzie kosztowało 40,00 bo postepowania będą dwa. Najpierw po wcześniej
zmarłym rodzicu na rzecz drugiego i synów, a później po drugim zmarłym rodzicu
na rzecz synów. Zatem i dwie opłaty sądowe po 20,00 zł. Musisz przygotować akty
zgomu właścicieli domu, wypis z księgi wieczystej nieruchomości (domu), odpisy
zupełne akt urodzenia twojego dłużnika albo ostatniego aktu stanu cywilnego (np
małżeństwa). Sądem właściwym jest sąd położenia nieruchomości. To chyba
wszystko. Możesz pominąć starania o wymienione odpisy i obarczyć tym sąd, zrobi
to szybciej i taniej (za darmo) musisz wskazać miejsce położenia nieruchomości
i sąd który prowadzi księgę wieczystą i jej numer (jeżeli jej nie znasz dowiesz
się w urzędzie gminy podając adres), oraz odpowiednie urzędy stanu cywilnego i
daty urodzenia, ślubu itp. Napisz, we wniosku, że odmówiono Ci wydania odpisów
jako osobie postronnej, albo na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych.
Najważniejsze, byłbym zapomniał, musisz wykazać, iż jesteś wierzycielem
spadkobiercy (wyrok w tamtej sprawie), a brak postanowienia o nabyciu spadku
uniemożliwia ściągnięcie długu, a innej możliwości nie ma. Resztę i tak ustali
sąd. Koszty sądowe płaci przegrany. Mam nadzieję, że bedzie to Twój dłużnik i
będzie go stać na zapłacenie tych 40,00 zł. Komornik może zająć dom w ramach
długu, ale to zupełnie inna historia. Jeżeli jest w powyższym coś niejasnego,
pisz. Pozdrawiam. Oskar

pilea napisała:

> Dokładnie tak, przejmuje się spadek razem z tzw. dobrodziejstwem inwentarza,
> więc albo bierze sie wszystko (czyli także długi), albo nic. Lepiej, żeby
> długo (...)

odp: nie dokońca jest to prawdą przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza
oznacza odpowiedzialność za długi w wysokości przyjęcia w ramach spadku majątku
tzn. ile majątku przejeliśmi w ramach spadku "in plus", za tyle tyle jeteśmy
odpowiedzialni jako spadkobiercy za ewentualne zobowiązania spadkodawcy
(odpowiedzialność za zobowiązania w ramach przejęcia aktywów czynnych)

Powyższe co opisałaś bardziej mi sugeruje przyjęcie spadku wprost (lub
przyjęcie spadku proste) czyli przyjęcie spadku oraz odpowiedzialność za
ewentualne zobowiązania po spadkodawcy bez ograniczeń.

pozdrawiam

Gość portalu: html napisał(a):

> Nikomu nie przyszło na myśl, jakie zobowiązania powstały w wynku wybudowania
> tych nieruchomości? ... A kredyty niespłacone?
> Sprawdźcie w księgach wieczystych. Izrael Poznański stracił swoje
> nieruchomości w wyniku przejęcia w zamian za nie spłacone zobowiązania.
> A co do wiedzy na temat stanu prawnego nieruchomości, czy to takie trudne jest
> ustalić jest?

Niestety trudnie - bo podam tu hipotetycne działanie "spadkobiercy"
1. Adokat znajduje kamienicę
2. Jako osoba godna zaufania ma łatwy dostęp do Ksiąg wieczystych. Więc
sprawdza i część dokumentów (właśnie tych o przejeciu za długi) "bierze" do
domu aby miec argumenty na spodkobierców.
3. Jeśli znajdzie spadkobierców - to za prowizję np. 10% namawia ich o
wypożyczenie nazwiska i tytułu do spadku.
4. Jeśli nie znajdzie - "tworzy" spadkobiercę.
5. Po wygranej sprawie "spadkobierca z wdzięczności" przekazuje za honorarium
adwokata całą nieruchomośc na rzecz aktywnego prawnika.

Schemat opisany w literaturze z przykładami wielu miast, w tym chyba
najgłośniej z pięknego Krakowa.
Słyszałem (od poważnej osoby) o przypadku gdy urzednicy łódzkiego Magistratu
pamiętają, że na pierwszej rozprawie były dokumenty z lat 1938-1939 a po
miesiącu zdematerializowało sie kilka kartek. I kamienica poooooszłaaa.

prawo - prawem a zycie swoimi ścieżkami chadza.
pozdr.

12-latka w oczach prawa jest niebytem. Tak jest z maloletnimi. Tak wiec spadek
po ojcu odebral jej pelnomocnik, czyli matka. Ona jest winna ze nie pomyslala o
tym, o czym wlasciwie kazdy wie: ze spadek przyjmuje sie z dobrodziejstwem
inwentarza. A wiec i z dlugami. To matka bedzie musiala (mysle tak) placic za
swoja lekkomyslnosc.
Ciekawe, czy ma dowody na to ze ten pan nie placil alimentow? Wtedy moglaby
wystapic u spadkobiercow o te alimenty. Przeliczyc sie niestety nie da, bo to
dwie rozne sprawy.

Witaj Zaneta,
o ile wiem, to są dwie możliwości przyjęcia spadku:

1. Proste przyjęcie spadku (wprost) - bez ograniczenia odpowiedzialności za
długi, czyli od chwili przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za
długi spadkowe z całego SWOJEGO majątku (bez ograniczenia).

2. Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza - spadkobierca ponosi
odpowiedzialność za długi tylko do wartości spadku.

Spadkobierca ma 6 miesięcy na wypowiedzenie się (przed sądem lub notariuszem)
czy chce przyjąć spadek, odrzucić lub przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza.
Brak oświadczenia oznacza przyjęcie wprost.

Wynikałoby z tego, że jeżeli przejmiesz z dobrodziejstwem inwentarza, to
wprawdzie nic nie otrzymasz (spadek pokryje długi lub ich część), ale nie
będziesz odpowiadać też SWOIM majątkiem, czyli będziesz wolna od zobowiązań i
komornik nie zajmie Twoich dochodów, renty itp.

Moim zdaniem jest to dobra opcja, ale nie jestem prawnikiem, sprawdź to.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Przykro mi z powodu śmierci Twojego taty.

Julka

Odpowiedzialność za długi spadkowe przy przyjęciu spadku z dobrodziejstwem
inwentarza ograniczona zostaje kwotowo do wysokości wartości stanu czynnego
spadku. Stan czynny spadku to wartość należących do majątku spadkowego aktywów.
Dla ustalenia jakie aktywa należą do spadku sporządza się spis inwentarza
sporządzany z urzędu bądź na wniosek strony. Jeśli Pani nie chce sama za to
płacić może pani czekać aż bank postara się o nakaz zapłaty i do mieszkania
szacować ten majątek przyjdzie komornik jednak nie wiem czy czasami komornik
nie wejdzie po prostu np na wypłatę spadkobiercy nie pytając o wartość
przejętego majątku takie pytanie proszę zadać radcy prawnemu specjalizujacemu
się w zagadnieniach egzekucji komorniczej. Prosze spróbować np:
WWW.Pomocprawna.pl lub www.poradaprawna.pl. Pozdrawiam.

Spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiada za
długi spadku tylko do wysokości stanu czynnego spadku, ustalonego w spisie
inwentarza. W związku z tym przepis art. 319 k.p.c stanowi, że jeżeli pozwany
ponosi odpowiedzialność z określonych przedmiotów majątkowych, albo do
wysokości ich wartości, Sąd może, nie wymieniając tych przedmiotów, ani ich
wartości, uwzględnić powództwo, zastrzegając pozwanemu prawo do powołania się w
toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności. Po
konsultacji z naszymi radcami prawnymi ustaliłam że to komornik będzie ustalał
wartość spadku ale musi Pani wziąść pod uwagę, że egzekwując ten dług nie
będzie sprzedawał starego regału tylko zapewne wejdzie np na Pani wypłatę a do
wartości majątku moze np doliczyć wierzytelności należne ojcu (jeśli miał)
jakieś honoraria itp... itd...

Dlaczego nie wystąpisz do Sądu o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym
dłużniku? Może są jacyś spadkobiercy, którzy spłacą ten dług. O stwierdzenie
nabycia spadku może wystąpić każdy kto ma w tym interes prawny, a Ty go masz.
Kosztuje to grosze (50 zł) a korzyść może być ogrmomna.

Z przepisów prawa polskiego wynika że dzieci zmarłego jeśli są niepełnoletnie dzeidziczą zawsze z dobrodziejstwem inwentarza, biorąc pod uwagę że wiedzieliście o śmierci ojca to zapewne była sprawa spadkowa i jako osoby niepełnoletnie odziedziczyliście długi do wysokości aktywów czyli majątku zmarłej osoby, powinniście mie wyrok z tej sprawy spadkowej. Prośba o umorzenie nic tu nie da akurat. Firmy windykacyjne nie umarzają długów, dla nich takie słowo nie istnieje. Z drugiej strony jeżeli nie było sprawy spadkowej w ciągu pół roku bodajże od wydania aktu zgonu to osoby pełnoletnie przejmują spadek wprost czyli cały majątek i całe zadłużenie zmarłej osoby. Należałoby znaleźc wyrok jeżeli był taki o podziale spadku i jak został odziedziczony. Prawo Polskie zezwala na dziedziczenie długo nawet jeśli spadkobierca nie miał korzyści wynikających z w/w kredytu. Firma Best sama z siebie nic nie załatwi gdyż wg nich jest to w interesie dłużnika i to on musi dowieśc że nie podstawy do ściągania tego zadłużenia. Tak jak mówiłęm musisz się zainteresowa co do sprawy spadkowej.

Jesli chodzi o ubezpieczenie w Warcie to nie zawsze jest ono
wyplacane na poczet dlugow, oprocz aktu zgonu powinien byc tam
dostarczony jeszcze jeden dokument(karta zgonu) i na jego podstawie
Warta albo wyplaca odszkodowanie albo nie. Jesli corka dluznika
przyjela spadek wprost to znaczy ze odpowiada za jego splate w
calosci, gdyby jednak spadek zostal przyjety z dobrodziejstwem
inwentarza to znaczy ze zona odpowiadalaby tylko do wysokosci
aktywow w masie spadkowej. Jezeli chodzi o Best mozna z nimi sie
porozumiec jedynie w kwestii spalty zadluzenia w sposob ratalny,
natomiast nie rozmawianie z nimi i nie przyjmowanie korespondecji
bedzie przez windykatorow odebrane jako utrudnianie kontaktow ze
spadkobierca a to moze nie korzystnie wplynac na dalsza wspolprace.
Jednkze polecam kontakt z radca prawnym.

Spadek i długi
Witam, piszę w imieniu koleżanki, która znalazła się w trudnej
sytuacji.
Teściowa Joli popełniła samobójstwo. Pozostawiła po sobie 45 tys
długu w bankach i jeszcze trochę w Providencie. Oprócz tego
pozostawiła mieszkanie lokatorskie spółdzielcze, które nie stanowiło
własności, nie podlega więc prawu spadkowemu, ale był w spółdzielni
lata temu wniesiony wkład, który jednak wchodzi w skład spadku. W
wymienionym mieszkaniu, Jola z mężem i z dziećmi mieszkała razem z
tesciową. Długi bankowe nie zostały umorzone ze względu na śmierć
samobójczą.Spadek został przyjęty, ze względu na mieszkanie. Czy
jest jakiś sposób na uniknięcie spłacania długów? Spadkobiercy to
rodzina z trojgiem dzieci, koleżanka Jola jest na urlopie
wychowawczym, pracuje jej mąż, zarobki ma jednak bardzo niewielkie.
Teściowa była alkoholiczką, leczyła się psychiatrycznie, miała wyrok
o przymusowe leczenie odwykowe, które nie doszło do skutku ( pewnie
nie ma to znaczenia).Dodam tylko, że przyjęli spadek ze względu na
mieszkanie, nie stać ich na kupno mieszkania, ani na wynajem.Długów
nie są w stanie spłacać. Co im grozi jeśli nie będą płacić? Jakie są
procedury? Bardzo proszę o radę.Pozdrawiam, Aga.

Gość portalu: wystawiony napisał(a):

> miałem firmę z kuzynem i on narobił bardzo dużo długów na moje konto
> jak długo wierzyciele mogą mnie nachodzic abym oddal im pieniądze .w
> świetle prawa cywilnego kiedy zadłużenie ulega przedawnieniu

Zadłużenie nigdy nie ulega przedawnieniu. Po 3 latach możesz podnieść w sądzie
zarzut przedawnienia i wierzyciel sprawę przegrywa. I tyle. Ale jeśli wierzyciel
założy sprawę przed upływem terminu i wygra to może cię już ścigać do śmierci
(dla prawomocnych wyroków termin przedawnienia wynosi 10 lat i można go przerwać
w każdej chwili uruchamiając komornika). Więc w optymalnej dla wierzyciela
wersji co 10 lat popychamy komornika i ścigamy dłużnika do jego śmierci a po
jego śmierci jego spadkobierców jeśli nie odrzucili spadku.

Nie tyle od rodziny, ale od spadkobierców, jeśli będzie spadek. Raczej tak. A upominać się na razie nie upominają, bo okres przedawnienia jest długi. Ja bym proponowała raczej (jeśli przyjdzie decyzja ustalająca zaległość) wystąpić z wnioskiem o rozłożenie zaległości na raty - jest stosowny artykuł w ustawie - ze względu na trudną sytuację materialną.

Źle się orientujesz.

Ze spadkiem można postąpić następująco:
1) przyjąć wprost - przyjmuje się go wówczas z całością ewentualnych długów. To
najgorszy z możliwych sposobów;
2) przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza - spadkobiercy odpowiadają wówczas za
długi tylko do wartości nabytego spadku;
3) spadek można odrzucić.

Spadkobiercy mają czas na odrzucenie spadku. Jest to 6 miesięcy od momentu, gdy
powzięli wiadomość o śmierci spadkodawcy. Jeśli nie uczynili tego w tym czasie,
przyjmuje się, że nastąpiło przyjęcie proste. Bodaj jedynym tutaj wyjątkiem jest
dziedziczenie przez niepełnoletniego - ten dziedziczy tylko z dobrodziejstwem
inwentarza.

Co do odsetek - policz sobie tutaj:
www.money.pl/podatki/kalkulatory/odsetkowy/
Będziesz musiał liczyć każdą należność z osobna, od dnia następnego po dacie jej
wymagalności. Zobowiązania ZUS traktowane są jako zobowiązania podatkowe. Na
waszym miejscu radziłbym negocjować z ZUS przynajmniej częściowe umorzenie
odsetek i układ ratalny - inaczej komornik doliczy swoje koszty.

Gość portalu: lolek napisał(a):

> Z tego
> co wiem sprawy spadkowe i długi przechodzą na bratową i dzieci(chociaż sprawa
> spadkowa w sądzie narazie się nie odbyła).

Przechodzą albo i nie - jeśli spadkobiercy odrzucą spadek to i długi nie przejdą. Jeśli przyjmą spadek, to w zależności czy zrobią to w opcji "z dobrodziejstwem inwentarza" czy "wprost". Czas na zadziałanie (złożenie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku) to 6 miesięcy od daty, kiedy dowiedzieli się o śmierci spadkodawcy. Jeśli do tego czasu nie złożą stosownego oświadczenia, przyjmuje się, że przyjmują spadek wprost, czyli z pełną odpowiedzialnością za zobowiązania spadkodawcy.
A dla pewności otwórz sobie kodeks cywilny i poczytaj art. 1012-1018.

> Chciałbym połowę tego długu
> spłacić.I teraz pytanie,jak to zrobić?

Wierzyciel nie ma prawa odmówić przyjęcia spełnienia świadczenia - idziesz do banku i wpłacasz.

> Spisać z nią jakąś umowę? Jeśli tak to
> jak to ma wyglądać? Potwierdzić gdzie ? U notariusza ? Chciałbym jakoś się
> zabezpieczyć na przyszłość,chociaż wiem że długów tych nie muszę spłacać.

A przed czym się chcesz zabezpieczyć?

Kuby77 dzięki za odpowiedz,ale mam jeszcze kilka pytań.

Przechodzą albo i nie - jeśli spadkobiercy odrzucą spadek to i długi nie przejdą

Nie przejdą? A co na to bank? Podaruje tak sobie te kilkanaście tysięcy? Dodam
że kredyt nie był ubezpieczony.Czy bank może w jakiś inny sposób domagać się
spłaty zadłużenia?

Powiedzmy że bratowa i dzieci odrzucą spadek,co w takim razie z mieszkaniem.Jest
to mieszkanie spółdzielcze własnościowe.Co w wypadku gdyby bratowa chciała
przepisać na córki to mieszkanie?
Art. 1020 mówi że:
"Spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak
jakby nie dożył otwarcia spadku."
Może żle to interpretuję,ale za bardzo nie znam sie na tych wszystkich przepisach.

Dzień dobry, czy zastałem Jolkę? Michał mówi.
Taki telefon odebrałam wczoraj rano.Jolka(imię zmieniłam) to jest moja siostra. Dwa lata temu zmarła w wypadku samochodowym, więc nie muszę Wam chyba mówić jak na mnie zadziałał ten telefon. Wszyscy znajomi wiedzą ,że Ona nie żyje. Ale spokojnie odpowiedziałam ,że "Jolka" już tu nie mieszka, nie żyje. Na co ten dzwoniący Michał powiedzial , że dzwoni z firmy windykacyjnej Kruk i że moja siostra ma dług u operatora sieci komórkowej, odpowiedziałam ,zę mnie to nie interesuje i proszę by nie dzwonił pod ten numer bo siostra już tu nie mieszka.Na to Pan spytał czy moge mu wysłać akt zgonu.........pomimo iż minęly dwa lata wspomnienie o siostrze, wypadku ożyło i sie zdenerwowałam. Powiedziałam ,że nic nie będę wysyłać, na to pan spytał kto jest spadkobiercą siostry, odpowiedzialam, że siostra zadnego spadku nikomu nie zostawila i że temat uważam za zamknięty.Chciał pan rozmawiać z Jolką , Jolka nie żyje, żegnam pana i prosze więcej tu nie dzwonić. Jak myślicie mogą ściagnąc ten jej dług (nic nie wiem czy miała czy nie) ode mnie lub od mojej mamy? Mieszkam z mamą, obie pracujemy, ojciec zmarł kilka lat temu na raka. Co może zrobić taka firma?

jesli przyjmiesz spadek z dobrodziejstwem inwentarza - to Twoja
odpowiedzialnosc za dlugi Twojej Mamy ograniczona bedzie do wartosci
dziedziczonego przez Ciebie udzialu. jesli wiec wartosc udzialu to 100 a
wartosc dlugu spadkowego to 300, wowczas wierzyciel bedzie mogl Ciebie scignac
jedynie o te 100 a co do 200 pozostanie niezaspokojony.
jesli przyjmiesz spadek wprost - Twoja odpowiedzialnosc za dlugi spadkowe jest
nieograniczona. wiec jesliu wartosc Twojego udzialu spadkowego to 100 a kredyt
Twojej Mamy to 300, odpowiadasz za cale 300.
jesli przyjmiesz spadek z dobrodziejstwem inwentarza, to sad wyda - wraz z
postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku - postanowienie o sporzadzeniu
spisu inwentarza. spis inwentarza to nic innego jak spis tego co zostalo po
Twojej Mamie - spis robi komornik - tylko spisuje, nic nie zajmuje ani nie
licytuje.
na Twoim miejscu w ogole bym nie rozmawiam z Panem z BH.
pamietaj jednak, ze to bardzo proste dla wierzyciela odnalezc spadkobiercow o
ile bylo przeprowadzone postepowanie spadkowe.

pzdr

Najpierw proszę zapoznać się z KW tej nieruchomości (jeśli oczywiście jest),
dowie się pan, kto jest wierzycielem długu, później skontaktować się z
syndykiem na jakim etapie jest sprawa nieruchomosci, czy dojdzie do licytacji.
Złożyć pismo do syndyka o uczestnictwo w licytacji (wpłata wadium i inne
dokumenty, to biuro syndyka podpowiada), ale to w przypadku, gdy rodzina zrzeka
się spadku. Jeśli natomiast spadkobiercy solidarnie wyrażają zgodę na sprzedaż,
postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone, wszyscy stają do umowy
przedwstępnej, pan wpłaca zadatek na poczet zadłużenia, i pewnie będzie
potrzebna kwota do urzędu skarbowego od nabycia spadku, którą muszą uiścić
spadkobiercy, zawarcie aktu notarialnego jest możliwe. Wszystko jednak jest
ryzykowne, kilku spadkobierców, tyle pomysłów. Może w ogóle być prostsza.
Podobno spadkobiercy mieszkają w innym mieście i mają uczciwe zamiary zbycia
nieruchomości. Jeśli jest kredyt zaciągnięty na mieszkanie, to będzie w KW
adres banku, który jest wierzycielem i z nim się skontaktować. Nie ma rzeczy
niewykonalnych, ale trzeba dokładnie zapoznać się ze sprawą od syndyka, a nie
powierzać pośrednikowi, bo sprawa spadkowa trwa długo, jeśli nie jest jeszcze
przeprowadzona.

prośba o poradę - CZY GROZI NAM SPRAWA SąDOWA?
Zmarł mój brat który miał w PKO BP konto z debetem (jak okazało sie)chyba
około 700 zł. Ja spisywałem akt zgonu. Brat zostawił w spadku mieszkanie nie
mnie ale bratankowi. Bratanek mieszkanie sprzedał
Teraz wspomniany bank PKO pisze do mnie na drugi koniec Polski abym zgłosił
sie do nich w Krakowie badź zadzwonił. Telefonuje, pracownik odebrał
informacje. Na pytanie po co ten list, powiedział, że mam zaplacic baninaczej
zrobi mi bank sprawe s kowi za dług brata 1000 zł inaczej PKO robi mi sprawe
sadowa. Zgon był 2 lta temu, dopiero teraz bank dochodzi swoich należności? i
to nie od spadkobiercy?

Mam dwa pytania do fachowców:
1. Czy po takim okresie nie przedawniła sie należność banku (od spadkobiercy)?
Wg mnie po 6 miesiącach od zgonu należność banku
przedawniła sie (nie było żadnych pism z banku, teraz pierwsze jest do mnie)
2. Czy bratanek musi spłacać zobowiązanie po cioci ? a jeśli juz to jaką
kwotę? Wg mnie najwyżej zadłużenie na dzień śmierci klientki banku.

Bardzo proszę o odpowiedź na forum lub na mój adres: skuter44@o2.pl

myślę, że nie grozi ci sprawa sądowa.jeżeli brat zostawił spadek
swoim bliskim-bratanek - to syn brata? a rodzina w ciągu 6 m-cy nie
odrzuciła spadku, tylko go przyjęła,musiał przyjąc spadek bratanek-
ponieważ sprzedał m.i.przedmiot spadku, wobec powyższego dług ciąży
tylko i wyłącznie na spadkobiercach.
a bank czepia się ciebie, ponieważ to jest najprostsza droga-
ściągnąć od pracownika, wcześniej strasząc go sądem.Gdzie oni byli
przez 1,5 roku od chwili przejęcia spadku z tzw,dobrodziejstwem
inwentarza

W pierwszej kolejności trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, kto
jest spadkobiercą. Sprawę rozstrzyga sąd. W pierwszej kolejności
dziedziczą małżonek i dzieci. Ustawowo rodzeństwo zmarłego jest na
dalszym miejscu i to w przypadku braku małżonka i dzieci. Wejście
innej osoby przed dzieci i małżonka jest możliwe tylko w przypadku
zapisu testamentowego na rzecz tej osoby. Skoro bratanek sprzedał
mieszkanie należące do brata, przypuszczam, że rozstrzygnięcie w tej
sprawie zapadło i jest prawomocne. Tym samym wszystkie strony
postępowania (w tym przede wszystkim spadkobiercy) musiały zostać
powiadomione o postanowieniu. Jeżeli nie dostałeś postanowienia o
nabyciu przez ciebie spadku, oznacza to, że nie jesteś spadkobiercą,
tym samym nie musisz odpowiadać za długi brata, chyba, że jesteś z
tymi długami inaczej związany, np. przez poręczenie bądź
zabezpieczenie swoim majątkiem.
Bank zwywając do spłaty długi musi precyzyjnie podać podstawę
swojego roszczenia w stosunku do ciebie i to powinno być w piśmie.
Natomiast banki często wykorzystują solidarność rodzinną w ten
sposób, że nieformalnie "uderzają" do wszystkich możliwych członków
rodziny w sposób (telefony, spotkania, ale bez pism), aby uzyskać
efekt w postaci spłaty długu. Członkowie rodziny, nawet jak nic nie
mają wspólnego z długiem, często w imię honoru rodziny lub
zabezpieczenia rodziny przed przykrymi konsekwencjami w przyszłości,
robią zbiórkę i spłacają.

Nie Pia.ed
sprawa wygląda w ten sposób ,że umiera osoba ,nie zostawia
testamentu a my jesteśmy w grupie ludzi ,którym należy się spadek z
urzędu /tak to sie nazywa /.
Bank lub inny wierzyciel na wieść o śmierci dłużnika zakładają
sprawę i wtedy -jak się w porę nie zorientujesz albo lekceważysz
wezwanie i nie idziesz na sprawę ,bo zmarły miał tylko długi- sąd ma
prawo zaliczyć Cię do grupy spadkobierców i "obdarować "Cię długami
zmarłego. Jeśli będziesz na sprawie /lub zaraz po otrzymaniu
zawiadomienia napiszesz /powiesz,ąe rezygnujesz ze spadku to nie
ponosisz żadnych konsekwencji.
Wielu zaciągających kredyty o tym wie i dlatego "Babcia lat
77"przepisała mieszkanie na żonę wnuczka i teraz jak się wnuczek po
śmierci babci znajdzie powie w sądzie ,że nie przyjmuje spadku i
żeby sąd nie był stratny w banku zapłacimy wszyscy.aga

Aga, a jak z tymi starymi ksiazkami, co? :-)

Najciekawsze sa postawy ludzkie. Dwie skrajnosci:
kontaktujesz sie z X-inskim mieszkajacym w tam i tam, mowisz co i jak (sprawa
spadkowa):
- czy jest pan przypadkiem spokrewniony z Josefem X-inskim rocznik 1904
urodzonym w tam i tam, albo moze pan udzielic jakis informacji na jego temat?
- oczywiscie! tak! Jaknajbardziej! To moj wujek!
Potem okazuje sie, ze X-inski to naprawde Y-kowski, ktory ma nazwisko X-inski po
zonie, ktora z kolei ma je po pierwszym mezu :-)))

Druga skarajnosc: po dlugich poszukiwaniach odnajdujesz spadkobiercow. Terminy
gonia, spadek sporej wartosci zaraz przepadnie na rzecz skarbu panstwa. A
jedynym odnalezionym spadkobierca i kluczem do pozostalych jest osoba starsza,
ktora sie boi. Bo widziala taki program w telewizji i tam oszukali, puscili w
skarpetkach. A wogole to dlugi, nie ona sie boi. Tlumaczysz, ze mozna sie
zabezpieczyc tak i siak. A wie pan, w tym programie w telewizji to... Dobrze, do
spadku uprawnione sa tez dzieci prosze mnie choc z nimi skontaktowac, a wspolnie
ustalimy co i jak. Ale ja Wojtusia nie naraze! (Wojtus ma pewnie ok 55 lat).
I caly trud idzie w cholere. Man bleibt auf den Kosten sitzen.

Ale hobby fajne...
To co z ksiazkami telefonicznymi? :-)

Jeśli Tadeusz jest spadkobiercą Jana to jak najbardziej spłaty długu
zaciągniętego przez Jana należy żądać od Tadeusza.

W prawie spadkowym wszystkich cywilizowanych krajów obowiązuje zasada, że
spadkobierca dziedziszy nie tylko majątek zmarłego, ale także wszystkie jego
długi (oczywiście spadkobierca spadku nie przyjąć, ale jeśli przyjmie to
przejmuje i majątek i długi).

h2so43 napisała:

> hehe, przedawnienie w ZUS?
> A toś mnie rozbawiła!
> ZUS ściąga nawet po śmierci przymusowo ubezpieczonego. ZUS jest ponad prawem.
O
>
> ile nawet zbrodnie przeciw ludzkości przedawniaja sie po iluś tam latach, i
nie
>
> przechodzi wina na potomstwo, to Zus, jak się orientuję, nie przewiduje
żadnego
>
> rozgrzeszenia. Ja w każdym razie nie spotkałam się nigdzie z taką
> ewentualnoscią.
> Co prawda w odrębnych przepisach, chyba w Kodeksie Cywilnym jest mowa o
> przedawnieniu zobowiązań, ale jestem na bank pewna, że ZUS potrafi udowodnić,
> że kodeks wyłącza zobowiązania względem ZUS.

Wprowadzasz ludzi w błąd z głupoty czy ze złosliwości?
Oczywiście, ze zaległości w ZUS ulegają przedawnieniu - po 10 latach.
Kompletną bzdurą jest też stwiedzenie, że zaległości przechodzą na potomstwo.
Jest to mozliwe tylko i wyłącznie w przypadku ugody połączonej z wpisaniem
zadłużenia na hipotekę, wtedy spadkobiercy przejmując spadek z dobrodziejstwem
inwentarza naturalnie przyjmuja także i długi. To wynika z prawa cywilnego a
nie z szczególnych przywilejów ZUS.

Witam,
teoretycznie ubezpieczyciel ma rację, teoretycznie dlatego że nie wiem jak
wygląda upoważnienie do użytkowania pojazdu. Ubezpieczyciel ma obowiązek
naprawić szkodę posiadaczowi - właścicielowi - pojazdu, o ile właściciel kogoś
nie upoważnił, ale wtedy pojawia się kolejny problem, bo takie upoważnienie
wygasa, więc musiałby być zapis, iż po śmierci majątek przechodzi na konkretną
osobę. Wtedy potrzebne jest orzeczenie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku. Przy
okazji pamiętać należy, że spadkobierca przyjmuje spadek z dobrodziejstwem
inwentarza, a więc także z ewentualnymi długami.

Reasumując, bez orzeczenia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku sprawa raczej nie
ruszy z miejsca, gdyż praktycznie nie ma komu (właściciel) wypłacić świadczenia

pozdrawiam

www.roszczenia.org

Prawo głupie albo ja kretyn-pomóżcie
Krótko mówiąc mam z 1994r. postanowienie sądu, że spadkobiorcami po ojcu są
jego dzieci i żona (druga)w częściach równych. Od 1995r. trwa postępowanie
sądowe aby ustalić czy po ojcu został jakiś majatek czy nie. Macocha uważa,
że segment jest jej w całości bo długi spadkowe przewyższają wartość
nieruchomości. Ma jakieś układy w sądzie bo przez tyle lat wyszła sprawa może
8 razy i jest obecnie prowadzona przez 5 sędziego, końca nie widać. Przez te
naście lat nie przedstawiła żadnych dokumentów na dowód długów spadkowych. W
2004r. zmarła i jej dzieci są jej spadkobiercami. Od śmierci ojca tj. od
1988r. nie wpuściła nas do domu. Ponieważ dom stoi na gruncie będącym
współwłasnością drugiego domu ( kupili wspólnie plac i postawili 2 domy) i
ten drugi "dom" chce obecnie wydzielić ze wspólnej części swój grunt na co
wyrażamy zgodę. I tu zaczyna się mój kretynizm- notariusz zażadał ode mnie :1-
zaswiadczenia z US ,że zapłaciłam podatek od spadku ( od powietrza?) ,2- nowe
postanowienie z sądu, że spodkobiercami po moim ojcu są jego dzieci i dzieci
zmarłej wdowy. Czy to jets normalne?

WITAM!
Może zaczne od początku bo sprawa jest bardziej skomplikowana.

Sprawa o stwierdzenie nabycia spadku po wuju ciagnie sie w sadzie juz rok,
(jeden ze spadkobierców mieszka w Szwecji)sprawa musi przejść przez ambasady
dlatego moze ciagnac sie jeszcze długo.
Jakis czas temu udalam sie do spółdzielni żeby dowiedzieć się czegoś o
zadłużeniu tego mieszkania, niestety ponieważ nie jestem jeszcze prawnym
spadkobiercą potraktowano mnie jak intruza i wyproszono. Więc jak mogę
uregulować tą sprawę i spłacić dług skoro w spółdziewlni nikt nie chce ze mną
rozmawiać.

Wiem tyle ze akt notarialny jest na wuja, ale ja nie jestem w jego posiadaniu.
Chyba najlepiej będzie jeśli odszukam notariusza i dowiem się szczegółów.

Z nieoficjalnego żródła wiem, że mieszkanie figuruje w KW na nazwisko
poprzedniego właściciela- nie na mego wuja a dług narósł już po jego śmierci.

Jednego tylko nie rozumiem, dlaczego ten człowiek sie tam wprowadził skoro
mieszkanie nie należy już od dawna do niego.

Pozdrawiam Joanna

Tak już rok trwa postępowanie o ustalenie spadkobierców, a o dział spadku
będzie osobna sprawa.
Strasznie długo się to ciągnie, długi rosną i nie ma na to wpływu.(dodam ze
prócz mnie jest jeszcze 3 spadkobierców).

Niestety nie mam żadnego dokumentu w tej sprawie wiem tylko że jest akt
notarialny i że wuj kupił to mieszkanie od osób prywatnych (nie od spółdzielni).

Mam pytanie, czy notariusz ma obowiązek przesłania aktu notarialnego do Sądu-
do księgi wieczystej o przeniesienie praw własności? Bo jeśli tak to czemu tego
nie zrobił.

Pozdrawiam Joanna

1/3 połowy mieszkania w spadku
Sytuacja nastepująca:

Mój ojciec dziedziczy po swoim zmarłym ojcu (spadek w sądzie) 1/3 z połowy
majatku. "Majatkiem" tym jest wówczas mieszkanie lokatorskie ( 4 m-ce przed
śmiercią dziadka złożony wniosek o przekształcenie we własnościowe - 4 raty
zapłacone. Reszte ok. 90 % ceny spłaca po smierci dziadka sama babcia.
@. Umiera mój ojciec i tu pojawia sie problem - czy ja jako spadkobierca cos
dziedziczę i co ? Jeżeli przyjmiemy stan z chwili smierci dziadka to mój
ojciec odziedziczył po nim mieszkanie lkoatorskie czy spółdzielcze
własnościowe ( wiekszość spłacana po śmierci dziadka) ?
a jeżeli własnościowe to czy ma znaczenie, że wówczas także obciążone długiem
czyli w konsekwencji tylko wartość tych 4 zapłaconych rat ?
Obecnie mieszkanie jest własnościowe, po moim ojcu pozostał kresyt i chcę
wiedziec czy jeśli przyjme spadek ( co nim jest ?) z dobrodziejstwem
inwentarza to do jakiej wysokości odpowiadam ( spadku - tylko co nim jest 1/3
połowy mieszkania lokatorskiego czyli 0 ? 1/3 własnościowego + dług do spłaty?
czy 1/3 połowy własnościowego ?
Prosze o rozwikłanie zagadki - to b.ważne

spadek i dlug
siostra przed smiercia podpisala umowe na credyt ktory od 6miesiecy nie jest
splacany dostalam zawiadomienie i jego splacie gdyz przechodzi na
spadkobiercow .Ale nie jestem sama gdyz mam dwoch braci .Co mam robic ? Sprawa
spadkowa ma sie odbyc za kilka miesiecy . Bracia sa trudni do negocjacji .Jak
to sie moze potoczyc czy juz podczas sprawy spadkowej sad kladzie lape na
czesci siostry jaka sie jej nalezy po rodzicach .Osobiscie moglabym splcic jej
dlug ale czy nie bede miala problemow z rozliczeniem sie z bracmi ? moze mi
ktos doradzic ,bardzo prosze

ziemia otrzymana w spadku z długami
czy opłaca się spłacić swoją część i zatrzymać 1,20 hektara, dług wynosi 15
tys. a na każdego spadkobiercę 3750,-zł., chciałbym, żeby na mojej części
gospodarzył nadal brat.
Rodzina chce wszystko sprzedać, wtedy jedna osoba zostanie bez środków do
życia, spłacając swoją część zablokuje Rodzinie sprzedaż ziemi.
Jestem na rencie więc nie muszę płacić KRUS.
Proszę o radę.

Ja czegoś nie rozumiem...
Po pierwsze Twoja mama - piszesz że nic nie ma, ale gdzieś mieszka, coś musi
jeść, z czego się utrzymuje?
Po drugie Twój zmarły ojczym - nic po sobie nie zostawił, zadnego spadku?
Gdzie jego spadkobiercy?
Za dużo niewiadomych żeby coś poradzić.
Dobrze że macie intercyzę i dobrze że dług powstał przed ślubem. Dobrze
dziewczyny radzą, na wszystko co kupujecie faktury na męża. Jesteś zameldowana
u teściów? Masz pracę, może uda sie z pracodawcą pogadać, żeby zatrudnił Cię na
papierze oczywiście na np 1/4 etatu, a resztę jakoś brzydko powiem "pod stołem"
płacił.
Pisz dziewczyno coś więcej...

Wg mnie powinnaś sprawdzić, czy odpowiedź otrzymana z urzędu brytyjskiego w
sprawie renty rodzinnej dla dziecka , jest zgodna z obowiązującym prawem. Na
pewno mamy porozumienie z Wielką Brytanią w sprawach rodzinnych (rozwody,
alimenty, spadki). Nie odpuszczaj tak łatwo !!! Może napisz do polskiego MSZ z
prośbą o poradę i pomoc w tej sprawie lub skontaktuj się z prawnikiem mającym
doświadczenie w podobnych sprawach. Może syn dziedziczy jakiś majątek ??? Ma
przecież do tego prawo. Pamiętaj jednak, że dziedziczy się także długi i dobry
prawnik wie, że należy "zastrzec" to w ew.postępowaniu spadkowym (tzn. ,że
spadkobierca nie odpowiada za długi zmarłego). Nie uność się honorem , bo warto
wywalczyć przynajmniej zabezpieczenie materialne dla dziecka !

Ja podobnie jak Hendik jestem wdową bezdzietną. Pierwsza rozprawa tzw. o
nabycie spadku, to zwykła formalność. Sąd zadaje jedynie pytanie czy przyjmuje
się spadek (można odmówić przyjęcia jeśli obciążony jest długami)i parę innych
a potem informuje o udziale procentowym poszczególnych spadkobierców. Wdowa
dostaje 50%, reszta dzielona jest między rodziców i rodzeństwo zmarłego męża. W
przypadku wspólnego dorobku małeżnskeigo oznacza to praktycznie 75% (bo połowa
przecież była żony) i dzielona jest połowa męża. Na tym etapie nie ustala się
masy spadkowej.
Dopiero poźniej zaczynają się prawdziwe problemy, kiedy trzeba ustalić z
rodziną męża kwoty spłat, zrzeczeń itp. Nie słyszałam o wdowie bezdzietnej,
która przechodziłaby przez to bezproblemowo. Po śmierci męża, jeśli nie ma
dzieci, stajemy się obcymi osobami, którym nic się nie należy.
Ja spłacam np. 25% z naszego wspólnego samochodu, 25% ze wspólnego konta i 50%
za dom.

amg10 napisał:

> > zbójecką napaść Rosji Sowieckiej we wrześniu 1939 r. na swoje
> > ojczyzny.
>
> Przeciez w 1939 Rosja byla inna Rosja niz teraz. Wtedy to byla
> komunistyczna Rosja.

Sralis-mazgalis... Albo jest kontynuacja państwa, albo nie. Jeśli ktoś
dziedziczy spadek, to musi odziedziczyć też długi. Rosja podobno jest
spadkobiercą ZSRR, czyż nie?

Inaczej musiałaby oddać kilka terytoriów zdobytych przez komunistyczną Rosję i
wtedy mogłaby też wykręcić się od długów.

habeas_corpus napisał:

> Sralis-mazgalis... Albo jest kontynuacja państwa, albo nie.

Kontynuacja panstwa moze byc ale nie koniecznie z zachowaniem w 100%
starej formy. Nowa Rosja moze przeciez dokonywac wyborow: krytykowac
i odcinac sie od pewnych zachowan ZSRR a inne kontynuowac.

> Jeśli ktoś dziedziczy spadek, to musi odziedziczyć też długi.
> Rosja podobno jest spadkobiercą ZSRR, czyż nie?

Tak, ale patrz co napisalem powyzej.

To nie tak, jeśli umowy się nie wypowie w roku kończącym się to plisa jest
automatycznie przedłużana, a o niepotrzebności polisy świadczy dopiero
wyrejstrowanie samochodu, a to nastąpiło w maju , więc teoretycznie do maja oc
się należy, tylko, że w tym przypadku występuje paradoks prawny, zmarła płacić
nie może, a spadkobiercy nie przejmowali w spadku długu, bo ten jeszcze wtedy
nie istniał.
Ale to tylko na logikę, prawo nie zawsze jest logiczne ;-), a to ono w tej
sytuacji decyduje.

joisana napisała:

> To nie tak, jeśli umowy się nie wypowie w roku kończącym się to plisa jest
> automatycznie przedłużana, a o niepotrzebności polisy świadczy dopiero
> wyrejstrowanie samochodu, a to nastąpiło w maju , więc teoretycznie do maja
oc
> się należy, tylko, że w tym przypadku występuje paradoks prawny, zmarła
płacić
> nie może, a spadkobiercy nie przejmowali w spadku długu, bo ten jeszcze wtedy
> nie istniał.
> Ale to tylko na logikę, prawo nie zawsze jest logiczne ;-), a to ono w tej
> sytuacji decyduje.

Po dokładnym przedstawieniu sprawy PeZeDuu, powinni wam (babci) dać spokój, ale
myślę, że należ się z nimi skontaktować.

Gość portalu: Ania napisał(a):

> Bardzo dziekuje za odpowiedz ale chodzilo mi czy zona bedzie musiala
> splacac kredyt.Majątek firmy to tylko samochod i komputery, zony nie
> będzie stac na splate kredytu.

Najlepiej udac sie do prawnika, poniewaz wchodza tu jeszcze (prawdopodobnie ) komplikacje z majatkiem wspolnym.

Standardowo, spadkobierca, zeby nie splacac dlugow, powinien w spadkowym postepowaniu sadowym odrzucic spadek - czyli nie brac tego samochodu, komputerow oraz, poniewaz to byl wlasciciel firmy jednoosobowej, rowniez w gre wchodza inne elementy spadku - np. polowa nieruchomosci w ktorej mieszkalo malzenstwo, prywatny samochod, meble itp.

Nie ma co zalowac na porade prawna.

minasz napisał:

> i kto za to beknie??? nikt

Raczej banki licza na spadkobiercow ustawowych.
Jesli zmarly nic nie posiadal, to malo komu przychodzi do glowy zrzec sie spadku - i po kilku miesiacach, gdy minie czas na zrzeczenie spadku, zglasza sie bank z informacja, ze odziedziczono dlugi.

I to jest cały myk. Długi odziedziczą spadkobiercy, na o liczą banki. Wielu nie
wie, że w spadku można dostać również długi i jeśli odpowiednio wcześnie się
spadku nie odrzuci, to się będzie mieć kłopot. Jeśli będzie wystarczająco wielu
spadkobierców zawsze znajdzie się taki, którego uda się bankowi wmanewrować.
Banki nie są durne.

Gość portalu: kredyt? napisał(a):

> bez sensu - a jak mi zemrze jakiś 6 wujek po kądzieli, którego na oczy nie
> widziałem i nie wiem, że on ma długi i ja je odziedziczę, to co?
>

Liczy sie od daty, kiedy dowiedziales sie, ze dziedziczysz (czyli w przypadku spadkobiercow ustawowych najblizszych zmarlemu, data jego smiervi)

Jak jestes dalszym krewnym, nie byles nawet na pogrzebie (a przynajmniej bank ci tego nie udowodni) to mozesz spokojnie stwierdzic, ze pismo od banku jest dla ciebie pierwsza informacja o smierci danej osoby i ze po niej dziedziczysz, oraz wystapic do sadu ze zrzeczeniem spadku.

Agnieszko, kupowalam pare lat temu mieszkanie w Niemczech. Tez mialam dusze na
ramieniu. Wiem jednak,że notariusz musi sprawdzic wszystkie papiery, on
odpowiada za to, żeby nie było wątpliwosci. Jacys nieznani spadkobiercy nie
powinni Cię martwic. Wpis do ksiegi wieczystej może nastapic tylko po
prawomocnej decyzji sadu w sprawie nabycia praw do spadku. Nawet gdyby sie
pojawili, będą domagac się zadoscuczynienia od spadkobiercow, nie od Ciebie.
Radziłabym Ci osobiscie sprawdzic księge wieczysta nieruchomosci, kto jest
włascicielem, czy nie ma długow na hipotece itd, choc, jak pisalam jest to
obowiazek notariusza.

Te cztrey tysiace ida na pokrycie kosztów pogrzebu, juz pisałam,
droga "impreza". I sie nie ma co nimi dzielic.
Będzie sprawa spadkowa. Sędzia zapyta męża czy przyjmuje spadek czy odrzuca. Z
całymi konsekwencjami pierwszego i drugiego. Jeśli odrzuca to dla sądu staje
sie jakby... zmarły. Traktuje się takiego spadkobierce jakby zmarł i dzidziczą
po nim nastepni tzn. jego dzieci (nie macie dzieci) a nastepnie rodzeństwo w
rónych częsciach.Jesłi spadek przyjmuje to z całym "dobrodziejstwem" czyli
równiez długami ( apisałaś, że Teśc jakieś tam miał). A najważniejsze od spadku
płaci sie podatek i to niemały!! Jęsli ta ziemia jest sporo warta to podatek
moze byc duuuuuuuuuuuuzy. I może dlatego Twój mąż nie chce przyjąc tego spadku,
żeby nie płacic podatku?

> Chyba, że zapisał w testamencie inaczej. Ale nie ma nic na ten temat.
> Więc w czym tkwi problem spakobierców?????

Nie jedna córka tylko dwie, a poza tym jest jescze synek "z nieprawego łoża",
dla którego mama też by chciała jak najwięcej... to po pierwsze.
A po drugie spadkobierca musi jeszcze chcieć przyjąć spadek i jesli to zrobi,
to dostanie wszystko, łącznie z długami...

Odrzucenie spadku musi nastąpić w terminie 6 miesięcy od dnia dowiedzienia się
o tytule swojego powołania do spadku. Spadkobiercy ustawowi dziedziczący w
pierwszym rzędzie (np. małżonek, dzieci) dowiadują się zazwyczaj o swoim tytule
powołanie od razu z chwilą kiedy dowiedzieli się o śmierci spadkodawcy.

Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku składa się przed sądem lub
przed notariuszem.

Spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak
jakby nie dożył otwarcia spadku.

Jeżeli więc wskutek odrzucenia spadku kolejność dziedziczenia przechodzi na
kolejne osoby, w celu uniknięcia konieczności płacenia długów spadkowych
również te osoby muszą odrzucić spadek.

Trzeba pamiętać, że aby odrzucić spadek w imieniu małoletnich niezbędna jest na
to zgoda sądu opiekuńczego.

Spadkobiercy mogą odrzucić spadek w terminie 6 miesięcy od dnia, w
którym dowiedzieli się o swoim powołaniu do spadku. Wtedy traktuje
się ich tak jakby nie dożyli otwarcia spadku (wtedy spadek może
przejść z kolei na wnuki).

Jeżeli żaden ze spadkobierców nie złoży w terminie oświadczenia i w
efekcie przyjmą oni spadek wprost, wtedy będą musieli płacić długi
spadkowe w całości. Aby tego uniknąć, należy przyjąć spadek z
dobrodziejstwem inwentarza albo odrzucić spadek.

Obciążenie hipoteczne polega na tym, że wierzyciel może prowadzić
egzekucję z obciążonej nieruchomości niezależnie od tego kto jest
jej aktualnym właścicielem - hipoteka utrzymuje się na nieruchomości
pomimo śmierci dłużnika.

Aby nie spłacać długów spadkowych należy odrzucić spadek albo przyjąć go z
dobrodziejstwem inwentarza. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku
może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca
dowiedział się o tytule swego powołania.

Brak oświadczenia spadkobiercy w powyższym terminie jest jednoznaczny z prostym
przyjęciem spadku. Jednakże gdy spadkobiercą jest osoba nie mająca pełnej
zdolności do czynności prawnych albo osoba, co do której istnieje podstawa do
jej całkowitego ubezwłasnowolnienia, albo osoba prawna, brak oświadczenia
spadkobiercy w terminie jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem
inwentarza.

Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku składa się przed sądem lub
przed notariuszem. Można je złożyć ustnie lub na piśmie z podpisem urzędowo
poświadczonym. Pełnomocnictwo do złożenia oświadczenia o przyjęciu lub o
odrzuceniu spadku powinno być pisemne z podpisem urzędowo poświadczonym.

renepoznan napisał:

[...]
> Czy też uważasz jak inni że mieszkania kupione za zaciągnięty kredyt nie są
własnością tego kto kredyt zaciągnął? Albo że dom kupiony/wybudowany na kredyt
> nie jest własnością kupującego?
[...]

Jest pod warunkiem, że "właściciel" zaciągnięty kredyt spłaca. Jeżeli ze swoich
długów robi prezent w postaci spadku, to spadkobierca, jeśli jest na tyle głupi
i spadek przyjmie, to... tu trzeba by poznać warunki, na jakich spadek został
przejęty.

słuchaj, poszukaj dla znajomej darmowych porad prawnych - w
większych miastach udzielają ich np. fundacje (Centrum Praw Kobiet).
coś mi się zdaje, że albo nie o wszystkim wiesz, albo znajoma nie
wszystko właściwie przedstawia.

nie rozumiem, jak np. mogło dojść do tego, że "podczas
> rozwodu nie dostala nic-wszystko jej maz przepisal na nowa kobiete"

Jakim cudem jeszcze-mąż przepisał przed rozwodem cokolwiek na nową
kobietę? Nie mogł nic przepisać, co nie było JEGO wyłączną
własnością. Musiało w grę wchodzić coś innego (albo mieli
rozdzielność, albo przepisał coś, co nie było objęte wspólnotą
małżeńską, albo w grę wchodzi fikcyjna umowa sprzedaży - ale i to
można było w sądzie podważyć, bo bez podpisu znajomej takie umowy
byłyby nieważne). W ogóle trudno tu dywagować bez konkretów.

koniecznie powinna iść do prawnika, bo skoro przy rozwodzie mąż
kombinował z majątkiem, to być może ten testament można sobie w
kiblu powiesić, bo gość złamanego szeląga na własne nazwisko nie
miał. Po drugie - musi uważać bo może odziedziczyć mimochodem jego
długi. Na złożenie stosownego oświadczenia jest bodajże 6 miesięcy
(chodzi mi o przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, wtedy
odpowiada sie za długi TYLKO do wysokości masy spadkowej)

i przede wszystkim z tego względu powinna działać jak najszybciej -
bo nawet jeśli testament na nią jest nieważny, to dzieci mogą sie
wpakować w kabałę jako spadkobiercy ustawowi.

tak ,i to z mocy prawa czyli tzw.dziedziczenie ustawowe.Ojciec moze
jednak w testamencie wskazac ciebie jako jedynego spadkobierce,przy
czym najlepiej notarialnie ,testament spisany przez notariusza.
dziedziczy sie wszystko czyli aktywa /mieszkanie/i pasywa /dlugi/
,przjmujac wiec spadek z dobrodziejstwem inwentarza zabezpieczsz sie
przed mozliwoscia przewyzszenia wartosci dlugow w stosunku do
wartosci mieszkania.najlepiej jednak niech tatus najpierw posplaca
dlugi ,a potem ewentualnie umiera.

mara571 napisała:

> bo trzeba bylo po prostu zrzec sie spadku. Wtedy bank nie mialby
roszczen.
> Kolejny raz Polacy wpadaja w pulapke, wynikajaca z nieznajomosci
prawa.
> Jakosc sie wszystkich wydaje, ze spadek to tylko mieszkania,
dzialki, domy,
> bizuteria i bankowe wklady.
> Niestety do spadku naleza rowniez dlugi!.

nie zrzec się spadku, tylko odrzucić, zrzec sie można tylko za życia
spadkodawcy

Art. 1048.kc  Spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym
spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim. Umowa taka powinna być
zawarta w formie aktu notarialnego.

Gość portalu: LoMe napisał(a):

> Twarde prawo ale prawo.
> Są spadkobieracmi ustawowymi i tyle w tym temacie.
> A Wyborcza niech nie robi ludziom wody z mózgu tak tendencyjnym
> artykułami tak jak w przypadku komornika Pietraka.

No i co z tego ? Bank może bez problemu uzyskać nakaz płatniczy na matkę i jej
majątek. Ale objęcia klauzulą wykonalności majątku córek nie dostanie (chyba że
sądowym szwindlem)
A zatem jeżeli wartość spadku była mniejsza od wysokości długu to Bank może
dochodzić spłaty od spadkobierców tylko do wysokości przejętego majątku. O
reszcie może zapomnieć.
A jeżeli wartość spadku była zerowa to Bank może pocałować córki w ... rękę i
przeprosić za zamieszanie.

Córki mają wobec matki tylko obowiązek alimentacyjny. Za jej długi nie
odpowiadają. Chyba że żyrowały.

123456ag napisał:

> Gość portalu: LoMe napisał(a):
>
> > Twarde prawo ale prawo.
> > Są spadkobieracmi ustawowymi i tyle w tym temacie.
> > A Wyborcza niech nie robi ludziom wody z mózgu tak tendencyjnym
> > artykułami tak jak w przypadku komornika Pietraka.
>
> No i co z tego ? Bank może bez problemu uzyskać nakaz płatniczy na matkę i jej
> majątek. Ale objęcia klauzulą wykonalności majątku córek nie dostanie (chyba że
> sądowym szwindlem)
> A zatem jeżeli wartość spadku była mniejsza od wysokości długu to Bank może
> dochodzić spłaty od spadkobierców tylko do wysokości przejętego majątku. O
> reszcie może zapomnieć.
> A jeżeli wartość spadku była zerowa to Bank może pocałować córki w ... rękę i
> przeprosić za zamieszanie.
>
> Córki mają wobec matki tylko obowiązek alimentacyjny. Za jej długi nie
> odpowiadają. Chyba że żyrowały.

Spadek możesz przyjąć w trzech opcjach:

1. Przyjęcie spadku (domyślne).
2. Odrzucić spadek.
3. Przyjąć go z dobrodziejstwem inwentarza. I ty chyba opisujesz właśnie ten
przypadek.

Ale w przypadku tych pań zachodzi opcja numer 1 niestety.

1. nie wiesz że umarł - gdy np. ojciec lub matka mieszka kilkaset km dalej, a Ty
nie masz z nim/nią kontaktów od lat.
2. mogę nie przypuszczać że dziedziczę - bo np. zstępni I stopnia się zrzekli
spadku (wiedząc o jakichś długach), a mnie o tym nie poinformowali.
3. wiem czy ustawowo dziedziczę (to oczywista wiedza), ale mogę nie wiedzieć, że
ktoś umarł.
4. notariusz, prawnik, wykonawca testamentu:
- nie informują mnie o niczym jeśli nie ma w testamencie o mnie ani słowa,
- mało kto w Pl pisze testament.
5. myślisz, że bank Cię poinformuje o długu odpowiednio wcześnie??????????
spadkobierca ma sprawdzić we wszystkich bankach w Polsce, czy krewny miał gdzieś
kredyt?
6. jak sprawdzisz czy nie narobił przed śmiercią długów u znajomych? (a oni mają
na to kwity).

najpierw poczytaj trochę ustaw, dowiedz się jakie dziwne przypadki spadkowe
miały miejsce w Pl w ostatnich latach - a dopiero potem się nabijaj z innych.

zmartwie cie, takie prawo maja wszystkie cywilizow
ane kraje swiata.
Dlugi sa czescia spadku. I to jest uczciwe w stosunku do wierzycieli zmarlego.
Wyobraz sobie taka sytuacje: kupujesz dom od pana X., zawieracie umowe
przedwstepna i wplacasz mu 50 tys zlotych. Ty zalatwiasz kredyt, umowa koncowa
ma miec miejsce za 2 miesiace.
Pan X ginie w tym czasie w wypadku samochodowym. Jego rodzina dziedziczy dom. I
nikt ze spadkobiercow nie ma zamiazu zwrocic twojej zaliczki.
Co wtedy napiszesz na forum?

Sorry nic na ten temat nie wiesz. Spadek mozna odrzucić w ciagu
sześciu miesięcy od dnia zgonu, potem juz nie. Jesli odrzucisz
spadek to dziedzicza twoi spadkobiercy czyli np dzieci, czyli to nic
nie daje. Mozna przyjać spadek z dobrodziejstwem inwentarza, wtedy
odpowiadamy za długi tylko do wysokości spadku, który otrzymamy.
Tyle tylko, ze trzeba się na tym znać i wiedzieć, że zawsze trzeba
przeprowadzić sprawę o nabycie spadku. A JAK NIE UTRZYMUJESZ
KONTAKTÓW LUB ZMARŁY NIC NIE MIAŁ, TO NIKT NIE PRZEPROWADZA TAKICH
SPRAW.

> bo tylko do pół roku od
> smierci mozesz przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli ze
> w razie długów odpowiadasz tylko do wysokosci majatku który
> ewentualnie odziedziczysz, natomiast po tym terminie spadek mozna
> juz przyjąc tylko wprost, odrzucic spadek mozna tez tylko do pól
> roku od smierci

Nie. Spadek można przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza do pół roku po powzięciu
wiedzy o śmierci a nie od daty śmierci spadkodawcy. Tak przynajmniej jest
napisane w KC:

Art. 1015.

§ 1. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu
sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule
swego powołania.


§ 2. Brak oświadczenia spadkobiercy w powyższym terminie jest jednoznaczny z
prostym przyjęciem spadku. Jednakże gdy spadkobiercą jest osoba nie mająca
pełnej zdolności do czynności prawnych albo osoba, co do której istnieje
podstawa do jej całkowitego ubezwłasnowolnienia, albo osoba prawna, brak
oświadczenia spadkobiercy w terminie jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z
dobrodziejstwem inwentarza.


No nie bardzo wiem na jakiej podstawie można by twierdzić, że przyjęcie spadku z
ograniczeniem odpowiedzialności do wysokości spadku ma jakiś inny termin :|

Bank żąda: spłacajcie kredyt za zmarłą matkę
Jeśli zmarła matka wzięła w banku kredyt to przedawnienie roszczeń nastepuje
po najdalej 10 latach, jeśli zadłużenie powstało na skutek debetu na koncie to
przedawnia się po 2 latach- tak stwierdza Kodeks cywilny. Jeśli wśród
spadkobierców zmarłej znalazła się osoba niepełnoletnia, zgodnie z art.1014 i
1015 KC nabywa ona spadek wraz z dobrodziejstwem inwentarza, a jeśli jedno ze
spadkobierców nabywa spadek z dobrodziejstwem inwentarza to pozostali
spadkobiercy również (nabycia spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że
spadkobierca odpowiada za długi spadkodawcy do wysokości otrzymanej czynnej
masy spadkowej, w skład której nie wchodzi standartowe wyposażenie mieszkania,
przedmioty użytku osobistego z wyjątkiem cennej biżuterii, sprzęt medyczny
spadkodawcy itp.). Ponadto bank, chcąc dochodzić roszczeń od spadkobierców
winien złożyć w sądzie cywilnym wniosek o przeprowadzenie spadkowania (tj,
ustalenie spadkobierców i podział spadku pomiędzy nich). Do czasu wydania
przez sąd takiego postanowienia wszelkie działania banku przeciwko
spadkobiercom są bezprawne.

Poziom dyskusji jest wprost porażający. Można nie lubić banków, ale wówczas
najlepiej nie brać kredytów. Sam tak robię – nie chcę płacić odsetek i innych
kosztów to nie korzystam z kredytów. A tutaj na forum powszechna nienawiść do
banków, a większość za chwilę będzie skomleć o kredyt na 30 lat na sfinansowanie
śmierdzącej nory w gomułkowskim bloku za równowartość 10letnich dochodów.

Jeżeli ktoś pożycza pieniądze to musi je zwrócić. Gdybyście to Wy pożyczyli te
pieniądze, również dochodzilibyście ich zwrotu. To normalne.

Normalnym jest również, że w razie śmierci dłużnika zobowiązanymi do zwrotu
długu są jego spadkobiercy. Trudno żeby było inaczej – kto nabywa majątek
spadkodawcy odpowiada również za jego długi. Jak komuś taki układ nie odpowiada
to odrzuca spadek. Co do przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza
wychwalanym na forum zapomniano dodać, że spis inwentarza przez komornika to nie
jest tania sprawa.

Najgorsze jest, że Gazeta robi ludziom wodę z mózgu i jako sensację opisuje
podstawowe zasady prawa spadkowego obowiązujące od dziesięcioleci. Jeżeli są
jakieś konkretne zarzuty wobec banku, to niech Gazeta je sprecyzuje, ale nie
może być zarzutem, że bank realizuje swoje uprawnienia.

Interwencje: Zostawiła kredyt w spadku - cd.
Bank uzyskał zapewnienie od sióstr ( chęć spłaty kredytu w niskich
ratach)o przejęciu długu.Panie na tym etapie powinny na piśmie żądać
wglądu do dokumentacji(umowa, korespondencja etc..w celu sprawdzenia
okoliczności, o których mówi mec.Szczepaniak, a także o
ew.zabezpieczeniach, żyrantach itp.Zapewne bank tłumaczy zwłokę w
swoim postępowaniu trudnościami w ustaleniu np.osób i adresów
spadkobierców.Uważam zatem, że dalsza zwłoka w ugodowym załatwieniu
sprawy wcale nie musi oznaczać korzystnego dla sióstr
rozstrzygnięcia sądowego.Bank może ograniczyć żądania w zakresie
odsetek ze względu na trudną sytuację materialną, chorobę etc....
(podobnie jak w regresach)

Gość portalu: ja napisał(a):

> szkoda ze nie napisano, ze spadkobierca mozna zostac... nieswiadomie i to
> przyjmujac na mocy ustawy spadek wprost, czyli... z dlugami.

Na odrzucenie bądź przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza masz PÓŁ ROKU
od momentu w którym dowiedziałeś się o tym, że zostałeś spadkobiercą. Jakie więc
nieświadomie?

bardzo prosze o poradę
Zmarł mój brat który miał w PKO BP konto z debetem (jak okazało sie)chyba
około 700 zł. Ja spisywałem akt zgonu. Brat zostawił w spadku mieszkanie nie
mnie ale bratankowi. Bratanek mieszkanie sprzedał
Teraz wspomniany bank PKO pisze do mnie na drugi koniec Polski abym zgłosił
sie do nich w Krakowie badź zadzwonił. Telefonuje, pracownik odebrał
informacje. Na pytanie po co ten list, powiedział, że mam zaplacic baninaczej
zrobi mi bank sprawe s kowi za dług brata 1000 zł inaczej PKO robi mi sprawe
sadowa. Zgon był 2 lta temu, dopiero teraz bank dochodzi swoich należności? i
to nie od spadkobiercy?

Mam dwa pytania do fachowców:
1. Czy po takim okresie nie przedawniła sie należność banku (od spadkobiercy)?
Wg mnie po 6 miesiącach od zgonu należność banku
przedawniła sie (nie było żadnych pism z banku, teraz pierwsze jest do mnie)
2. Czy bratanek musi spłacać zobowiązanie po cioci ? a jeśli juz to jaką
kwotę? Wg mnie najwyżej zadłużenie na dzień śmierci klientki banku.

Bardzo proszę o odpowiedź na forum lub na mój adres: skuter44@o2.pl

NIE MASZ RACJI!!! Po śmierci teściowej jej długi przeszły na spadkobierców -
czyli także na jej córkę a Twoją żonę. Żona nie musiałaby spłacać długu swej
matki tylko w przypadku, gdyby w ciągu trzech miesięcy (lub sześciu, nie
pamiętam) ZRZEKŁABY SIĘ SPADKU, I TO W CAŁOŚCI (czyli nie spłaca długów, ale tez
i nic po matce nie dostaje). Tak więc windykatorzy słusznie się domagali forsy
od Twojej zony!!!

Partnerstwa publiczno-prywatnego przy budowie dróg nie będzie, bo to się
zwyczajnie nie opłaca.

Spójrz na odcinek Kraków Katowice autostrady a4.

Jest to prawdopodobnie najlepsze miejsce na autostradę w kraju. Odcinek 71 km
dziś kosztowałby co najmniej 2,8 miliarda złotych.

Chcesz, żeby inwestycja zaczęła przynosić zyski za 10 lat. (wybrałem bardzo
długi horyzont, maó kto dziś zapłaciłby za mieszkanie do którego się za 10 lat
wprowadzi).

Masz szczęście, bo ruch na tej drodze jest największy w Polsce. Zastanawiasz się
jakie wprowadzić opłaty?

Dzielisz koszt budowy przez 3600 dni. Wychodzi Ci ok. 750 000 zł. teraz dzielisz
to przez spodziewaną liczbę aut (musisz się liczyć ze spadkiem z obecnych 29
tys., z powodu opłat) 25 tys. Dokładasz do tego 5 zł na bieżące wydatki i
remonty i otrzymujesz 35 zł.

Wierzysz w ten biznesplan? Bo ja wcale. bardziej prawdopodobne, że musiałbyś
pobierać 50 zł i liczyć, że zanim droga się zupełnie rozpadnie Twoi spadkobiercy
ją spłacą.

Znajdziesz zerowe zrozumienie u kierowców, że opłaty na polskiej autostradzie
powinny być dużo wyższe niż, gdzie indziej ze względu na wyższe koszty budowy i
mniejszy ruch.

Przepraszam omyłkowo wkleiłam część odpowiedzi na inne pytanie;
tutaj odpowiedź na zadane:Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem
inwentarza oznacza przyjęcie spadku z ograniczeniem
odpowiedzialności za długi spadkodawcy do wysokości wartości
odziedziczonego spadku. Zrzeczenie się spadku po śmierci spadkodawcy
i jego przyjęciu jest niemożliwe, bo w takim momencie tak naprawdę
w grę wchodzi dział spadku z innymi spadkobiercami lub
sprzedaż/darowizna udziałów w spadku. W tym mailu za mało jest
informacji o stanie faktycznym żeby odpowiedź mogła być pełna i
jasna. Czy chodzi o spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu; kto z
uprawnionych umarł; kto nabył wkład i w jakim trybie?

izba.notarialna napisała:

> Przepraszam omyłkowo wkleiłam część odpowiedzi na inne pytanie;
> tutaj odpowiedź na zadane:Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem
> inwentarza oznacza przyjęcie spadku z ograniczeniem
> odpowiedzialności za długi spadkodawcy do wysokości wartości
> odziedziczonego spadku. Zrzeczenie się spadku po śmierci
spadkodawcy
> i jego przyjęciu jest niemożliwe, bo w takim momencie tak naprawdę
> w grę wchodzi dział spadku z innymi spadkobiercami lub
> sprzedaż/darowizna udziałów w spadku. W tym mailu za mało jest
> informacji o stanie faktycznym żeby odpowiedź mogła być pełna i
> jasna. Czy chodzi o spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu; kto
z
> uprawnionych umarł; kto nabył wkład i w jakim trybie?

Witam,
wysłałam odpowiedz na maila.Byłabym wdzięczna za odpowiedz własnie na
priv.Z góry dziękuję

Mam problemik
Moja matka zmarla ponad miesiąc temu.Pozostawiła same długi i
zadłużone mieszkanie lokatorskie.Podczas wizyty w spółdzielni
dowiedziałem sie, że społdzielnia jest w stanie zawrzeć ze mną ugode
dot. spłaty zadłużenia i przyjęcia mnie w szeregi jej
członków.Wymagano ode mnie jedynie dostarczenia dokumentu o nabyciu
spadku.Ponieważ z rodziny pozostałem sam, przyjąłem spadek w całości
z dobrodziejstwem inwentarza.Z papierami, które wystawił notariusz
udałem się do spółdzielni.Tam poinformowano mnie, że owszem, przyjmą
ode mnie wniosek, ale pismo o nabyciu spadku jest nieważne, ponieważ
pojawił się nowy spadkobierca ustawowy tj. maż mojej matki!Nieznany
mi z nazwiska osobnik przedstawił w spółdzielni skorygowany w USC
akt zgonu(w rubryce stan cywilny widniało mężatka,w akcie
zgonu,który otrzymałem organizując pogrzeb w rubryce tej widniało-
rozwiedziona)Najprawdopodobniej moja matka zawarła fikcyjne
małżenstwo z osobnikiem ze wschodu, ale nigdy mi o tym nie
powiedziała, żyła zupełnie z kimś innym.Nie wiem co dalej.Proszę o
jakąś radę.

jeżeli nie zostaną złożone w terminie 6 miesięcy oświadczenia o
przyjęciu bądź odrzuceniu spadku to spadkobiercy z mocy prawa nabedą
spadek wprost (czyli bez wyłączenie odpowiedzialnosci za długi);
którykolwiek ze spadkobierców może wystąpić do sądu o stwierdzenie
nabycia spadku wskazując pozostałych spadkobierców, ich adresy i
składając odpisy aktów stanu cywilnego (może Pan wstąpić do urzędu o
wydanie takiego odpisu dotyczącego osoby która nie chce
przeprowadzenia postępowania spadkowego wykazując interes prawny -
chęć uregulowania spraw spadkowych); może należałoby najpierw
porozmawiać ze spadkobiercą nie chcącym przeprowadzenia postępowania
spadkowego i wyjaśnić co chce osiągnąć - jeżeli nie jest
zainteresowany spadkiem a nie ma zstępnych to może spadek odrzuci? a
może spadek przyjmie ale nie jest zainteresowany działem spadku? na
pewno należy spróbować załatwić sprawę ugodowo

Darowizna nie jest częścią spadku (co najwyżej w niektórych
wypadkach najbliżsi uprawnieni do zachowku mogą prosić o
uzupełnienie należnego im zachowku). Długi wchodzą w skład spadku.
Jeżeli spadek w ciągu 6 miesięcy od dnia powzięcia informacji o
powołaniu do spadku nie zostanie odrzucony lub przyjęty z
dobrodziejstwem inwentarza (co można zrobić u notariusza lub przed
sądem), to osoba, która jest spadkobiercą, będzie odpowiadać za
wszystkie długi babci całym swoim majątkiem. Po przyjęciu spadku z
dobrodziejstwem inwentarza równiez odpowiada się za długi całym
swoim majątkiem, ale tylko do wysokości nabytego spadku (udziału w
spadku). W wypadku odrzucenia spadku nie dziedziczy się, a co za tym
idzie, nie odpowiada się za długi spadkowe, ale należy pamiętać o
tym, że przy dziedziczeniu ustawowym (czyli gdy nie ma testamentu)w
wypadku odrzucenia spadku przez zstępnych powołani są do spadku
dalsi zstępni (czyli jeżeli po babci spadek odrzucą jej dzieci, to
do spadku będą powołane jej wnuki, ktore też będa musiały
postanowić, czy spadek przyjąć, czy odrzucić - w terminie 6 miesięcy
od dnia, kiedy dowiedziały się, ze dziedziczą).

Prawo nie zakreśla terminu do przeprowadzenia postępowania spadkowego. W
praktyce całymi latami można takiego postępowania nie przeprowadzać, a problem
z nieuregulowanymi prawami pojawia się dopiero przy próbie sprzedaży
nieruchomości, zaciągnięcia kredytu itp.

Inne obowiązki spadkobiercy:

Spadkobierca ma 6 m-cy na ewentualne odrzucenie spadku/przyjęcie z
dobrodziejstwem inwentarza. Brak złożenia oświadczenia w tym czasie uznaje się
za przyjęcie proste spadku - co oznacza w praktyce odpowiedzialność spadkobiercy
z majątku także własnego za istniejące długi spadkodawcy.

Każdy, u którego znajduje się testament - ma obowiązek złożenia testamentu w
sądzie spadku albo u notariusza z chwilą kiedy dowie się o śmierci spadkodawcy.
Nie dopełnienie tego obowiązku grozi odpowiedzialnością za ewentualne szkody
oraz grzywną do 1000 zł.

Każdy właściciel ma obowiązek ujawnienia swego prawa (własności) w księgach
wieczystych. Jeśli tego nie uczyni na czas (np. latami zwlekając z
przeprowadzeniem postępowania spadkowego odnośnie spadku w skład którego wchodzi
nieruchomość obciążona hipotekami) - a osoba trzecia (wierzyciel chociażby)
dozna w związku z tym szkody - odpowiedzialność będzie ponosił taki właściciel.
Ponadto, nawet jeśli nikt szkody nie poniesie, opieszały właściciel naraża się
na grzywnę w wys. od 500 do 10.000 zł.

W praktyce te grzywny pojawiają się przeważnie wtedy, kiedy
poszkodowany/zainteresowany sprostowaniem wpisów w KW intensywnie działa...

Nie sadziecie ze te przepisy o 6-ciu miesiącach na
odrzucenie/przyjecie spadku z dobrodziejstwem inwentarza powinno byc
zmienione. Wg mnie takim trybie powinno się dziedziczyć z automatu a
nie tak jak teraz z automatu jest dziedziczenie proste czyli z
odpowiedzialnoscią własnym majątkiem za długi zmarłego. Przecież
czasami mozna nie wiedzieć nawet o smierci kogos po kim sie nie daj
Boże dziedziczy długi - bo w ciagu 6-ciu miesięcy nie złożyliśmy
oswiadczenia.

maryko.m napisała:

Inne obowiązki spadkobiercy:

Spadkobierca ma 6 m-cy na ewentualne odrzucenie spadku/przyjęcie z
dobrodziejstwem inwentarza. Brak złożenia oświadczenia w tym czasie
uznaje się
za przyjęcie proste spadku - co oznacza w praktyce odpowiedzialność
spadkobiercy
z majątku także własnego za istniejące długi spadkodawcy.

Spadek można odrzucić w ciągu 6 miesięcy od chwili dowiedzenia się o
tytule swego powołania, czyli o tym, że jest się spadkobiercą po
danej, nieżyjącej osobie. W przypadku dziedziczenia z mocy ustawy
(tzn. gdy nie została Pani ustanowiona spadkobiercą w testamencie)
będzie to moment dowiedzenia się o śmierci spadkodawcy, w przypadku
dziedziczenia na mocy testamentu moment dowiedzenia się o
ustanowieniu spadkobiercą w testamencie. Odrzucić spadek można przed
sądem lub u notariusza. Nie odrzucenie spadku w ciagu 6 miesięcy ma
taki skutek, że odpowiada się za długi spadkodawcy całym swoim
majatkiem, zarówno nabytym w drodze spadku jak i pozostałym.

Jeśli Państwa mama nie pozostawiła testamentu, to spadkobiercami po mamie
byliście Państwo (czyli rodzeństwo) oraz Państwa ojciec. W takiej sytuacji
mieliście Państwo 6 m-cy na ewentualne odrzucenie spadku albo przyjęcie spadku
z dobrodziejstwem inwentarza (co równa się odpowiedzialności za długi do
wysokości wartości czynnej spadku, czyli np. wartości rynkowej pozostawionego
przez spadkodawcę mieszkania). Po śmierci państwa ojca zrzekliście się Państwo
co prawda spadku - ale tylko w części dotyczącej spadku po ojcu, jak rozumiem. W
takim razie spółdzielnia nie ma prawa egzekwować od Państwa długu w części
obciążającej zmarłego ojca. Ma jednak prawo dochodzić pozostałej części
zadłużenia z tytułu czynszu oraz opłat eksploatacyjnych. Należy zatem sprawdzić,
które z tych należności przedawniły się (termin przedawnienia wynosi 3 lata) i
co do tych należności - podnieść zarzut przedawnienia. Pozostałą część trzeba
będzie zapłacić.
Dodać należy, że sytuacja prawna może wyglądać nieco inaczej, jeśli w chwili
śmierci Państwa mamy któreś z rodzeństwa było niepełnoletnie.

Pytanie należy zadać również adwokatowi bądź radcy prawnemu - czyli
osobom, które pomagają w sporach prawnych.
Co do przyjęcia bądź odrzucenia spadku - jeżeli minęło już ponad pół
roku od kiedy spadkobiercy dowiedzieli się o swoim powołaniu do
spadku, to spadku nie można już odrzucić. Jeżeli jeszcze nie minął
termin, można złożyć odpowiednie oświadczenie o przyjęciu bądx
odrzuceniu spadku. Jeśli pani spadek odrzuci - dsiedziczyć będą
pozostali spadkobiercy ustawowi. Pani 5-letnia siostra może
dziedziczyć spadek jedynie z dobrodziejstwem inwentarza (czyli w
wypadku, gdyby długi przewyższyły aktywa, nie musiałaby spłacać
nadwyżki, czyli bilans wyszedłby na zero). Matka siostry może
odrzucić spadek w imieniu małoletniej córki za zgodą sądu rodzinnego
i opiekuńczego.

Oswiadczenie o odrzuceniu spadku, może być złożone w ciągu sześciu
miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział sie o tytule
swego powołania. Po upływie tego okresu i niezłożeniu oświadczenia o
odrzuceniu spadku, uznaje się, że spadkobierca przyjął spadek
wprost, czyli odpowiada za długi zmarłego.

W takim przypadku spadek powinien zostać odrzucony, a ponieważ Pani
syn jest niepełnoletni, Pani jako jego przedstawiciel ustawowy
składa takie oświadczenie przed sądem lub przed notariuszem.
Jednakże do odrzucenia spadku przez przedstawiciela ustawowego
potrzebna jest zgoda sądu opiekuńczego, gdyż odrzucenie spadku jest
czynnością przekraczającą zwykły zakres zarządu majątkiem dziecka.
Oświadczenie o przyjęciu spadku powinno być złożone w terminie 6
miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się, że jest
powołany do spadku. Brak oświadczenia o odrzuceniu spadku w tym
terminie jest równoznaczne z przyjęciem spadku, przy czym w
przypadku osób niepełnoletnich, przyjęcie spadku może nastąpić tylko
z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to, że spadkobierca ponosi
odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wysokości wartości
ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku, a więc do wysokości
wartości przedmiotów i praw wchodzących w skład spadku.

Dziękuję za odpowiedź. Chciałam jeszcze nieco dopytac o następujące
kwestie:

1. możliwością jest zawarcie (za życia
> mamy) umowy zrzeczenia się dziedziczenia pomiędzy Państwa mamą a
jej
> spadkobiercami – czyli Panią i Pani rodzeństwem, które w przypadku
> jeżeli strony umowy nie postanowią inaczej obejmuje również
> zstępnych (czyli ew. dzieci spadkobierców). Umowę taką sporządza
> notariusz w formie aktu notarialnego

czy w takim kontekście (umowy notarialnej) wierzyciele mogą tj. przy
odrzuceniu spadku, zanegowac tę umowę i dochodzić roszczeń? Czy
dzieci zstepnych bedą musiały jakos te umowę odnawiać?

2. czy w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza,
spłata długu do jego wysokości jest jednoznaczne z umożeniem tej
różnicy, która pozostała? W naszym wypadku mama ma długu w Urzędzie
Skarbowym ok. 60 tys. plus jeszcze jakies nieznane nam (dzieciom)
zobowiązania wobec osob prywatnych, firm. Nie wiemy jakie sa to
kwoty i raczej marne szanse by się dowiedzieć. Jednocześnie caly
majątek mamy to kilka mebli, telewizor, wartości może 5 tys. w
porywach. czy nie opłacałoby się nam przyjęcie spadku z
dobrodziejstwem inwentarza i spłata raptem promila tych zobowiązań?
Czy jeśli my - spadkobiercy dysponujemy swoimi odrębnymi majątkami,
to czy wierzyciele mogą nas po spłacie wartości inwentarza jeszcze
męczyć mając do tego podstawe prawną?

skoro budowa domu odbywała się za zgodą właścicieli nieruchomości
(działki) to mężowi co najwyżej przysługują roszczenia o zwrot
nakładów poczynionych na budynek, które już teraz powinny być
zwrócone a jeżeli nie to staną się po śmierci rodziców długiem
spadkowym który spadkobiercy będą zobowiązani spłacić; dobrze byłoby
już teraz uzyskać potwierdzenie że to z pieniędzy męża i za zgodą
rodziców został wybudowany budynek - być może rodzice sporządzą
testamenty w których do spadku powołają meża z obowiązkiem spłaty
rodzeństwa tylko w części działki?

obciążony udział w nieruchomości
witam, nie wiem czy to właściwe forum dla mojego problemu, ale może
ktoś będzie umiał mi pomóc. Jestem współwłaścicielką mieszkania w
udziale 50% z osobą niespokrewnioną ze mną. ZUS obciążył udział
mojego współwłaściciela hipoteką przymusową i zostało to wpisane w
KW. Ten ktoś nie zamierza swojego zobowiązania spłacić. A wysokość
hipoteki jest bliska wartości całego mieszkania. Zastanawiam się co
się stanie w wypadku śmierci współwłaściciela. Co się dzieje z jego
długami (jeśli spadkobierca odrzuci spadek), także tymi wpisanymi w
KW? Czy w takim wypadku hipoteka zostanie uwolniona? Jeśli tak w
jaki sposób mogę stać się właścicielem całego mieszkania, skoro w
1/2 będzie ono własnością osoby nieżyjącej? Czy też czeka mnie jakaś
licytacja i spłata jego zadłużenia wobec ZUS? Może to ważne - w
naszym budynku są mieszkania tylko własnościowe. Pomóżcie proszę,
byłam u 2 Radców Prawnych i nie potrafili mi odpowiedzieć. A w ZUS
nie chcą w ogóle ze mną rozmawiać.

Odrzucenie spadku a art. 1024. § 1.
Witam ponownie!
W poście "Długi w spadku" opisałam sytuację dotyczacą spadku. Jak ma
się art 1024 do sytuacji,gdy mój ojciec odrzuci spadek po swojej
siostrze, zrobimy to także ja i moja siostra oraz ja z męzem w
imieniu naszego nieletniego syna?
Czy wierzyciele faktycznie mogą się domagać uznania za bezskuteczne
odrzucenia spadku? W stosunku do koga mogą się tego domagać? Czy w
tej sytuacji będzie się odpowiadało całym majątkiem za długi?

Art. 1024. § 1. Jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem
wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w
chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku
zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów
o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika.

Pozdrawiam i dziękuję, Anka

cytowany przez Panią artykuł kodeksu cywilnego dotyczy ochrony
interesów wierzycieli SPADKOBIERCY a nie spadkodawcy więc skoro
odrzucenie spadku nie powoduje szkody po stronie ewentualnych
Państwa wierzycieli (a napisała Pani że chodzi o długi spadkodawcy a
nie Pani) możecie Państwo spać spokojnie

Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku mąż może złożyć w
terminie 6 miesięcy od kiedy dowiedział się, że jest spadkobiercą -
u notariusza lub w sądzie. Jeżeli tego oświadczenia nie złoży w
terminie przyjmuje się, że spadek przyjął wprost (czyli, ze nabył
aktywa spadku i długi wchodzące w skład spadku - do ich pełnej
wysokości). Jeżeli mąż inwestuje w dom, który jest budowany na
nieruchomości, która nie jest jego własnością, to przysługują mu
jedynie roszczenia pieniężne związane z jego nakładami. Oddanie domu
do użytkowania nic nie zmienia - jest to tylko informacja, że budowa
została zakończona. Rozumiem, że w skład spadku wchodzi
nieruchomośc, na której budowany jest dom. W takiej sytuacji
współwłaścicielem zabudowanej nieruchomości mąż stał się z chwilą
śmierci spadkodawcy (chyba że w terminie odrzucił spadek). Mąż
powiniem przeprowadzić postępowanie spadkowe (u notariusza albo w
sądzie), aby uzyskać dokument potwierdzający jego prawa do spadku.

Czy warto walczyć o spadek ????
Mój syn ma obecnie 10 lat. Jego ojciec zmarł jak dziecko miało 4 m-ce. Nie
byliśmy małżeństwem i musiałam udowadniać ojcostwo przed sądem, gdyż ojciec
nie przyznał się. Po trzech latach dziecko otrzymało nazwisko ojca, jednak
renta nie należała się gdyż ojciec dziecka miał zbyt krótkie okresy składkowe
i nieskładkowe. Niedawno zmarła matka ojca dziecka czyli jego babcia, która
nigdy nie uznała mojego syna za własnego wnuka. Nie mieli nigdy ze sobą
kontaktu. Kobieta ta jest po rozwodzie. Nie posiada innych dzieci niż zmarły
ojciec mojego dziecka. Ma brata, który jak myślę stara się o spadek po niej (o
ile coś jest). Nie wiem czy spisała jakiś testament. Moje pytanie jest takie:
czy warto dochodzić praw dziecka do spadku i jak mogę dowiedzieć się czy np.
"babcia" nie posiada długów. Czy syn jest jedynym spadkobiercą? Jak mam to
wszystko załatwić jeżeli już podejmę się tego. Mam nadzieję, ze napisałam to
dość zrozumiale. Dziękuję za odpowiedź.
Agnieszka

Dziecko do ukończenia 18 lat nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych i w
związku z tym przyjmuje spadek tylko z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to
ograniczenie jego odpowiedzialności za ewentualne długi spadkowe tylko
wysokości odziedziczonego majątku ( czyli do wartości stanu czynnego jego części
spadku). Co do wiedzy o zobowiązaniach spadkodawcy - trudne pytanie! Nawet
najbliżsi mieszkający ze spadkodawcą do jego śmierci pod jednym dachem nie
zawsze wiedzą wszystkiego o jego sytuacji finansowej. Zwykle należy zacząć od
przejrzenia pozostawionych dokumentów, co w Pani przypadku jest raczej
niemożliwe...

Brak działania ze strony Pani jako opiekuna prawnego bynajmniej nie oznaczać, że
dziecko nie stanie się spadkobiercą. O ile zmarła nie pozostawiła testamentu,
dziecko stało się spadkobiercą i dziedziczy na zasadach ustawowych. Raczej
wskazane byłoby zorientowanie się w sytuacji majątkowej zmarłej i w ciągu 6
m-cy od jej śmierci podjęcie ewentualnej decyzji o zrzeczeniu się spadku. Brak
takiego oświadczenia w w/w terminie oznaczać będzie tak czy inaczej przyjęcie
spadku. Postępowanie spadkowe to już jest osobna sprawa. Jeśli pomiędzy
spadkobiercami jest wola uregulowania sprawy, postępowanie naprawdę jest w miarę
szybkie, nieskomplikowane i nieszczególnie kosztowne. Wiele osób nie
przeprowadza postępowania spadkowego, co się mści po latach, kiedy okazuje się,
że nie można dokonać podziału nieruchomości albo sprzedać mieszkania, a część
spadkobierców rozjechała się po świecie.

Po pierwsze - macie Państwo obowiązek złożenia takiego testamentu w sądzie
(dokładnie sądzie miejsca położenia majątku)
Po drugie - trzeba by się dowiedzieć, czy postępowanie spadkowe po zmarłym
przyjacielu wujka w ogóle zostało przeprowadzone prze jego synów. Jeśli nie - to
trzeba złożyć wniosek o przeprowadzenie takiego postępowania. Jeśli tak - to
wniosek o przeprowadzenie postępowania o uchylenia albo zmianę stwierdzenia
nabycia spadku.

No i następnie będzie kwestia dokonania ponownego działu spadku po zmarłym
wujku (w zależności od tego, czy tylko Państwo byliście spadkobiercami wujka,
czy były osoby uprawnione do zachowku czy były jakieś długi związane z tym
spadkiem po przyjacielu. Nie można też zapominać, że wydziedziczenie synów nie
pozbawia prawa do zachowku dzieci i wnuków tych synów (o ile są takowe osoby).

W dużym uproszczeniu....

darowizna , małoletnia, sprzedaż nieruchomości
Córka odziedziczyła po dziadku ułamkową część nieruchomości, na których
ciązyła hipoteka powstała przed śmiercią spadkodawcy (dodam że zadłużenie
powstało na skutek zaniechań przez spadkodawce jak i jego żony) . Zaległe
podatki za owe nieruchomości spłacilismy z mężem, jednak spłaty zadłużenia w
wyniku czego powstała hipoteka nie została spłacona. Po postępowaniu spadkowym
powstał pomysł sprzedania jedenj z działek ze spadku na pokrycie owej
hipoteki. Jestem przed złożeniem wniosku o pozwolenie sprzedaży w imieniu
małoletniej do sądu rodzinnego. W zamian za zgode tej sprzedaży (a co za tym
idzie nie dostania pieniązków za tą sprzedaz)i uwolnienia się od długów
poprosiłam reszte spadkobierców (moja mama i brat) by zgodzili się na
przepisanie swoich części neruchomości rolnych na rzecz małoletniej mojej
córki. I tu moje pytanie: jak to sprawnie zrobić? I co powinnam napisać we
wniosku do sądu rodzinnego jako uzasadnienie? I jeżeli doszło by do
przepisania części reszty spadkobierców to czy zrobić to w formie darowizny
czy zniesienia współwłasnosci?

Żeby teść stał się jedynym właścicielem działki, musi dokonać razem
z drugim spadkobiercą działu spadku. Jeśli strony bedą zgodne co do
sposobu podziału, w tym co do wysokości spłaty na rzecz brata
teścia, umowę taką można zawrzeć przed notariuszem. W przeciwnym
wypadku sprawę podziału powinien roztrzygnąć sąd, na wniosek
którejkolwiek ze spadkobierców.
Wartość majątku spadkowego pomniejszana jest o wartość długów
wchodzących w jego skład. Za taki dług mogą zostać uznane nakłady
poczynione na przedmiot wchodzący w skład spadku, o ile podlegają
one zwrotowi (czyli wtedy gdy spadkodawca był zobowiązany do ich
zwrotu). Jeśli jednak strony nie są w stanie porozumieć się czy i w
jakim stopniu obniżają one wartość majątku wspólnego, sprawę tę musi
roztrzygnąć sąd. W przypadku konfliktu między stronami warto jest
zasięgnąć porady adwokata lub radcy prawnego, który pomógłby
przeprowadzić postępowanie działowe.

Co do zasady siostrze należy się zachowek i nawet, jeśli zmarły ojciec nie zostawił nic, to przy obliczaniu należnego zachowku bierze się pod uwagę darowizny - takie, jak darowizna nieruchomości. Ale przy obliczaniu kwoty, którą ewentualnie musiałabyś zapłacić siostrze, bierze się pod uwagę także należny Tobie zachowek. W tym konkretnym przypadku, do zachowku uprawniona jest pewnie jeszcze Wasza Mama, czy jeszcze inne osoby - nie wiemy, za mało szczegółów.
Przede wszystkim należałoby przeprowadzić postępowanie spadkowe - brak majątku nie zawsze oznacza, że nie zostały jakieś długi. Bez postępowania spadkowego, ustalenia liczby spadkobierców , ich udziałów spadkowych i tzw. czystej wartości spadku itd. nie ma mowy o wypłaceniu zachowku.

Rzeczywiście, w ciągu 6 miesięcy mąż może złożyć oświadczenie o przyjęciu bądź
odrzuceniu spadku. Przyjąć spadek można również z ograniczeniem
odpowiedzialności za długi spadkowe (z dobrodziejstwem inwentarza). Przy takiem
przyjęciu spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe również
swoim majątkiem, ale tylko do wysokości stanu czynnego spadku (czyli tylko do
określonej wysokości). Odrzucenie spadku rzeczywiście w Państwa jest
utrudnione, bo na odrzucenie spadku w imieniu małoletniego wymagana jest zgoda
sądu opiekuńczego. Macie Pańswo jednak jeszcze trochę czasu (2 miesiące)i jest
szansa, że w tym terminie uzyskacie taką zgodę i wówczas wszyscy mogliby złożyć
oświadczenie o odrzuceniu spadku. Zarwno jedno jak i drugie oświadczenie można
złożyć u notariusza (potrzebny jest akt zgonu zmarłego). Jest to sprawa dość
prosta, więc nie zajmie u notariusza dużo czasu.

Niezbędne jest przeprowadzenie postępowania spadkowego, aby potwierdzić, że
osoby, które odrzuciły spadek nie są spadkobiercami, a przede wszystkim w
przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Przy takim przyjęciu
spadku sąd zarządza sporządzenie spisu inwentarza, czyli aktywów i pasywów
zmarłego i dopiero po jego przeprowadzeniu możliwe jest wskazanie do jakiej
kwoty osoba, która przyjęła spadek w ten sposób, odpowiada za długi spadkowe.

czarna715 napisała:

> W kwietniu 2008 roku zmarł mi mąż Zostałam sama z trójką dzieci i czwartym w c
> iąży.Dostałam pisemko od komornika,że część mojego wynagrodzenia zostaje z
> ajęte przez niespłacane kredyty męża.Pomyślałam DLACZEGO??
> Poprostu jako spadkobierca przejmuję długi męża.W marcu komornik zajął mi konto
> bankowe i nie mogłam wziąść nawet grosza.

a kto przeprowadził sprawę spadkową?
jeżeli ty to dlaczego przejęłaś długi?
mogłaś nie przyjąć spadku a wtedy do spłaty miałabyś tylko swoją część

Toteż jeśli nie chce się bawić w odrzucanie spadku via sąd (co w przypadku
małoletnich jest obligatoryjne) można przyjąć spadek z dobrodziejstwem
inwentarza i wtedy spadkobierca odpowiada za długi tylko do wysokości wartości
masy spadkowej. Z resztą dzieci i tak w ten sposób dziedziczą.
W razie wątpliwości, zapytaj tu:
forum.prawnikow.pl/index.php?s=d6b92998929f7b700967020b311a1c21&showforum=21

Witam

Od razu na początku zaznaczam , że nie jestem prawnikiem - byłam po
prostu w podobnej sytuacji i moje sprawy rozwiązywał prawnik stąd
posiadam pewne informacje, którymi mogę się podzielić.

W dniu śmierci matki "otworzył" się jej testament. W ciągu 6-ciu
miesięcy od tej daty spadkobiercy ustawowi mogli złożyć oświadczenia
woli dotyczące tego testamentu - jego sposobu przyjęcia bądź
odrzucenia. Nie ma tu znaczenia czy był tam jakiś fizyczny majątek
do podziału czy nic w ogóle tylko długi - długi poniekąd były
majątkiem matki bo się je również dziedziczy.
Jeśli w ciągu tych 6-ciu miesięcy żadne ze spadkobierców nie złożyło
oświadczenia co do sposobu przyjęcia spadku z dobrodziejstwem
inwentarza - czyli do wysokości długów to wówczas wszystcy mocą
ustawy dziedziczą w sposób na wprost - czyli rówenież odpowiadają za
długi osoby zmarłej niestety. I nie ma tu znaczenia założenie czy
nie samej sprawy spadkowej w sądzie to sprawa zupełnie odrębna.
Trudno jest mi powiedzieć czy u Was taka sprawa się odbyła. Jeśli
nie to wówczas taka firma od długów musiałby najpierw ją założyć
żeby mieć oficjalny papier w ręku że Twój mąż jest spadkobiercą
ustawowym i w jakiej części bo z tego co piszesz jest tych
spadkobierców więcej a długi zmarłej obciążają wszystkich
spadkobierców a nie tylko jednego. I tu dochodzimy do wiedzy, której
nie posiadam . Na prawdę polecam wizytę u prawnika.

pozdrawiam

Ja pitolę, przecie napisała dziewoja w pierwszym poście, że mieszkanie jest
własnością jej męża. Nie wchodzi do spadku. Koniec, kropka, finito.

Do autorki. Nie napisałaś, czy mieszkanie zostało przekazane Twojemu mężowi w
ramach umowy dożywocia, czy też w ramach darowizny z jednoczesnym ustanowieniem
służebności mieszkania na rzecz teściów. Różnica niby subtelna, ale może być
istotna przy obliczaniu ewentualnej schedy spadkowej.
Ktoś napisał, że "skoro teściowie mają rozdzielność, to teściowa nie dziedziczy
po teściu". To jest piramidalna głupota, nie należy w nią wierzyć.
Majątek teścia, jeżeli nie będzie testamentu, dziedziczony będzie ustawowo - 1/2
dla teściowej, 1/2 do podziału w równych częściach pomiędzy dzieci. Jedynym
sposobem uniknięcia długów spadkowych to odrzucenie spadku, albo przyjęcie go z
dobrodziejstwem inwentarza. Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że
odpowiada się za długi tylko do wysokości udziału spadkowego. Mówiąc prosto - w
najgorszym układzie można wyjść na zero. Oświadczenie o przyjęciu spadku z
dobrodziejstwem składa się w ciągu 6 miesięcy od kiedy spadkobierca dowiedział
się o tytule swego powołania. W przeciwnym wypadku spadek uznaje się za przyjęty
wprost - majątek spadkowy ulega "stopieniu" z majątkiem spadkobiercy i
jednocześnie odpowiada on swoim majątkiem za długi.
Sprawy spadkowe należy załatwiać szybko, bo pozostawione bez opieki odbijają się
czkawką

Dziękuję za wyjaśnienie i rady
nie, mąż nie jest jedynym spadkobiercą, ma brata i siostrę
jeśli chodzi o spadek to tak, jak pisałam jeszcze długa perspektywa
i myślę,że nasze dzieci zdążą dorosnąć

bardziej chodzi mi o to, czy jest możliwość, że jeszcze za życia
teściowej będziemy spłacali jej długi?

cóż, chyba będzie trzeba sie wybrać do prawnika po radę

Dziękuję za każdy wpis.

Czy możecie podać jaki podatek (jakie progi podatkowe?) obowiązują
przy spadkach dla osób niespokrewnionych? Nie mogę tego znaleźć.

Co w przypadku gdy spadek zostanie nabyty, a dopiero następnie (po
miesiącu, dwóch, trzech?) Urząd Skarbowy upomni się o ten podatek od
mieszkania (tzn moment WYMAGALNOŚCI podatku za sprzedaż mieszkania
przypadnie już po przydzieleniu spadku). W takiej sytuacji chyba US
nie może ścigać spadkobiercy, przecież spadkobierca o niczym nie
musiał wiedzieć, mógł też dowolnie wydać otrzymany spadek (czyli w
momencie dowiedzenia się o długu, de facto pogorszyłby drastycznie
swoją sytuację bez swojej winy). Czytałem coś o przyjęciu
z 'dobrodziejstwem inwentarza' - ale nie załapałem do końca o co
chodzi Coś mi się zdaje że to już prawnik musi odpowiedzieć.

Co do 'pesymizmu' to trochę nieporozumienie. Jestem w całkiem
komfortowej sytuacji, bo nic mnie specjalnie nie boli, i jeszcze mam
czas na pozałatwianie takich właśnie spraw. Tak jak mówiłem bliscy
się nie zmartwią bo ich nie ma, ja się tylko ucieszę bo kogoś mi
bliskiego obdaruję, i ta osoba też się ucieszy - mam nadzieję
Jestem już po konsultacjach.

Gaba - może Cię zaskoczę - w mojej sytuacji nie ma mowy o żadnym
spadku - zero nieruchomości, ruchomości, aktywów, kosztowności itd.
Moje dziecko odziedziczy tylko długi.
Co robić w takiej sytuacji?

Nadmieniam, że ja spadek odrzucam, podobnie jak inny spadkobiercy
(mam na myśli wstępnych i powinowatych).

a dziedziczenie jest testamentowe czy ustawowe?
Jezeli ustawowe, to zasadnicza dziedzicza zstepni - czyli jezeli
zyja i dzieci, i wnuki, to spadkobiercami ustawowymi beda tylko
dzieci (chyba ze odrzuca spadek - wtedy przechodzi na wnuki).
Musisz napisac wiecej szczegolow, co do tego, czy chodzi o
dziedziczenie ustawowe.
Spadkobierca moze przyjac spadek bez ograniczebnia za dlugi
(przyjecie proste) badz przyjac spadek z ograniczeniem
odpowiedzialnosci (prtzyjecie z drobrodziejstwem inwentarza), badz
tez spadek odrzucic.

Jeśli dziadek zmarł i nie pozostawił testamentu, to dziedziczą spadkobiercy
ustawowi, czyli jego dzieci. Wnuki dziedziczą dopiero po śmierci rodziców.
W przypadku odrzucenia spadku (jest na to 6 m-cy od śmierci spadkodawcy), spadek
przechodzi automatycznie na wnuki. Jeśli wnuki są małoletnie, to przyjmują
spadek z dobrodziejstwem inwentarza (czyli za długi odpowiadają tylko do
wartości spadku). Żeby odrzucić spadek w imieniu dzieci, należy zwrócić się z
takowym wnioskiem do Sądu Rodzinnego.
Ostatnio jestem w temacie...

Trzeba policzyć
dziedziczeniu podlegają nie tylko prawa ale i obowiązki majątkowe, a więc także długi.

nie liczyły za wynajem, ale też nie ponosiły kosztów utrzymania nieruchomości, itp. Remont remontowi też nierówny - jeden będzie oznaczaŁ przebudowę obiektu ponad normę, a inny będzie służył zachowaniu jego substancji (zapobiegnie zniszczeniu niruchomości np.)
Siostry nie spłaciły też długów.

wszystko trzeba uwzględnić, ale żeby określić czy pani będzie musiała dopłacić, czy jest z siostrami kwita, to treba policzyć co ile było warte, ile wynosiły długi, ile nakłady, itp.

na razie, jak mniemam odbyło się tylko postępowanie w kwestii nabycia spadku, ale działu jeszcze nie dokonano.
Żeby definitywnie rozstrzygnąć sprawę spadku trzeba przeprowadzić dział spadku, w przeciwnym wypadku pozostaną w tej współwłasności i będą się musiały tak liczyć.

Działu spadku można dokonać albo poprzez umowę pomiędzy spadkobiercami (w przypadku gdy w skład spadku wchodzi nieruchomość, musi ona zostać zawarta w formie aktu notarialnego) - to jeśli da się dogadać, albo drogą sądową.

Należy złożyć w terminie 6 m-cy od daty, kiedy dowiedział się Pan, że jest spadkobiercą, oświadczenie o odrzuceniu spadku. Oświadczenie składa się przed sądem albo notariuszem. Po odrzuceniu przez Pana spadku, spadkobiercą zostanie, oczywiście, co słusznie Pan zauważył, Pana dziecko. Tu sprawa nie jest taka prosta - musi Pan bowiem, jako przedstawiciel ustawowy swojego dziecka, wystąpić do sądu rodzinnego z wnioskiem w imieniu małoletniego o wyrażenie zgody na odrzucenie spadku. W takim wniosku należy uprawdopodobnić, fakt, że w interesie małoletniego jest odrzucenie spadku (długi przewyższające aktywa spadkowe)...

Podobne wątki są na forum "Notariusze"...

długi obciążają spadkobierców, na odrzucenie spadku było 6 miesięcy
od kiedy dowiedzieli się o jej śmierci. Jeśli tego nie zrobili -
przyjęli spadek wprost - to znaczy, że odpowiadają za długi nawet
przewyzszające odziedzoczony majątek.

trzeba było złożyć zeznanie podatkowe, może negocjować z bankiem
spłatę, czy choćby umorzenie odsetek.

www.mojeprawo.pl/index.php?symbol=infopage.htm&idkat=10&idpodkat=64&id=140

Mieszkanie w spadku a czynsz
Otrzymałam mieszkanie w spadku po dziadkach (powołali mnie w testamencie do
całości spadku). Oprócz mnie dziadkowie mieli jeszcze 2 wnuków. Sprawa
spadkowa toczy się od 9 miesięcy i końca nie widać. Mieszkanie stoi puste, nie
jestem w nim zameldowana. Czy jest jakiś sposób by do czasu zakończenia
postępowania spadkowego nie płacić czynszu? Czy jako spadkobierca testamentowy
ponosząc te koszty, będę mogła te koszty zaliczyć jako długi do spadku w
sprawie o przejęcie spadku i ustalaniu jego wartości, jak i do ustalania
wartości zachowku? Proszę o radę.

BZ WBK kontra spadkobierca
Jeżeli spadkodawca niczego poza długami nie zostawia, albo zostawia
rzeczy o wartości mniejszej lub równej kwocie długu - spadkobierca
może odmówić przyjęcia spadku - i wtedy bank nie ma ruchu. Nie może
od nikogo tej kwoty ściągać. Więc zawsze dobrze jest przemyśleć
sprawe, czy warto taki spadek przyjąc.

Za długi II RP jak za złoto
Kiedyś byłem za tym żeby nie uznawać zobowiązań przedwojennych, jako że PRL
nie był bezpośrednim spadkobiercą IIRP(rząd IIRP uciekł na zachód a PRL
przyszedł ze wschodu), więc ciągłość prawna została zerwana.
Ale PRL spłacał zobowiązania przedwojenne(ale niemal wyłącznie wierzycielom
zagranicznym). Dlatego musimy uznawać przedwojenne obligacje.

A swoją drogą to nie rozumiem dlaczego sąd nakazał wypłatę połowy kwoty.
Jeżeli obligacje są w złocie, to znaczy w złocie, osoba która je kupiła
zrobiła to aby zabezpieczyć się przed spadkiem wartosci waluty.

ritazien napisała:

> tja, na pewno mając do wyboru sądowe orzeczenie o nabyciu spadku za chyba 50
> zł opłaty sądowej ludziska wybiorą notariusza za 500 czy 600..... buehehehe

Widzisz, nie każdy ślini się na widok 500 zł. Jeśli spadek jest wart np.
kilkaset tysięcy, a trzeba dokończyć transakcję sprzedaży nieruchomości,
zdecydowanie lepiej iść do notariusza i mieć to z głowy. Często część
spadkobierców mieszka poza granicami kraju. Dzięki temu rozwiązaniu mogą przy
okazji pogrzebu załatwić formalności.

Generalnie artykuł bardzo dobry, brakuje takich praktycznych i w sposób jasny
napisanych poradników. Tego typu informacje powinny być przekazywane w szkole
średniej. Ze swojej strony dodałbym BARDZO WAŻNE informacje w przedmiocie
sposobu przyjęcia spadku (np. brak stosownego oświadczenia o odrzuceniu spadku
może skutkować przyjęciem go wprost - czyli ze wszystkimi długami, które
nierzadko przewyższają wartość spadku).

Brak także choćby akapitu poświęconego testamentowi - a niestety w Polsce może z
10% ludzi je sporządza i później część spadku dziedziczy rodzina, z którą
spadkodawca był w konflikcie, czy został olany przez dziecko 30 lat wcześniej.

A się przypomina jeden z raportów "Polityki", sprzed jakiegoś czasu - o dziedziczeniu nie tylko spadku, ale i długów. I nieważne, że ojciec alimentów nie płacił, z dzieckiem kontaktów nie utrzymywał, ukrywał się. Jeśli dziecko jest bezpośrednim spadkobiercą, lub inni spadkobiercy sprytnie się zrzekli (bo wiedzieli o tykającej minie), a tatuś hojnie zaciągał pożyczki, to rzecz przechodzi na dziecko
Na zrezygnowanie ze spadku=długów dziedziczący ma 6 miesięcy, ale sądy często nie informują go o tym, bo niby po co? Dowiaduje się, jak przychodzą pisma o spłatę kwoty+chore odsetki.

Przywrócenie terminu

Jeżeli oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku zostało
złożone pod wpływem błędu lub groźby lub spadkobierca pod wpływem
błędu lub groźby nie złożył żadnego oświadczenia w terminie 6
miesięcy, może uchylić się od skutków prawnych niezachowania
terminu. Podstawą złożenia takiego wniosku jest groźba lub błąd co
do osoby spadkodawcy, co do tytułu powołania lub co do przedmiotu
spadku. Innymi słowy: we wniosku należy podnieść i następnie
udowodnić, że np. nie wiedziało się o długach spadkowych gdyż
zostało się wprowadzonym w błąd przez pozostałych spadkobierców.

Rosja nie jest prawnym spadkobiercem ZSRR,Rosja jest spadkobierca Imperium
Rosyjskiego.Po choooj mnie,jako Rosjaninu odpowiadac za zbrodni Gruzina
-Stalina,czy Polaka-Dzierzynskiego?Po rozpadzie ZSRR Rosja przyjela na siebie
pewne zobowjazania finansowe,czyli dlugi ZSRR,za to przyjela i wszystkie
aktywa.Ale nigdy nie bylo mowy o przyjeciu w spadku zobowjazan moralnych.Tym nie
mniej Jelcyn przeprosil Polakow za Katyn.Ale z tego co ja wiem,Gruzini tego nie
uczynili,tak samo jak i inni .